Polskie Radio

Pan Samochodzik, czyli przepis na sukces

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2020 05:55
W tym dniu ma swoje reminiscencje zdarzenie związane z kultową serią książek, wydawaną pod zbiorczym tytułem "Pan Samochodzik". To dzisiaj właśnie obchodzimy "prawie okrągłą" rocznicę premiery 1. odcinka telewizyjnego serialu "Samochodzik i templariusze". Film nakręcono w 1971 roku, a pierwszy odcinek wyemitowano 20 lutego 1972 roku – 48 lat temu.
Pan Samochodzik
Pan Samochodzik Foto: INPLUS/East News

Film z miejsca zyskał grono wielbicieli, ogromne grono, głównie młodych ludzi, tych, którzy mieli jakiekolwiek związki z harcerstwem i tych, którzy nigdy do niego nie wstąpili. Wśród fanów serii byli głównie ci, którzy nie przeczytali wydanej w 1966 roku książki "Pan Samochodzik i templariusze". To dopiero świetnie zrealizowany serial, z gwiazdorską obsadą i zabawnymi scenami, "namówił" młodzież do sięgnięcia po pierwowzór filmu i po inne książki tego autora. Był nim Zbigniew Nienacki, kojarzony wówczas z nurtem literatury dla młodzieży.

Zbigniew Nienacki pisał o swoim bohaterze od 1957 roku aż do końca życia. Ostatnie dwie części ukazały się w 1997 roku, kilka lat po śmierci autora. Były też adaptowane i kończone przez innego pisarza. Spod pióra Nienackiego wyszło 17 powieści. Rynek jednak był nienasycony, a wydawcy widzieli realne korzyści płynące z tej serii. Dlatego też zaangażowano kolejnych twórców, by pisali kolejne części przygód Pana Samochodzika. W sumie tych nowych pisarzy pochłoniętych historiami Pana Samochodzika było aż 20 – niektórzy napisali nawet po kilkanaście powieści – których jak do tej pory powstało 139. Wynik naprawdę imponujący!

Kim był Pan Samochodzik i dlaczego stał się tak popularny. Niewątpliwie była to postać ciekawa i w jakim sensie odzwierciedlała świadomość głównego autora serii. Pojawiały się  w książkach także fakty z życia Nienackiego – te niezbyt chwalebne teraz... a wtedy jakby mniej zauważalne. Musimy zdać sobie sprawę, że w latach 60. i 70. nie było Internetu, nie było tak rozwiniętego rynku wydawniczego, nie było tylu gazet i czasopism, różnorodnych w treści, które zachęcałyby do zwiększonego czytelnictwa. Proszę sobie wyobrazić też tylko trzy kanały telewizji – na tym trzecim był puszczany tylko "śnieg", a dwa pierwsze zajmowały się głównie propagandą rządową. W radiu można było znaleźć zaledwie kilka polskich kanałów – najpierw trzy, a później cztery. Inne rozgłośnie, te z Zachodu były albo zakłócane, albo miały bardzo słaby sygnał. Dla młodych chłopaków taka rzeczywistość zmuszała wręcz do spędzania każdej wolnej chwili na podwórku lub na boisku. Tylko bardzo nieliczni sięgali wtedy po książki, tym bardziej, że szkoła też zmuszała do czytania obowiązkowych lektur.

Wtedy właśnie pojawia się tajemniczy Tomasz NN, którego głównym zadaniem zdaje się być poszukiwanie przygód. Robi to także przy użyciu niesamowitego samochodu z okresu II wojny światowej - VW typ 166 Schwimmwagen. Samochód ten to typowa wojskowa amfibia, poruszająca się po lądzie i pływająca w wodzie. Dość powiedzieć, że w filmie wykorzystano dwa takie modele, z których jeden zatonął w jeziorze podczas zdjęć. To właśnie od tego intrygującego środka lokomocji wszyscy nazywają Tomasza Panem Samochodzikiem, bo gdzie się w nim nie pokazał, każdy wiedział, że to on. Dodatkowo ten Pan Samochodzik w serialu poszukuje mitycznego, ogromnego skarbu templariuszy i robi to na wyścigi z innymi grupami poszukiwaczy, wśród których są ludzie dziwni, egzotycznie, śmieszni i oczywiście jest też piękna Karen. Sam termin "templariusze" urzeka magią swojej tajemniczości i po części skrywanej, nieodkrytej historii.

