RCKL

Zdzisław Kwapiński: brakuje mi spotkań z roztańczonymi ludźmi

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2020 08:00
- Chwilę przed epidemią mieliśmy tak dużo grań i nagle to wszystko się ucięło. Ostatnie granie mieliśmy na targach końskich w Skaryszewie na "Wstępach" i już wtedy wiedzieliśmy, że nie będziemy się spotykać - tłumaczył w "Kiermaszu pod kogutkiem" muzyk, Zdzisław Kwapiński.
Audio
Zdzisław Kwapiński z synem Michałem.
Zdzisław Kwapiński z synem Michałem.Foto: Z archiwum Zdzisława Kwapińskiego

- Są trudności, nie mogłem się udać do sklepów, nie mogłem bywać gdzie bym chciał, ale to w małym stopni mnie ograniczyło, bo mieszkamy w domku jednorodzinnym na peryferiach Radomia - opowiadał pan Zdzisław.

Muzyk dokonał zaprezentowanych na antenie nagrań wraz z synem Michałem, który ma swój profesjonalny pokój muzyczny i w którym odbywają się ich próby. - Pograliśmy sobie z własnej chęci - mówił. Muzyk grał koncerty z Kapelą ze Wsi Warszawa, nagrał razem z nim płytę „Re:akcja mazowiecka”, która zdobyła Fryderyka dwa lata temu. - Ostatnio z Jankiem Młynarskim i jego Warszawskim Combo Tanecznym robiliśmy próby i mieliśmy wielkie plany. Przygotowywaliśmy się, żeby wejść w maju do studia S-3 Polskiego Radia. Nie weszliśmy, ale próby się odbyły. W lipcu prawdopodobnie wejdziemy do tego studia i dokonamy nagrań – mówił z nadzieją pan Zdzisław.

WSZYSTKIE WYWIADY DOSTĘPNE SĄ W BOKSIE #FOLKWODOMU

***

Rozmawiała: Patrycja Zisch

Data emisji: 20.05.2020

Godzina misji: 5.20

Wyemitowano w audycji "Kiermasz pod kogutkiem".