Polskie Radio

Hotel Forum. Ogromna tabliczka czekolady w centrum Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2020 05:30
Tak właśnie zwykło się mawiać o słynnym Hotelu Forum – słynnym choćby z faktu, że już nie funkcjonuje pod tą nazwą, że teraz wygląda inaczej, a kiedy powstawał był drugim co do wielkości budynkiem w Warszawie. W mroźny poranek 24 stycznia 1974 roku, 46 lat temu, przygotowywano się do uroczystego otwarcia tego hotelu. Dla wielu mróz mógł być przeszkodą, ale nie dla Szwedów, którzy go zaprojektowali i wybudowali. Płaski, wysoki,  oknami i dziwnie brązowy – jak tabliczka mlecznej czekolady. Takie sprawiał wrażenie.
Hotel Forum na tle stolicy
Hotel Forum na tle stolicyFoto: NAC

Samo centrum stolicy, dwie krzyżujące się arterie – Marszałkowska i Aleje Jerozolimskie, po przekątnej najwyższy budynek w Polsce – Pałac Kultury, po drugiej stronie alej najbardziej okrągły budynek w Polsce – Rotunda PKO, vis a vis za Marszałkowską najbardziej ludowy pawilon - "Cepelia". W takim miejscu mógł stanąć tylko jeden z najnowocześniejszych hoteli w Polsce – Hotel Forum. W Warszawie był wtedy tylko jeden hotel o tak wysokim, europejskim standardzie – Hotel Victoria. Oba budowane niemal w tym samym czasie. Budowa Forum rozpoczęła się w 1972 roku i zakończyła w grudniu 1973. Budowa Victorii rozpoczęła się w 1973 roku i ukończona została w 1976. Oba hotele budowały konsorcja szwedzkie.

Wielu zadawało sobie pytania o rodzaj budowy i jak długo to będzie trwać. Miejsce przy którym ją rozpoczęto było zawsze pełne przechodniów. Okolice ronda Dmowskiego (nazwa nadana w 1995 roku), oddanego do użytku 30 grudnia 1970, zawsze skupiały uwagę zabieganych warszawiaków. Ogromne rondo, o średnicy prawie 90 metrów, było zwieńczeniem programu handlowego i komunikacyjnego "Ściany Wschodniej". Znakomita większość przechodniów nie wierzyła, że ma tu stanąć tak wielki budynek – nie z racji wielkości, a ze względu na niewielki obszar budowy. Postawione ogrodzenie dość dokładnie skrywało pracujących tam budowniczych, co potęgowało niedowierzanie... to przecież niemożliwe, że na tak małym skrawku ziemi da się wszystko zbudować, a gdzie zaplecze, gdzie dźwigi, gdzie stada ciężarówek i betoniarek?

Jednak udało się wszystko sprawnie zaplanować i wykonać. Dość powiedzieć, że rzesze robotników otrzymały własny hotel, by móc tam mieszkać na czas budowy i odpoczywać po pracy – był to hotel Solec – który istniał jeszcze długo po wybudowaniu Forum. Budowa była czysta dla okolicznych ulic i przebiegała tak sprawnie, że w niczym nie przeszkadzała ruchowi ulicznemu czy przechodniom. Już w niedługim  czasie po rozpoczęciu budowy można było oglądać rosnący szkielet tego wysokościowca. Doszedł do 33 piętra – niecałe 100 metrów pod dachem (95,2 m). Całkowita wysokość w chwili oddania to 111 metrów.

Wszyscy byli zachwyceni tempem robót i finalnym efektem. Najwyższy standard na wyciągnięcie ręki. Na dole przeszklone lobby, z którego wyrastał płaski, brązowy gmach zaopatrzony w osiem szybkobieżnych wind. Trzy windy kursowały do 16 piętra, trzy kolejne startowały na parterze jednak zatrzymywały się na piętrach od 17 do 33. Dwie ostatnie były windami służbowymi. Hotel liczył sobie 752 pokoje, w tym 634 dwuosobowe. W pokojach były specjalne telefony z przyciskami przywołującymi obsługę hotelową, w zależności od potrzeb – pokojowe, kelnerzy, boye. Były tez w każdym pokoju radio-budziki. Pobyt za dobę kształtował się między 18 a 30 dolarami – co na tamte czasy było bardzo dużą kwotą dla "zwykłego Kowalskiego" (co najmniej połowa średniej pensji w przeliczniku państwowym, bo w przeliczniku czarnego rynku to była cała pensja).

Na dole znalazła się kawiarnia o wdzięcznej nazwie "Maryla". Tu też było przestronne hotelowe lobby z recepcją posługujące się kilkoma zachodnimi językami – angielskim obowiązkowo. Nieopodal znajdowała się też rotiseria "Soplica” - restauracja, w której centrum ustawiono ogromny rożen. Nieopodal znajdował się także coctail-bar, a w dalszej części ogromną salę balową, która dzięki ruchomym ściankom działowym mogła być aranżowana w zależności od potrzeb. Oprócz tego swoje miejsce znalazły także salon fryzjerski i kosmetyczny Polleny, sklep dewizowy PeKaO, punkty informacyjne Orbisu i LOTu, a na każdym piętrze, dla wygody gości, ustawione były maszyny do czyszczenia obuwia.

Hotel ten był znany także z tego, że nocowali w nim znamienici goście. Latami mówiło się że przebywała tam słynna szwedzka grupa ABBA, kiedy przyjechała na występy w Polsce. W hotelu też znajdowały się okresowo przedstawicielstwa dyplomatyczne Portugalii, Libii, Gabonu, Malezji i Kostaryki.

Obecnie stoi tam odnowiony hotel o zmienionej nazwie – Novotel Warszawa Centrum...i już nie wygląda jak czekolada.

PP

Zobacz więcej na temat: HISTORIA Warszawa PRL hotel
Czytaj także

Trasa W-Z połączyła oba brzegi Wisły

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2024 05:40
- Decyzja budowania trasy, wybudowania północnego mostu, który łączyłby Pragę, gdzie właściwie było centrum miasta, z lewobrzeżną Warszawą, która się odbudowywała po II wojnie światowej była warunkiem funkcjonowania miasta – mówił jeden z budowniczych Trasy W-Z.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dworzec Centralny – powiew europejskości

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2016 06:03
Dworzec wybudowano w ciągu trzech lat. Błyskawiczne tempo napędzała planowana wizyta przywódcy ZSRR Leonida Breżniewa. W efekcie nowoczesną, ale niedopracowaną inwestycję w następnych latach poddawano wielu remontom i naprawom.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Pomysł budowy hotelu Bristol podsunął Paderewskiemu jego warszawski plenipotent"

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2018 15:31
- To nieomalże zagadka kryminalna, której do końca nie udało mi się rozwiązać. Natomiast, choć nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, uważam, że coś dziwnego musiało się stać - mówił w Dwójce Jarosław Zieliński, historyk Warszawy.
rozwiń zwiń