W Warszawie do 17 stycznia można odwiedzać wystawę "Tilda Swinton - Ongoing", która prezentowana jest w Instytucie Przemysłów Kreatywnych. Jednym z wydarzeń jej towarzyszących jest performance "Bliss #2", który zaplanowano jako poświęcony pamięci Dereka Jarmana, a który zostanie zaprezentowany publiczności aż dwa razy - 27 i 28 listopada w kinie Wisła. Artystka pojawi się na scenie w towarzystwie muzyków Simona Fishera Turnera i Wacława Zimpla.
Organizatorzy wydarzenia, spodziewając się dużego zainteresowania performancem, zdecydowali się dać pierwszeństwo zakupu biletów tym, którzy odwiedzili już ekspozycje "Tilda Swinton - Ongoing" lub kupili już na nią bilet (najpóźniej do 5 listopada). Jeden bilet na wystawę uprawnia do zakupu maksymalnie dwóch biletów na performans.
"Tilda Swinton - Ongoing" to ekspozycja o przyjaźni, inspiracjach i współpracy z twórcami, którzy od ponad 40 lat kształtują życie wybitnej szkockiej aktorki. Na wystawie nie brakuje takich postaci jak Derek Jarman, Pedro Almodóvar, Jima Jarmuscha czy Luka Guadagnino. Ekspozycja prezentuje filmy, fotografie, instalacje, obiekty, materiały archiwalne oraz dzieła stworzone specjalnie na potrzeby projektu.
Punktem wyjścia do wystawy jest spojrzenie na karierę wybitnej aktorki przez pryzmat wieloletnich relacji przyjacielskich, inspiracji i spotkań, które przyniosły kolejne filmy, performance i projekty. Tytuł "Ongoing" nawiązuje do procesu twórczego, który ma charakter otwarty, dynamiczny, ciągły. Zwiedzający mogą też obejrzeć "Flat 19" - multimedialną rekonstrukcję londyńskiego mieszkania Tildy z lat 80., współtworzoną przez reżyserkę Joannę Hogg. Wśród eksponatów znajdziemy również kostiumy filmowe i ubrania z szafy artystki, fotografie autorstwa Tima Walkera oraz medytacyjną instalację Apichatponga Weerasethakula.
- Marzyłam o tym, by widzowie, opuszczając wystawę, myśleli: "Wow, tylko tyle potrzeba? Zwykła przyjaźń z - w wypadku Luki Guadagnino - telefonem komórkowym? Z kamerą Super 8 jak u Dereka Jarmana? Albo - w wypadku Apichatponga Weerasethakula - z kamerą Bolex 16 mm? Właściwie domowe filmy? Tyle wystarczy, by zacząć? Po prostu wspólna zabawa z przyjaciółmi? Zero budżetu, zero planu?". Odpowiedź brzmi: oczywiście, to może być tak łatwe, skromne, tanie. I naprawdę może wystarczyć na 40 lat, a nawet więcej. Z dobrej zabawy z przyjaciółmi nie trzeba wyrastać - tłumaczyła Swinton w rozmowie z PAP.
Tildę Swinton to szkocka aktorka, którą znamy przede wszystkim z wielkiego kinowego ekranu. Była muzą Dereka Jarmana, brytyjskiego artysty awangardowego, reżysera, malarza, pisarza. Od 1985 roku pojawiała się we wszystkich jego filmach m.in. "Caravaggio", "Ostatni Anglicy", "Ogród", "Edward II", "Blue". Grała w filmach Jima Jarmuscha, Luki Guadagnino, Tonyego Gilroya, Wesa Andersona, Braci Coen, Pedro Almodovara. W 2008 roku została uhonorowana Oscarem za drugoplanową rolę w filmie "Michael Clayton", w 2020 w Wenecji otrzymała Złotego Lwa za całokształt twórczości. Artystka tworzy niezwykłe role, ale buduje również relacje, które, jak podkreśla, od ponad 40 lat kształtowały i nadal kształtują jej życie.
***
pj/PAP