Kiedy Julia Świstek przyjechała do Hongkongu, niespełna pięć lat temu, szybko zauważyła, że dzieci polskiego pochodzenia mają niewiele możliwości regularnego kontaktu z językiem polskim. Do Konsulatu RP trafiały pytania i prośby rodziców o stworzenie miejsca, w którym dzieci i młodzież mogłyby uczyć się polskiego.
Początkowo pomysłodawczyni zakładała, że zainteresowanych będzie najwyżej kilkanaście, może 20 osób. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
– To przerosło moje oczekiwania – przyznaje Julia Świstek, która od dwóch lat prowadzi Polską Sobotnią Szkołę w Hongkongu, a na co dzień pracuje również w Konsulacie RP.
Dzieci z różnych stron świata
Uczniowie szkoły mają bardzo różne historie. Są wśród nich dzieci urodzone już w Hongkongu, często w rodzinach polsko-hongkońskich. Niektóre nigdy nie były w Polsce i dopiero tutaj poznają język oraz kulturę kraju swoich rodziców.
Są również dzieci, które wcześniej mieszkały w Polsce i przyjechały do Hongkongu wraz z rodzicami na kilkuletnie kontrakty. Inne wcześniej chodziły do polskich szkół w Wielkiej Brytanii, Francji czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Łączy je język polski.
Dla części dzieci mówienie po polsku nie jest problemem. Znacznie trudniejsze okazują się czytanie i pisanie. Dlatego podczas zajęć nauczycielki wykorzystują podręczniki, ćwiczenia i prace domowe, zachęcając rodziców do kontynuowania nauki również w domu.
– Chcemy rozwijać nie tylko mowę, ale także czytanie, pisanie, gramatykę i ortografię – podkreśla Julia Świstek.
Mati ma 10 lat i uwielbia zadawać pytania
Polski jako język świadomego wybóru
Jednym z najważniejszych celów szkoły jest pokazanie dzieciom, że język polski może być ich świadomym wyborem.
W Hongkongu uczniowie na co dzień funkcjonują w wielojęzycznym środowisku. Posługują się angielskim, kantońskim, a czasem również innymi językami. Polski nie jest dla nich językiem codziennego otoczenia.
Dlatego podczas sobotnich zajęć nauczycielki zachęcają dzieci, by właśnie polski stał się językiem wspólnej rozmowy.
– Chcemy im pokazać, że to nie jest język archaiczny, używany tylko przez dziadków czy osoby mieszkające w Polsce. Chcemy, żeby wybierały polski również wtedy, kiedy spotykają się ze sobą poza szkołą – mówi założycielka placówki.
Polska jesień w Hongkongu
Lekcje nie ograniczają się do gramatyki czy słownictwa. Szkoła jest również miejscem poznawania polskiej historii, tradycji i kultury.
Dzieci przygotowują prace związane z obchodami 3 maja czy Święta Niepodległości, wykonują biało-czerwone kotyliony i flagi, oglądają materiały edukacyjne i poznają wydarzenia z historii Polski.
Ważne są także polskie święta i zwyczaje – Boże Narodzenie, Wielkanoc oraz tradycje związane z poszczególnymi porami roku.
W Hongkongu szczególne znaczenie ma również pokazywanie dzieciom, jak wygląda polska jesień czy zima. Kiedy za oknem przez większą część roku panuje ciepły, wilgotny klimat, trudno wyobrazić sobie złote liście, kasztany, jeże czy śnieg.
Dlatego polska szkoła staje się dla dzieci także symbolicznym oknem na kraj, którego część z nich nigdy jeszcze nie odwiedziła.
Instytut Rozwoju Języka Polskiego – konkretne wsparcie
Ważnym momentem w rozwoju szkoły było uzyskanie wsparcia Instytutu Rozwoju Języka Polskiego.
W 2025 roku do konsulatu dotarła informacja o możliwości ubiegania się o pomoc. Szkoła złożyła wniosek i otrzymała dofinansowanie.
Wsparcie pozwoliło pokryć część kosztów funkcjonowania szkoły, m.in. wynajmu sal, wynagrodzeń i zakupu materiałów. W kolejnym etapie udało się również pozyskać środki na sprzęt komputerowy, wykorzystywany podczas przygotowywania i prowadzenia zajęć.
Dla Julii Świstek szczególnie ważne okazało się jednak wsparcie merytoryczne.
Dzięki Instytutowi nawiązała kontakt z dr Beatą Jędryką, która pomogła dobrać odpowiednie podręczniki do wieku i poziomu poszczególnych grup.
– Wcześniej nie miałam doświadczenia z takimi książkami. Pani Beata Jędryka pomogła mi dobrać podręczniki dla każdej grupy – opowiada Świstek.
Efekty są bardzo widoczne. Dzieci korzystają z podręczników przeznaczonych specjalnie dla osób uczących się języka polskiego poza granicami kraju. Materiały uwzględniają różnorodność kulturową uczniów.
Pojawiają się w nich również bohaterowie pochodzący z różnych części świata, a nawet elementy codzienności charakterystyczne dla Azji.
To szczególnie ważne w Hongkongu, gdzie wielu uczniów ma wielokulturowe pochodzenie.
