Niemieckie echa w twórczości Iwaszkiewicza. Festiwal Stawisko 2026

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2026 13:57
Podróż do Heidelbergu, fascynacja niemiecką kulturą i wspomnienia, do których Jarosław Iwaszkiewicz wracał nawet po kilkudziesięciu latach. Tegoroczna edycja Festiwalu Stawisko odbędzie się pod hasłem "Niemieckie echa". W programie znalazły się m.in. koncert Dobrawy Czocher oraz duetu Aleksander Dębicz – Marcin Zdunik, spotkanie z pisarzem Szczepanem Twardochem oraz spektakl na podstawie opowiadania "Młyn nad Lutynią".
Agata Kościelna-Ratowska i Agata Charuba-Chadryś z Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku.
Agata Kościelna-Ratowska i Agata Charuba-Chadryś z Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku.Foto: PR2/Marcin Pesta

Dom Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów przez lata był miejscem spotkań artystów, pisarzy i muzyków. Właśnie do tej tradycji nawiązuje Festiwal "Stawisko - miejsce symbiozy sztuk i kultur". Kolejne odsłony wydarzenia poświęcane są związkom twórczości pisarza z różnymi krajami. W poprzednich latach organizatorzy przyglądali się m.in. kulturze żydowskiej, ukraińskiej, francuskiej, włoskiej i duńskiej. Teraz przyszedł czas na Niemcy.

Posłuchaj w audycji "Poranek Dwójki" >>> 

Heidelberg. Podróż, która pozostała w pamięci

Jednym z punktów wyjścia w tegorocznej edycji jest podróż Jarosława Iwaszkiewicza do Heidelbergu w 1926 roku. Pisarz przyjechał tam jako członek delegacji uczestniczącej w zjeździe Unii Intelektualnej. Była to jego druga wizyta w Niemczech. Trzy lata wcześniej odwiedził Berlin podczas podróży poślubnej z Anną.

Pobyt w Heidelbergu okazał się doświadczeniem, do którego pisarz wracał przez kolejne dziesięciolecia. – To był wyjazd bardzo bogaty w przeżycia wewnętrzne. Mamy teksty i listy Iwaszkiewicza nawet z lat 70., kiedy wciąż wspomina tamten czas i tematy, które sobie wtedy otworzył – opowiadały w Dwójce przedstawicielki muzeum.

Z Heidelbergu do "Króla Rogera"

Co wywarło tak silny wpływ na pisarza? Z jednej strony krajobraz Heidelbergu i okolic, jesienne pejzaże oraz ślady dawnych germańskich mitów. Z drugiej – napotkani ludzie, którzy wprowadzali go w historię i kulturę kraju. Szczególnie ważną dla Iwaszkiewicza postacią okazał się młody archeolog Karl Scheffeld, przewodnik po Heidelbergu. – Myślę, że zaraził go swoim entuzjazmem i duchem wielkich Niemiec. Szukaniem tropów potęgi kraju w czasach dawnych królów – usłyszeliśmy w rozmowie.

Niemiecka podróż połączyła się z inną fascynacją Iwaszkiewicza, Sycylią oraz z historią Normanów. Pisarz znał opowieści dzięki Karolowi Szymanowskiemu, z którym współtworzył libretto opery "Król Roger". Wcześniej poznane historie zaczęły mu się układać w spójną całość. – Kiedy dojechał do Heidelbergu, nagle wszystko mu się połączyło. Pierwsze wycieczki do Spiry, w tej pięknej złotej jesieni, gdzie szli odkrywać grobowce dawnych królów, nagle stworzyły mu całość – wspominały rozmówczynie Dwójki.

Niemieckie echa w Stawisku. Festiwal Iwaszkiewiczów

Szósta edycja Festiwalu Stawisko ma przybliżyć niemieckie inspiracje pisarza oraz przypomnieć o niejednoznaczności jego relacji z kulturą Niemiec. Program wydarzenia łączy tym samym różne dziedziny sztuki i pozostaje wierny idei, z której wyrósł: przyglądaniu się kulturze poprzez pryzmat historii domu Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów oraz ludzi, z którymi byli związani.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Jan Kanty Zienko

Goście: Agata Kościelna-Ratowska (dyrektorka Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku) oraz Agata Charuba-Chadryś (odpowiedzialna za promocję instytucji)

Data emisji: 2.11.2026

Godz. emisji: 8.30

oprac. zuzannachowaniec

Czytaj także

Przemoc rodzi się z lęku. "Czarownice z Salem" w warszawskim Teatrze Polskim

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2026 11:07
– Nasza makieta, jak ja to nazywam, pokazuje pewien mechanizm dobrze znany z historii i ciągle się powtarzający: społeczność z oskarżeń nakręca machinę, która niszczy właściwie wszystkich jej członków. Niezależnie od tego, czy ktoś się opowie, czy będzie milczał, czy będzie oskarżał, nie ma tutaj wygranych – mówiła o "Czarownicach z Salem" aktorka Ewa Makomaska.
rozwiń zwiń