EURO 2020

Euro 2020: Włosi blisko rekordu. "Włoska ściana ściga się z historią"

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2021 14:16
Choć kibice i eksperci zachwycają się ofensywnym obliczem piłkarskiej reprezentacji Włoch w mistrzostwach Europy, to defensywa - z jednym młodzieńcem i dwoma weteranami na czele - celuje w historyczne osiągnięcie. Możliwe, że stanie się to już meczu 1/8 finału z Austrią.
Piłkarze reprezentacji Włoch na treningu
Piłkarze reprezentacji Włoch na treninguFoto: Printscreen z Twitter

Gianluigi Donnarumma ma ledwie 22 lata, ale wielka spuścizna wybitnych poprzedników - Dino Zoffa i Gianluigiego Buffona - specjalnie go nie przeraża.

- Wiem, że Italia miała przede mną wybitnych bramkarzy, ale specjalnej presji z tego powodu nie czuję. Czuję natomiast dumę, że mogę kontynuować dzieło wielkich poprzedników - zaznaczył Donnarumma, który od nowego sezonu będzie zawodnikiem Paris Saint-Germain.

baner grafika serwis Euro bez-Milika 1200 f.jpg
SERWIS SPECJALNY - EURO 2020

Grający dotychczas w Milanie golkiper w drużynie narodowej jest niepokonany już 1055 minut. Brakuje mu 89, by poprawić krajowy rekord należący od 1974 roku do Zoffa. W sobotę przed godz. 23 Donnarumma może się zapisać w historii włoskiego futbolu.

Przez lata "Squadra Azzura" bazowała na defensywnym stylu zwanym catenaccio. Pod wodzą Roberto Manciniego Włosi grają inaczej, znacznie więcej mają do zaoferowania w ataku, zdobywają dużo goli. W mistrzostwach Europy po 3:0 pokonali Turków i Szwajcarów, a 1:0 wygrali z Walijczykami, występując w rezerwowym składzie.

- Nasza gra to mieszanka ofensywy i obrony. Proporcje są odpowiednie, co daje świetne wyniki  - wyjaśnił Mancini, którego drużyna nie przegrała żadnego z 30 ostatnich meczów.

Rolę defensywy obecny selekcjoner jednak docenia. "To mimo wszystko to podstawa, baza. Bez tego Włochy nie byłyby cztery razem mistrzem świata" - przypomniał.

Pod wodzą Manciniego Italia traci średnio 0,4 gola w meczu. W tegorocznym Euro fazę grupową przeszła z czystym kontem po tej stronie, czym może się pochwalić jeszcze tylko Anglia.

Jeśli w sobotę w Londynie Austriacy nie znajdą sposobu na włoską obronę i bramkarza, to Donnarumma wymaże rekord Zoffa.

"Bunkier w kolorze lazurowym. Włoska ściana ściga się z historią. 89 minut do rekordu" - napisała "La Gazzetta dello Sport".


Posłuchaj
01:19 kowalczuk włochy walia.mp3 Piotr Kowalczuk po zwycięstwie Włochów z Walią na Euro 2020 (IAR)

 

Na ewentualny rekord w równym stopniu co Donnarumma pracują obrońcy, a formacją tą kierują dwaj weterani - 36-letni kapitan Giorgio Chiellini i dwa lata młodszy od niego Leonardo Bonucci. Ze względu na wiek i doświadczenie, nazywani są w ojczyźnie "senatorami defensywy".

- Mogą udać się na Uniwersytet Harvarda i prowadzić zajęcia, jak należy grać w obronie - powiedział kiedyś o tym duecie portugalski trener Jose Mourinho.

- Chiellini jest naszym najlepszym obrońcą, a Bonucci mu nie ustępuje. Razem tworzą zaporę nie do przejścia - chwalił młodszych kolegów Giuseppe Bergomi, mistrz globu z 1982 roku.

Chiellini przyznał, że grają z Bonuccim już tyle lat razem, że nie dziwią go wyjątkowe określenia i epitety.

- Rozumiemy się bez słów. Może nawet więcej, nie musimy nawet na siebie patrzeć - powiedział Chiellini o interakcji z klubowym kolegą z Juventusu Turyn.

Nie wiadomo, czy kapitan będzie do dyspozycji Manciniego w sobotę, gdyż po kontuzji mięśnia nadal nie jest w pełni sił. Mancini ma jednak wypróbowanych zastępców w osobach Francesco Acerbi czy Alessandro Bastoniego.

A nawet jeśli Włosi stracą w końcu gola, to za bardzo nie przejmą się tym faktem.

- Oczywiście tyle meczów z czystym kontem jest powodem do dumy, ale wygrana i awans do kolejnej rundy ME jest ważniejsze - uważa Donnarumma.

A drogi po główne trofeum Italia nie ma usłanej różami. Oczywiście z Austrią będzie zdecydowanym faworytem, ale drabinka turnieju ułożyła się tak, że w ćwierćfinale piłkarze Manciniego mogą trafić na broniącą tytułu Portugalię bądź Belgię, a w półfinale czekać może na nich Francja czy Hiszpania.

"Wyboista droga do wielkiego finału" - oceniła "La Gazzetta dello Sport".

Piłkarze jednak podkreślają, że można też na sprawę spojrzeć z drugiej strony - to wybitni napastnicy, jak Cristiano Ronaldo, Romelu Lukaku czy Karim Benzema mogą się obawiać starcia z żelazną włoską defensywą.

"Jeśli nadal będziemy grać jak do tej pory, to będzie dobrze" - uważając zgodnie Włosi.

Czytaj także:

Czytaj także

Euro 2020: co dalej z Paulo Sousą? Zbigniew Boniek zabrał głos

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2021 13:16
W Gdańsku odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, który podsumował występ reprezentacji Polski na Euro 2020. Pojawiła się również kwestia dotycząca przyszłości selekcjonera Paulo Sousy. - Nie było błędem zatrudnienie Paulo Sousy. Trener dostał jednak mało czasu - skomentowal szef polskiej federacji. 
rozwiń zwiń