"Kill Bill. Vol 1." na ekrany kin trafił w 2003 roku, w 2004 roku na ekrany trafiła druga część sagi zemsty. Jednak dopiero teraz, ponad 20 lat później, zobaczymy tę opowieść jako całość: "Kill Bill: The Whole Bloody Affair".
Co nowego w filmie "Kill Bill"?
Quentin Tarantino nie zaprasza nas jednak do kina po to by pokazać dwa sklejone ze sobą filmy, a na wyjątkową opowieść, w której znajdziemy wiele nowego. "Kill Bill" będący filmem akcji w wielu momentach odchodził od klasycznych zasad, zbliżając się w stronę filmów gore i slasherów. W ""Kill Bill: The Whole Bloody Affair" będzie jeszcze więcej fontann krwi. Pamiętana przez widzów scena, w której Panna Młoda toruje sobie drogę przez ludzi O-Ren była czarnobiała. Teraz będzie dłuższa i w kolorze.
"Napisałem scenariusz i wyreżyserowałem to wszystko jako jeden film. I cieszę się, że mogę dać fanom szansę zobaczenia go właśnie w takiej formie", pisał Tarantino w oświadczeniu z okazji premiery.
Kinomaniacy spędzą w kinowych fotelach aż 281 minut (4 godziny i 41 minut), w trakcie pokazów zaplanowano 15-minutowe przerwy.
O czym jest Kill Bill?
Uma Thurman wciela się w Pannę Młodą, pozostawioną na pewną śmierć po tym, jak jej były szef i kochanek Bill napada na próbę ceremonii ślubnej, strzela jej w głowę i odbiera nienarodzone dziecko. Aby dokonać zemsty, Panna Młoda musi najpierw wytropić czworo pozostałych członków Zabójczego Oddziału Żmij, zanim stanie twarzą w twarz z samym Billem. Dzięki operowemu rozmachowi, nieustającej akcji i ikonicznemu stylowi "The Whole Bloody Affair" pozostaje jedną z najbardziej ikonicznych sag zemsty w historii kina.
Obok Umy Thurman na ekranie zobaczymy Lucy Liu, Michaela Madsena, Daryl Hannah, Davida Carradine'a.
Premiera filmu zaplanowana jest na 20 lutego.
***
pj