Są konsekwentni od piętnastu lat

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2012 18:00
Teatr Konsekwentny, to jeden z najstarszych (a może i najstarszy?) niepublicznych teatrów repertuarowych w Warszawie. O swoich planach i marzeniach z okazji jubileuszu opowiedzieli jego twórcy.
Audio
  • Piętnastolecie Teatru Konsekwentnego w "Kontrkulturze"

- Te 15 lat jest liczone od momentu pierwszej premiery, a przecież jeszcze wcześniej się przygotowywaliśmy i mieliśmy warsztaty, które trwał około rok - wspominał w Czwórce Adam Sajnuk, założyciel i dyrektor artystyczny Teatru Konsekwentnego.

Przez te lata, wędrujący po Warszawie teatr, który obcenie znalazł swój przyczółek w Centrum Praskim Koneser, zrealizował kilkadziesiąt sztuk, które obejrzały setki tysięcy widzów. Dla Sajnuka, do najbardziej pamiętnych momentów z historii Teatru Konsekwentnego każdorazowo należą premiery nowych spektakli. - Premiery odbywają się dwie, góra trzy razy w roku, a pracuje się na nie długie miesiące, one są jak narodziny dziecka - wyjaśniał.

Zdaniem prowadzącej teatr, Aldony Machnowskiej-Góry, tym, co przez te lata pozwoliło przetrwać Konsekwentnemu są stojący za nim ludzie. - Przyciąga ich do nas charyzma Adama Sajnuka, ale też rodzinna atmosfera, która skupia wokół nas bardzo fajnych artystów - podkreślał gość Czwórki.

Obchody jubileuszu rozpoczęły się 6 października, ale świętowanie potrwa kilka miesięcy. Twórcy Teatru szykują niespodzianki, promocje i nowe pomysły, o których w Czwórce opowiedziały Aldona Machnowska-Góra i aktorka Monika Mariotti. Więcej na ten temat w nagraniu audycji.

bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krzysztof Tyniec: nie traktuję teatru jak świętość

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2012 19:00
Sprzeciwia się bylejakości i tandecie. Twierdzi, że dzisiaj "jakość" gubi gdzieś po drodze literę "ć" - i dlatego w życiu szuka pełnej jakości.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anna Czartoryska: Moje ciało nie jest na sprzedaż

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2012 08:00
Mówią o niej "piękna, zdolna i młoda". Anna Czartoryska skromnie przyznaje, że najprawdziwsze z tych określeń to to ostatnie - "młoda". - Póki co… - śmieje się aktorka.
rozwiń zwiń