Redakcja Polska

Czarnobyl 40 lat później. Katastrofa, którą ZSRR próbował ukryć

26.04.2026 10:11
40 lat temu, w nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 roku, doszło do wybuchu reaktora numer 4 w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Radioaktywna chmura rozeszła się nad Europą, a prawda o skali katastrofy przez wiele dni była ukrywana. W rocznicę tragedii Polskie Radio przypomina jej historię w podcaście „Czarnobyl. Prawdziwa historia”.
Widok z lotu ptaka na czwarty reaktor elektrowni jądrowej w Czarnobylu, na zdjęciu archiwalnym z maja 1986 roku. Czwarty reaktor w Czarnobylu zapalił się i eksplodował w kwietniu 1986 roku, rozrzucając chmurę radioaktywnego pyłu nad Ukrainą, Białorusią, Rosją i innymi częściami Europy.
Widok z lotu ptaka na czwarty reaktor elektrowni jądrowej w Czarnobylu, na zdjęciu archiwalnym z maja 1986 roku. Czwarty reaktor w Czarnobylu zapalił się i eksplodował w kwietniu 1986 roku, rozrzucając chmurę radioaktywnego pyłu nad Ukrainą, Białorusią, Rosją i innymi częściami Europy.REUTERS/File Photo

40 lat temu świat dowiedział się, jak groźne mogą być połączenie błędów technologicznych, chaosu decyzyjnego i polityki przemilczania faktów. 26 kwietnia 1986 roku, podczas nieudanego testu bezpieczeństwa, eksplodował reaktor numer 4 w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, znajdującej się wówczas na terytorium ZSRR, dziś na Ukrainie.

Ciężarówki z betonem czekają na rozładunek na placu budowy betonowego sarkofagu czwartego reaktora elektrowni jądrowej w Czarnobylu, na zdjęciu archiwalnym z października 1986 roku. REUTERS/Zdjęcie archiwalne Ciężarówki z betonem czekają na rozładunek na placu budowy betonowego sarkofagu czwartego reaktora elektrowni jądrowej w Czarnobylu, na zdjęciu archiwalnym z października 1986 roku. REUTERS/Zdjęcie archiwalne

Do atmosfery przedostały się duże ilości substancji radioaktywnych. Skażeniu uległy przede wszystkim obszary dzisiejszej Ukrainy, Białorusi i Rosji, ale radioaktywna chmura dotarła także nad znaczną część Europy, w tym nad Polskę. Ewakuowano i przesiedlono setki tysięcy osób.

Posłuchaj
01:01 SPEC 40. rocznica katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu.mp3 Krótki materiał przypominający przebieg katastrofy: awarię reaktora, wybuch wodoru, pożar oraz rozprzestrzenienie się skażenia nad Europą. Porycka/Banach/IAR

Przez pierwsze godziny i dni władze Związku Radzieckiego próbowały ukrywać skalę katastrofy. O tym, że doszło do poważnego incydentu, świat dowiedział się dopiero dzięki pomiarom w Szwecji. 28 kwietnia 1986 roku w elektrowni Forsmark, około 140 kilometrów od Sztokholmu, wykryto radioaktywne cząstki na butach pracowników. Analizy wykazały, że skażenie nie pochodziło ze szwedzkiego zakładu, lecz zostało przyniesione z południowego wschodu.

Dopiero po naciskach i pytaniach z zagranicy Moskwa przyznała, że w Czarnobylu doszło do awarii. W Polsce podwyższoną aktywność promieniotwórczą odnotowano 28 kwietnia rano w Mikołajkach. Dzień później rozpoczęto akcję podawania płynu Lugola dzieciom i młodzieży. Ostatecznie przyjęło go 18,5 miliona osób.

