Redakcja Polska

Nowy film „Melania”. Co pokazuje dokument o Melanii Trump?

02.02.2026 12:00
Film „Melania” miał odpowiedzieć na pytania o nieobecność pierwszej damy u boku Donalda Trumpa po jego powrocie do Białego Domu. Produkcja, współtworzona przez samą Melanię, to intymny wgląd w jej życie przed ponownym zaprzysiężeniem jej męża na urząd prezydenta w 2025 roku. Zamiast pełnego portretu widzowie otrzymują jednak starannie wyselekcjonowany obraz, w którym prywatność miesza się z polityką i strategią wizerunkową.
Donald i Melania Trumpowie
Donald i Melania TrumpowieJoe Raedle/Getty Images

Dokument towarzyszy Melanii Trump w ostatnich tygodniach przed zaprzysiężeniem jej męża na drugą kadencję. Kamera pokazuje ją głównie w podróży między Nowym Jorkiem, Florydą i Waszyngtonem, podczas spotkań ze stylistami, projektantami wnętrz i organizatorami wydarzeń. Duża część filmu poświęcona jest przygotowaniom do oficjalnych uroczystości, wyborowi strojów i aranżacji przestrzeni.

Jednym z najbardziej osobistych wątków jest żałoba po śmierci matki, która zmarła w 2024 roku. Melania otwarcie mówi o swoim smutku i poczuciu straty, zwłaszcza podczas uroczystości pogrzebowych byłego prezydenta Jimmy’ego Cartera. To właśnie te sceny nadają filmowi najbardziej emocjonalny charakter i pokazują mniej znaną stronę pierwszej damy.

Ważne miejsce zajmują także relacje z jej najbliższym otoczeniem. Szczególnie wyraźnie zaznaczona jest więź z wieloletnim stylistą Hervé Pierre’em oraz przyjaźń z Brigitte Macron. Rozmowy z nimi koncentrują się na detalach, estetyce i wizerunku, co podkreśla, jak dużą wagę Melania przywiązuje do wyglądu i kontroli przekazu.

Jednocześnie dokument niemal całkowicie omija temat życia rodzinnego. Pozostali członkowie rodziny Trumpów pojawiają się sporadycznie, a syn Barron unika kamery. Równie powściągliwie Melania wypowiada się o polityce. Unika własnych ocen wydarzeń, powtarzając głównie publiczne stanowisko męża i podkreślając swoją rolę wspierającą.

Film wywołał kontrowersje jeszcze przed premierą. Krytykowano zarówno jego finansowanie przez Amazon, jak i moment debiutu, zbiegający się z napiętą sytuacją społeczną w Stanach Zjednoczonych. Część komentatorów uznała produkcję za element kampanii wizerunkowej administracji Trumpa, a nie niezależny dokument.

Reakcje widzów okazały się silnie podzielone. Zwolennicy Trumpa przyjęli film entuzjastycznie, traktując go jako dowód siły i konsekwencji Melanii. Krytycy zarzucają mu brak pogłębienia i unikanie trudnych tematów.

„Melania: 20 dni do historii” pokazuje pierwszą damę jako osobę zdyscyplinowaną, skupioną na szczegółach i własnym wizerunku, ale rzadko odsłaniającą prawdziwe emocje i poglądy. Zamiast pełnego portretu dostajemy opowieść ściśle kontrolowaną, balansującą między prywatnością a politycznym PR-em.

Dokument o Melanii Trump jest kolejną produkcją poświęconą rodzinie byłego prezydenta. Wcześniej powstał film fabularny „Wybraniec”, skupiony na drodze Donalda Trumpa do władzy i budowaniu jego politycznego wizerunku. 

O ile dokument jest czymś w rodzaju pochwalnego peanu na cześć Melani Trump i jej męża, o tyle "Wybraniec" jest rzetelnym obrazem, nie ukrywającym intrygujących aspektów z życiorysu prezydenta USA, która ten raczej wolałbym zamieść po dywan.

BBC/pż

Donald Trump tworzy "radę pokoju". Chce by kraje zapłaciły po 1 mld dolarów za miejsce. Zaprasza też Putina

19.01.2026 14:30
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa chce, by kraje wpłaciły co najmniej po 1 mld dolarów za stałe członkostwo w jego nowej Radzie Pokoju - poinformowała w sobotę agencja Bloomberga. Krytycy obawiają się, iż Trump próbuje zbudować podmiot będący alternatywą albo rywalem wobec ONZ. Zaproszenie otrzymał od Stanów Zjednoczonych, do dołączenia do Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy, otrzymał także rosyjski przywódca Władimir Putin - poinformował w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Donald Trump: nie sądzę, by Europejczycy się zbytnio opierali w sprawie Grenlandii

20.01.2026 09:00
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że nie sądzi, by europejscy przywódcy stawili zbyt duży opór jego staraniom o przejęcie Grenlandii. Zagroził też prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi wprowadzeniem 200 proc. ceł na francuskie wina i szampany, jeśli ten nie przystąpi do jego Rady Pokoju.

Donald Trump: Europa zmierza w złym kierunku

21.01.2026 16:45
- Kocham Europę, ale zmierza ona w złym kierunku - powiedział w środę prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Ogłosił też, że udowodnił, iż krytycy jego planów mylili się, podczas gdy „wiele części świata ulega zniszczeniu”.