Redakcja Polska

Media: interwencja USA w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższej doby

15.01.2026 01:22
Amerykańska interwencja w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższych 24 godzin - napisała w środę wieczorem agencja Reutera, powołując się na zachodnich urzędników. Dowódca irańskiej gwardii rewolucyjnej zapowiedział, że Teheran „zdecydowanie” odpowie na ewentualny atak USA lub Izraela.
Audio
  • Stany Zjednoczone mogą zbrojnie zainterweniować w Iranie w ciągu 24 godzin - podaje agencja Reuters na podstawie europejskich i izraelskich źródeł. Prezydent Donald Trump miał już podjąć decyzję w tej sprawie, ale zakres i dokładny termin akcji pozostają niejasne.
Myśliwce F-35B Korpusu Piechoty Morskiej USA, F-35A Sił Powietrznych USA i F-22 Raptor Sił Powietrznych USA
Myśliwce F-35B Korpusu Piechoty Morskiej USA, F-35A Sił Powietrznych USA i F-22 Raptor Sił Powietrznych USAFoto: Reuters

„Wszystko wskazuje na to, że atak USA jest bliski, ale tak właśnie działa amerykański rząd, podtrzymuje stan napięcia. Nieprzewidywalność jest częścią tej strategii” - powiedział Reutersowi wojskowy jednego z państw Zachodu.

Izraelski urzędnik uzupełnił, że wydaje się, iż prezydent USA Donald Trump już zdecydował o interwencji, chociaż jej czas i zakres pozostają niejasne.

Amerykański przywódca groził w ostatnich dniach Iranowi interwencją w związku z brutalnie dławionymi antyrządowymi protestami w tym kraju i zapowiadanymi przez irańskie władze wyrokami śmierci dla demonstrantów.

Dowódca irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) gen. Mohammad Pakpour ogłosił w środę, że jego formacja jest „w najwyższej gotowości do zdecydowanej odpowiedzi na błędną ocenę sytuacji przez wroga”.

Oskarżył też Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu o to, że są „zabójcami irańskiej młodzieży”.

Rząd w Teheranie zwrócił się w środę do innych krajów Bliskiego Wschodu z apelem o podjęcie działań, które „powstrzymają Stany Zjednoczone przed atakiem na Iran”. Irański reżim ostrzegł też, że w wypadku amerykańskiego ataku uderzy w bazy USA w regionie.

W środę Reuters poinformował, że USA wycofują część swojego personelu wojskowego z kluczowych baz na Bliskim Wschodzie, w tym z bazy lotniczej w Al Udeid w Katarze - największej amerykańskiej placówki w regionie.

Później pojawiły się doniesienia, że z katarskiej bazy odwołano także część stacjonujących tam sił brytyjskich.

Ze względu na wprowadzoną przez władzę w Teheranie blokadę internetu trudno uzyskać sprawdzone informacje dotyczące bieżących wydarzeń w Iranie.

Według różnych szacunków mediów i organizacji pozarządowych podczas tłumienia protestów siły bezpieczeństwa zabiły od kilkuset do nawet 20 tys. osób.

Demonstracje wybuchły 28 grudnia w reakcji na pogłębiający się kryzys gospodarczy i przekształciły w ogólnokrajowy bunt przeciwko teokratycznemu reżimowi.

Według wielu ekspertów skala represji i brutalność reżimu wydają się przewyższać poprzednie fale antyrządowych wystąpień w Iranie.

Na razie nic nie wskazuje jednak, by reżimowi groził upadek, a siły bezpieczeństwa wydają się wciąż kontrolować sytuację - zaznaczył Reuters, powołując się na ocenę zachodnich urzędników.

IAR/PAP/Reuters/pż

USA: Amerykanie przerzucają znaczne siły do bliskowschodnich baz w pobliżu Iranu

09.01.2026 09:05
Dziesiątki amerykańskich tankowców i ciężkich samolotów transportowych odleciały z USA i z amerykańskiej bazy lotniczej w Wielkiej Brytanii do baz wojskowych w Zatoce Perskiej rozmieszczonych w pobliżu Iranu, poinformowała w czwartek chińska firma zajmująca się nadzorem morskim Mingkun Technology.

Iran – demokracja czy chaos? [KOMENTARZ]

12.01.2026 11:45
Nie ulega wątpliwości, że większość Irańczyków chce zmiany ustrojowej i otwarcia Iranu na współprace z Zachodem. Problem w tym, że póki co powstanie wolnego i demokratycznego Iranu, jako efektu obecnych protestów, jest bardzo wątpliwe (choć nie jest niemożliwe). A byłoby to klęską Rosji i Chin. Jednak bardziej prawdopodobne jest pogrążenie Iranu w chaosie, a na tym Rosji zapewne chciałaby skorzystać, choć Chin dotyczyłoby to już znacznie mniej. Możliwe są także inne, bardziej negatywne scenariusze, korzystne dla Rosji.

„Nie chcemy Islamskiej Republiki”. Irańczycy protestują mimo biedy, przemocy i strachu

13.01.2026 17:31
Rosnąca bieda, masowe represje i brutalne egzekucje nie zatrzymały protestów w Iranie. Coraz więcej ludzi wychodzi na ulice mimo ryzyka aresztowania lub śmierci. – Reżim nie dba o ludzi. Używa pieniędzy i zasobów tylko dla siebie, a nie dla społeczeństwa – mówi Reyhaneh Mansouri, Perska od 7 lat mieszkająca w Polsce.