Posłuchaj
00:27 Prof. Andrzej Chmielewski o katastrofie w Czarnobylu_1.mp3 O pierwszych reakcjach w Polsce mówi profesor Andrzej Chmielewski, dyrektor Instytutu Chemii i Techniki Jądrowej. Turkowska/IAR

Opuszczone miasto Prypeć w pobliżu elektrowni jądrowej w Czarnobylu, w trakcie ataku Rosji na Ukrainę, w obwodzie kijowskim, Ukraina, 22 kwietnia 2026 r. REUTERS/Gleb Garanich Opuszczone miasto Prypeć w pobliżu elektrowni jądrowej w Czarnobylu, w trakcie ataku Rosji na Ukrainę, w obwodzie kijowskim, Ukraina, 22 kwietnia 2026 r. REUTERS/Gleb Garanich
Posłuchaj
00:16 Prof. Andrzej Chmielewski o katastrofie w Czarnobylu_4.mp3 Ekspert wyjaśnia znaczenie jodu-131 i działania ochronne związane z podawaniem płynu Lugola. Turkowska/IAR

W akcji ratunkowej i usuwaniu skutków katastrofy brało udział około 600 tysięcy tak zwanych likwidatorów: żołnierzy, strażaków, funkcjonariuszy i pracowników różnych służb. Wielu z nich pracowało w warunkach skrajnego zagrożenia, często bez pełnej wiedzy o dawkach promieniowania. Jednym z likwidatorów był Siergiej Bielajew, który z ramienia Ministerstwa Zdrowia ZSRR pracował w strefie czarnobylskiej.

Posłuchaj
00:28 40 lat od katastrofy w Czarnobylu_1.mp3 Strażacy, którzy gasili pożar na dachu, niestety zginęli, ponieważ dawki promieniowania przekraczały wszelkie normy. Informacyjna Agencja Radiowa/EBU/Zielenkiewicz/i Graczyk/w Owsianko

TŁUMACZENIE:
"Strażacy, którzy gasili pożar na dachu, niestety zginęli, ponieważ dawki promieniowania przekraczały wszelkie normy - wynosiły ponad 600 remów. To maksymalna dawka. Nie można było nic zrobić. W ciągu kilku kolejnych miesięcy zmarli ci, którzy jako pierwsi tam dotarli. Zostali przywiezieni samolotami, dwa samoloty wycofano z eksploatacji bez ich oczyszczenia. Następnie usunięto całą ziemię ze Szpitala nr 6, ponieważ wszystko tam było skażone. Wywieziono tony ziemi"

Posłuchaj
00:13 40 lat od katastrofy w Czarnobylu_2.mp3 Zwycięstwo nad tą katastrofą, pokonanie jej, nastąpiło tylko dlatego, że zastosowaliśmy fundamentalną zasadę narodu radzieckiego. Informacyjna Agencja Radiowa/EBU/Zielenkiewicz/i Graczyk/w Owsianko

TŁUMACZENIE:
"Zwycięstwo nad tą katastrofą, pokonanie jej, nastąpiło tylko dlatego, że zastosowaliśmy fundamentalną zasadę narodu radzieckiego: Nie patrzymy na to, co moje, ale na to, co wspólne. Nie bylibyśmy w stanie tego teraz osiągnąć, ponieważ wśród ludzi panowała wtedy taka jedność"

Do dziś trwa spór o pełną skalę skutków Czarnobyla. Bezpośrednio po katastrofie zginęli pracownicy elektrowni i strażacy, którzy jako pierwsi znaleźli się na miejscu. Szacunki późniejszych ofiar są bardzo rozbieżne – od kilku tysięcy według części instytucji międzynarodowych, po znacznie wyższe liczby podawane przez organizacje ekologiczne i niezależnych badaczy.

Katastrofa stała się także symbolem systemu, który bardziej niż bezpieczeństwo ludzi chronił własny wizerunek. Waldemar Siwiński, jedyny polski dziennikarz obecny na procesie kierownictwa elektrowni w 1987 roku, oceniał, że błąd ludzki rzeczywiście był jedną z przyczyn tragedii, ale popełniono go dużo wcześniej – na etapie projektowania reaktora i ukrywania jego wad. Jak mówił, w ZSRR "jedni wiedzieli, a drudzy ginęli".