Wolontariusze – ważna część szkoły
Szkoła nie mogłaby również funkcjonować bez wolontariuszy. Obecnie aktywnie pomaga w niej pięć osób.
Szczególnie potrzebne jest ich wsparcie podczas zajęć dla najmłodszych dzieci, gdzie liczniejsze grupy wymagają dodatkowej opieki i pomocy nauczycielom.
Wolontariusze nie tylko pomagają prowadzić zajęcia. Stają się dla dzieci ważnymi osobami, z którymi można się bawić, rozmawiać i uczyć.
To także sposób na angażowanie młodych ludzi w życie polskiej społeczności.
Julia Świstek zachęca osoby mieszkające w Hongkongu, które znają język polski, aby spróbowały swoich sił w wolontariacie.
– Można podzielić się swoją wiedzą, pobawić się z dziećmi, przekazać im coś od siebie. To daje naprawdę dużo satysfakcji. Można poczuć, że jest się potrzebnym – mówi.
Szkoła, która łączy ludzi
Polonijna Sobotnia Szkoła jest czymś więcej niż miejscem nauki. W czasie gdy dzieci uczestniczą w zajęciach, ich rodzice spotykają się, rozmawiają, piją kawę i nawiązują znajomości. Z czasem powstała sieć kontaktów, która wykracza poza samą szkołę.
– To jest naprawdę bardzo fajne miejsce integracji polonijnej – podkreśla Julia Świstek.
Dzięki temu szkoła łączy kilka pokoleń: dzieci uczą się języka, rodzice nawiązują kontakty, a wolontariusze angażują się w pomoc młodszym.
Marzenie o własnej siedzibie
Rozwój szkoły oznacza jednak również nowe wyzwania. Zajęcia odbywają się w wynajmowanych salach. W Hongkongu koszty wynajmu powierzchni są wysokie, a dostępność odpowiednich pomieszczeń jest ograniczona.
Szkoła nie może korzystać z przestrzeni konsulatu, dlatego każdą salę trzeba odpowiednio wcześnie zarezerwować.
Marzeniem Julii Świstek jest własna siedziba.
Taki lokal pozwoliłby szkole działać bardziej elastycznie i organizować zajęcia częściej niż tylko w soboty. W dalszej perspektywie możliwe byłoby stworzenie placówki działającej w większym wymiarze.
– Byłoby bardzo fajnie, gdybyśmy kiedyś mogli mieć salę, która będzie dla nas dostępna częściej i nie będziemy musieli jej dużo wcześniej rezerwować – mówi.
W tym budynku, na ulicy Queen's Road East, na 10 piętrze, mieści się sobotnia szkoła nauki języka polskiego
Polska, która jest także ich domem
Najważniejszym celem Julii Świstek nie jest jednak sam rozwój szkoły. Chodzi przede wszystkim o to, by dzieci wychowujące się w Hongkongu czuły, że Polska również jest ich miejscem.
– Chciałabym przekazać dzieciom taką Polskę, która jest otwarta na nich wszystkich – mówi.
Chodzi o to, aby podczas wizyty w Polsce nie czuły się jak goście odwiedzający kraj rodziców czy dziadków. Żeby potrafiły porozumieć się z rówieśnikami, zrobić zakupy, rozmawiać po polsku i przede wszystkim czuły, że mogą powiedzieć: to także jest mój kraj.
Dlatego szkoła chce przyjąć każde dziecko, które potrzebuje miejsca do nauki języka polskiego. Duża liczba zgłoszeń sprawiła, że konieczne było utworzenie kolejnej grupy – zerówki.
Mała szkoła, wielka wspólnota
Historia Polskiej Sobotniej Szkoły w Hongkongu pokazuje, jak wiele może powstać z oddolnej inicjatywy, zaangażowania wolontariuszy i współpracy z polskimi instytucjami.
Z pomysłu na zajęcia dla kilkunastu dzieci powstała szkoła, do której uczęszcza już ponad 70 uczniów. Jej rozwój wspierają: Instytut Rozwoju Języka Polskiego, Konsulat RP w Hongkongu, rodzice i liczni wolontariusze.
To przykład tego, że język polski może być nie tylko przedmiotem nauki. Może stać się przestrzenią spotkania, budowania relacji i odkrywania własnych korzeni.
A dla dzieci wychowujących się tysiące kilometrów od Polski – także sposobem na odkrycie, że Polska może być ich domem, nawet jeśli ich codzienność toczy się w Hongkongu.
Z Julią Świstek, założycielką i nauczycielką Polskiej Sobotniej Szkoły w Hongkongu, wolontariuszką polskości, rozmawiał Joachim Ciecierski.
Rozmowy można również wysłuchać jako podcastu: https://www.polskieradio.pl/podcasty/jezyk-bez-granic-wolontariusze-polskosci/z-milosci-do-jezyka-i-polski-wolontariusze-tworza-szkole-dla-polskich-dzieci-w-hongkongu
Projekt dofinansowany przez Instytut Rozwoju Języka Polskiego ze środków budżetu państwa.
Znaki Instytutu Rozwoju Języka Polskiego