Pan Banan: więcej w Omanie na 130 km nie pobiegnę!

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2019 12:39
Mówi się, że Oman by UTMB to jedna z najtrudniejszych, najbardziej technicznych tras na świecie. - Ja zlekceważyłem ten bieg, a to niedobrze. Chciałem tylko go ukończyć, by zrobić sobie prezent w 2020 - przyznaje Veganowy Pan Banan  
Audio
  • Veganowy Pan Banan opowiada o ultra biegu w Omanie (Rozbiegani/Czwórka)
Pan Banan na trasie zaraża optymizmem
Pan Banan na trasie zaraża optymizmemFoto: Archiwum prywatne

Ukończenie 130-kilometrowego biegu w Omanie jest niezbędne, by zakwalifikować się do Mont Blanc UTMB, które jest marzeniem Łukasza, a planuje je zrealizować w 2020 roku. - Podczas biegu w Omanie zaakceptowałem ból. Dziś wiem, że przede mną dopiero otwiera się ultraświat. Jeszcze pokażę na co mnie stać - mówi gość Kariny Terzoni. 

Dzikość i surowość Omanu mnie przeraziła Veganowy Pan Banan

- Nigdy nie byłem za granicą w tak gorącym miejscu - zdradza Veganowy Pan Banan w rozmowie z Czwórką. - Te skały, kamienie, wzniesienia były nie tyle strome, co wymagające, trzeba było uważać, żeby nie odnieść kontuzji. Kamienie były wysokie - trzeba było wysoko stawiać nogi - dodaje. 

Łukasz Ćwilewski przyznaje, że otaczają go cudowni przyjaciele, którzy wspierają go nie tylko na trasie, ale również podczas logistycznych wyzwań w organizacji wypraw. Czemu więcej nie wróci do Omanu? Jaki plan ma na Mont Blanc UTMB?  A także co daje mu morsowanie? O tym w rozmowie z "Rozbieganych". 

***

Tytuł audycji: Rozbiegani

Prowadzi: Karina Terzoni

Gość: Łukasz Ćwiklewski (Veganowy Pan Banan)

Data emisji: 20.12.2019

Godzina emisji: 9.10

pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Adam "Strąkman" Sułowski. Jak trenuje "polski dzik z hawajskim luzem"?

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2019 10:45
Pokonuje najdłuższe triathlony na świecie, a to wszystko na roślinnej diecie. Start na Mistrzostwach Świata na dystansie podwójnego ironmana przyniósł mu 7. miejsce, do niego należy także rekord Polski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Henryk Szost. Filipides czy zwykły maratończyk?

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2019 11:55
- Jestem po prostu maratończykiem - podkreśla Henryk Szost. - Owszem rekordzistą Polski, ale dla mnie najważniejsze, że robię to, co potrafię najlepiej. Udało się pobiec rekord Polski i pobiegać parę dobrych, wartościowych wyników. Unikałbym buńczucznych określeń - dodaje. 
rozwiń zwiń