Co istotne – Panu Samochodzikowi pomagają trzej harcerze: "Sokole Oko", "Doktorek" i "Długi Ozór" - bardzo naturalni młodzi ludzie, pełni zabawnych pomysłów, skorzy do każdej psoty, ale też otwarci na poznawanie "nowego", poszukujący i próbujący rozwiązywać różne historyczne zagadki. W tej powieści, choć większość najpierw obejrzała serial, prawie wszystko zachęca młodych ludzi do polubienia – dzisiaj zapewne film dostawałby miliony "lajków". Tym bardziej, że w obsadzie znalazł się Stanisław Mikulski, grający Tomasza NN, a szeroko znany i uwielbiany jako kapitan Kloss ze "Stawki większej niż życie".

Rzeczywistość autora serii powieści, Zbigniewa Nienackiego, nie była jednak tak piękna i barwna. Niektóre swoje cechy ukazał w głównym bohaterze – Tomasz to drugie imię autora, a NN kojarzone jest z prawdziwym nazwiskiem i pseudonimem pisarza – Nowicki-Nienacki. Wielu czytelników widzi też w skrócie NN odwołanie do łacińskiego "nomen nescio", które w dokumentach oznacza osobę nieznaną (imienia nie znam). Tytułowy Pan Samochodzik jest urzędnikiem państwowym – pracuje jako detektyw, znający się prawie na wszystkim – ma za zadanie wyłapywać wszelkich handlarzy sztuką, a dokładniej osoby trudniące się kradzieżą, przemytem bądź fałszerstwem. Jest absolutnie posłuszny władzy komunistycznej, współpracuje z Milicją Obywatelską i nawet wstępuje do ORMO. W filmie elementy te zostały zgrabnie ukryte, natomiast w wielu powieściach serii pojawiają się zauważalnie.

Taki życiorys głównego bohatera ma wiele wspólnego z życiorysem autora. Nowicki-Nienacki kochał władzę komunistyczną, należał do PZPR, był absolutnym zwolennikiem generała Jaruzelskiego i WRON, należał do ORMO, także w stanie wojennym do PRON, a w swoich artykułach często krytykował "Solidarność". Chwalił się też, że po wojnie, wraz z UB zwalczał żołnierzy niezłomnych. W Zbigpóźniejszych latach był kontaktem operacyjnym SB pod pseudonimem "Eremita". Jako literat zasłynął także powieściami pornograficznymi, co dało mu przydomek "naczelnego pornografa partii".

Niezależnie od negatywnej oceny życia i wyborów Nienackiego, niezależnie od tego wszystkiego, co byśmy w nim dzisiaj potępili, cykl powieści stworzony przez niego był i jest niewątpliwym przepisem na wydawniczy i czytelniczy sukces. Dość powiedzieć, że od 2013 roku odbywa się konkurs na najlepszą Samochodzikową Książkę Roku.

A co takiego pamiętamy z tamtych lat, kiedy serial ściągał tłumy przed telewizory, a podwórka i boiska pustoszały – myślę, że wszystko pamiętamy, ten samochód-amfibie, trzech psotnych harcerzy, tajemniczego Tomasza i piękną Karen... no i obietnicę skarbu, a jak mawiał bohater: "Tam skarb twój, gdzie serce twoje".

PP

Zobacz więcej na temat: HISTORIA literatura PRL

Czytaj także

Jerzy Andrzejewski. Pisarz na podsłuchu

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2016 18:00
Bohaterem audycji "Biografie odtajnione" był wybitny pisarz, autor "Popiołu i diamentu" oraz jego zięć, który współpracował ze Służbami Bezpieczeństwa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Dygat. Zawsze "szukał niezwykłego i niecodziennego"

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2021 05:43
Zacytowane w tytule słowa pochodzą z autorskiej przedmowy do II wydania "Jeziora Bodeńskiego". Jak twierdzą ci, którzy znali autora utworu, są to słowa trafne. Pozostaje jedynie pytanie - jak często udawało mu się znaleźć to "coś niezwykłe i niecodzienne". Stanisław Dygat, prozaik, dramaturg, felietonista i scenarzysta filmowy, zmarł dokładnie 43 lata temu – 29 stycznia 1978 roku. 
rozwiń zwiń