Rzecznik Ariany Grande poinformował, że po ostatnim koncercie trasy, zaplanowanym na 1 września w londyńskiej O2 Arenie, artystka zamierza zrobić sobie przerwę od publicznych wystąpień. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że chce zakończyć tournée "zdrowo i szczęśliwie", a następnie odpocząć od ciągłej obecności w mediach.
Przedstawiciele piosenkarki zaznaczyli, że decyzja jest efektem "niekończącej się, nieustającej publicznej kontroli", z którą Grande mierzy się od wielu miesięcy. Szczególnie głośne były dyskusje w mediach społecznościowych dotyczące jej wyglądu i kondycji zdrowotnej, które nasiliły się po premierze najnowszego singla i teledysku "Petal".
W związku z planowaną przerwą Ariana Grande wycofała się również z udziału w londyńskiej inscenizacji musicalu "Sunday in the Park with George", która miała trafić na scenę Barbican Centre w 2027 roku. Gwiazda miała wystąpić u boku Jonathana Baileya, z którym wcześniej współpracowała przy filmie "Wicked". Producenci spektaklu wydali oświadczenie, w którym wyrazili pełne zrozumienie dla decyzji artystki i zapewnili o swoim wsparciu. Jednocześnie potwierdzili, że przedstawienie odbędzie się zgodnie z planem, a nowa obsada zostanie ogłoszona w późniejszym terminie.
Obecna trasa koncertowa jest pierwszym tournée Ariany Grande od siedmiu lat i promuje album "Eternal Sunshine" oraz jej najnowsze wydawnictwo "Petal". Do zakończenia koncertów pozostało już tylko kilkanaście występów, w tym finałowa seria koncertów w Londynie. Jak podkreśla otoczenie wokalistki, decyzja o wycofaniu się z życia publicznego nie oznacza zakończenia kariery. Grande chce przede wszystkim odpocząć po wyjątkowo intensywnym okresie, który obejmował powrót na scenę, premierę nowej muzyki oraz projekty filmowe. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa jej przerwa od działalności medialnej.
***
gV