"Lucy and the Loop" Kasi Stankiewicz to multidyscyplinarny projekt

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2014 12:04
Po wieloletnim oczekiwaniu fani Kasi Stankiewicz w końcu mogą wybrać się do sklepu i kupić jej nową płytę. Okazuje się jednak, że "Lucy and the Loop" to nie tylko dziesięć piosenek układających się w zamkniętą historię, ale szeroko zakrojony artystyczny projekt.
Audio
  • "Lucy and the Loop" to nie tylko 10 piosenek, ale ogromny multidyscyplinarny projekt (Czwórka/Off Control)
Kasia Stankiewicz ma powody do zadowolenia. Po wielu latach pracy jej album Lucy and the Loop trafił do sklepów.
Kasia Stankiewicz ma powody do zadowolenia. Po wielu latach pracy jej album "Lucy and the Loop" trafił do sklepów.Foto: mat. pras.

Chociaż album "Lucy and the Loop" jest w dużej mierze autobiograficzny, a losy tytułowej Lucy są odbiciem życiowych przeżyć wokalistki, nie daje on na pewno pełnego i klarownego obrazu tego, jaką dziś jest osobą była wokalistka Varius Manx. - Nigdy chyba nie ma takiej całkowitej wizji. Płyta stanowi tylko pewien wycinek mnie - przekonywała Stankiewicz w audycji Mateusza Tomaszuka "Off Control".


Teledysk do singla "Lucy" artystka nakręciła na Islandii. Klimat tego miejsca niezwykle ją zauroczył. - Mimo że rzadko tam świeci słońce, najczęściej jest zimno, jest mało drzew, to jednak jest w tym jakiś magnes. Takie poczucie bezpieczeństwa, skądkolwiek się ono bierze, jest bardzo inspirujące - opisywała atmosferę Islandii wokalistka.

"Lucy and the Loop" nie ogranicza się tylko do muzyki. To multidyscyplinarny projekt, w który zaangażowali się artyści z całego świata. - Ja napisałam tylko dziesięć piosenek. Okazało się, że one same przemówiły za siebie i jakoś zadziałały. Gdy ludzie z całego świata je usłyszeli, chwycili za swoje narzędzia pracy i zaczęli tworzyć. Malarz stworzył obraz do każdego nagrania. Na tej samej zasadzie powstaje dziesięć rzeźb, powstanie dziesięć murali w różnych miastach, dziesięć etiud filmowych. To wszystko zamknie się w wystawie, która będzie się nazywała tak, jak płyta - uchyliła rąbka tajemnicy.

PRZECZYTAJ: Katarzyna Stankiewicz przerywa muzyczną ciszę

Kasia
Kasia Stankiewicz wraz z Mateuszem Tomaszukiem/fot. Kasia Stankiewicz

 

Na twórczość Kasi Stankiewicz wpływ ma bardzo wielu innych twórców. Artystka przyznała, że kiedy została poproszona o przygotowanie zestawu piosenek, które towarzyszyły wywiadowi z nią, miała nie lada problem. - Słucham przeróżnej muzyki. Gatunki nie mają tutaj żadnego znaczenia, bo albo cię coś rusza, albo nie. Gdy przychodzi moment dokonania jakiejś wąskiej selekcji, mam naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.

Więcej o życiu artystki, jej inspiracjach - w nagraniu audycji "Off Control".

ac/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Joy Division - brytyjska melancholia i smutek słowiańskiej duszy

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2014 09:20
- Nie jesteśmy cover bandem - deklarują członkowie Heart & Soul. - Grając utwory Joy Division składamy hołd jednemu z najważniejszych zespołów w historii muzyki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karolina Czarnecka idzie za sukcesem "Hera, koka, hasz, LSD"

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2014 14:00
Kilka miesięcy temu podbiła internet utworem "Hera, koka, hasz, LSD". Anonimowa dla większości osób Karolina Czarnecka stała się błyskawicznie gwiazdą w sieci. Teraz wydała minialbum "Córka" i z tej okazji odwiedziła studio Czwórki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julia Marcell: na "Sentiments" zrezygnowałam z kreacji

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2014 17:12
Wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka, która kilka lat temu podbiła serca polskich słuchaczy i błyskawicznie stała się jedną z gwiazd sceny alternatywnej. Julia Marcell na stałe mieszka w Berlinie. Właśnie wydała trzeci w karierze longplay pt. "Sentiments", doskonale oceniany przez krytyków i fanów.
rozwiń zwiń