Waldemar Siwiński, jedyny polski dziennikarz, który obserwował tzw. proces czarnobylski w 1987 r., autor pierwszej polskiej książki poświęconej awarii "Czernobyl. Od katastrofy do procesu" podczas wywiadu dla Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie. PAP/Albert Zawada Waldemar Siwiński, jedyny polski dziennikarz, który obserwował tzw. proces czarnobylski w 1987 r., autor pierwszej polskiej książki poświęconej awarii "Czernobyl. Od katastrofy do procesu" podczas wywiadu dla Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie. PAP/Albert Zawada

Czarnobyl zmienił również sposób myślenia o energetyce jądrowej, bezpieczeństwie technologicznym i jawności informacji. Wokół elektrowni utworzono strefę wykluczenia. Przez lata stała się ona miejscem badań, wypraw dokumentalnych i tak zwanej mrocznej turystyki. Po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę w 2022 roku sytuacja ponownie stała się niebezpieczna. Rosyjskie wojska zajęły elektrownię na kilka tygodni, a po ich wycofaniu informowano o zniszczeniach, kradzieżach dokumentacji i zaminowanych terenach.

Posłuchaj
00:43 Rosjanie zagrażają sarkofagowi nad IV reaktorem w Czarnobylu.mp3 od ponad 4 lat, czyli od początku pełnoskalowej wojny w wyniku działań Rosjan ryzyko skażenia jądrowego znowu wzrosło. Paweł Buszko/IAR

W 40. rocznicę katastrofy Polskie Radio udostępnia drugi odcinek podcastu „Czarnobyl. Prawdziwa historia”. Autorem serii jest Roman Czejarek. Nowa część opowiada o bezpośrednich przyczynach wybuchu reaktora numer 4, przebiegu testu bezpieczeństwa, pierwszych decyzjach po katastrofie i próbach ukrywania prawdy przez władze ZSRR.

Posłuchaj
00:32 Podcast Polskiego Radia %22Czarnobyl. Prawdziwa historia%22.mp3 Roman Czejarek rozmawia ze świadkami katastrofy, ludźmi, którzy jak pierwsi zauważyli podniesiony poziom promieniowania w Polsce i z tymi, którzy do dziś odwiedzają strefę zakazaną wokół elektrowni w Czarnobylu. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/Piotrowska/i Grabowska/w krygier

Podcast jest dostępny w serwisach Polskiego Radia oraz na platformach streamingowych: YouTube, Spotify, Apple Podcasts i Storytel. To kolejna produkcja z cyklu „Prawdziwa historia”, poświęconego wydarzeniom, które na trwałe zapisały się w pamięci społecznej.

IAR/PAP/EBU, bs


Częściowo zawaliły się mury zamku w Chocimiu

20.04.2026 11:30
Częściowo zawaliły się mury wzniesionej nad Dniestrem twierdzy w Chocimiu - poinformował w sobotę Andrij Dranczuk, burmistrz Chocimia. Dodał, że uszkodzenia są poważne i ograniczono dostęp turystów do częściowo zawalonej ściany. Twierdza w Chocimiu to zabytek o ogromnym znaczeniu historycznym. W polskiej historii zapisały się dwa zwycięstwa nad armią turecką odniesione pod jej murami: to hetmana Karola Chodkiewicza z 1621 roku oraz to hetmana Jana Sobieskiego z 1673 roku.

Wystawa „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności” IPN w Szkocji

22.04.2026 11:31
Szkocja pozostaje jednym z najważniejszych miejsc pamięci o polskich żołnierzach walczących u boku aliantów. Wizyta przedstawicieli IPN i prezentacja wystawy „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności” m.in. w Parlamencie Szkockim przypominają o losach Polaków, którzy po wojnie pozostali na Wyspach.

Do opactwa na Monte Cassino powróciło wydanie dzieła Mikołaja Kopernika z XVI wieku

23.04.2026 10:26
Do biblioteki opactwa na Monte Cassino powróciło wydanie dzieła Mikołaja Kopernika „O obrotach sfer niebieskich” ( „De revolutionibus orbium coelestium”), wydrukowane w Bazylei w 1566 roku. Księga została skradziona 15 lat temu- podała włoska agencja informacyjna Agi.

Ikonograficzne archiwum przedwojennego Żydowskiego Muzeum w Berlinie na wystawie w Warszawie

23.04.2026 12:45
Wystawa w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma „Obrazy tożsamości. Kolekcja przedwojennego Muzeum Żydowskiego w Berlinie” przypomina krótką, bo zaledwie 5-letnią działalność tej placówki.