X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Muzyka

1995: Gdy Freshmen stali się Myslovitz

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2011 07:00
Dziś, gdy Myslovitz należy już do kanonu polskiego rocka i niemal stał się naszym towarem eksportowym, łatwo zapomnieć, że jeszcze w 1995 roku nikt nie wierzył w sukces "chłopców z Mysłowic". Nawet oni sami.
Audio

- Byli bardzo nieufni i nie wierzyli, że będą kiedyś mogli żyć ze swojej muzyki, że nie będą musieli chodzić do pracy - wspomina Paweł Jóźwicki, producent pierwszego albumu grupy.

Trudno się dziwić: rząd nad duszami polskich fanów rocka sprawował wtedy niepodzielnie Grunge, a moda na Britpop, z którym przez jakiś czas identyfikowano Myslovitz, miała dopiero nadejść. Istniejący od 1992 roku zespół z trudem przekonywał do siebie publiczność kolejnych przeglądów i festiwali: - Ludzie we flanelowych koszulach i z długimi włosami nieraz obrzucali nas inwektywami w rodzaju „pedały ze sceny”.

Przełomowy okazał się koncert na Mokotowskiej Jesieni Muzycznej. Zwycięstwo na tym przeglądzie, w którym udział brali m. in. Two Faces z Agnieszką Chylińską na wokalu oraz grupa Atmosphere, zapewniło śląskim muzykom kontrakt nagraniowy. Ale już wtedy pojawiły się ostre polemiki w środowisku branżowym. Anja Orthodox, wchodząca w skład jury, miała wtedy zażądać powtórzenia głosowania.

I tak „chłopcy z Mysłowic” trafili do studia. Nie było się oczywiście bez drobnego liftingu wizerunku. Wydawca, Paweł Wojciechowski zażądał przede wszystkim porzucenia oryginalnej nazwy Freshmen, która kojarzyła się „z produktem reklamowym, pastą do zębów albo dropsami”. Po krótkich pertraktacjach stanęło na swojsko-rockowej hybrydzie "Mysłowic" oraz "Kravitz"...

- Pierwszy raz w życiu trafiliśmy do hotelu w Warszawie oraz profesjonalnego studia nagrań. Nie wiedzieliśmy jak się zachować - wspominają z rozbrajającą szczerością muzycy Myslovitz. - Do dziś peszą nas kamera i mikrofon.

Ale Paweł Jóźwicki całkowicie zaufał debiutantom i własnej intuicji: - Każdym porem wierzyłem w to, że wszyscy zwariują na punkcie Myslovitz. Choć Gośka Maliszewska z firmy mówiła: "to kwestia maksymalnie kilku płyt, ale ten mały dobrze wygląda, przypomina Zelnika, więc spodoba się dziewczynom". 

Taka opinia była zresztą w branży powszechna. Wydana w 1995 roku płyta "Myslovitz" bardzo długo się wydawcy nie zwracała. Także dwa kolejne wydawnictwa traktowane były z nieufnością, a nawet lekceważeniem. O Myslovitz nieustannie się mówiło, ale prawie nigdy dobrze - "W Polsce to się nie sprzeda".

Dopiero "Miłość w czasach popkultury" z 1999 roku stała się komercyjnym sukcesem, okrywając się podwójną platyną. - A nie mówiłem, że coś z tego będzie - cieszył się Paweł Jóźwicki. - Czwarta płyta była rewelacją. Prawdę mówiąc na debiucie nie odpowiadało mi surowe brzmienia oraz specyficzny wybór utworów na single, ale taka była decyzja zespołu.

Sami muzycy z większym sentymentem wsominają swoje początki: - Jesteśmy zaskoczeni, jak wiele z tych piosenek wciąż gramy na koncertach. To po prostu były świetnie numery...

Fonograficzny debiut Myslovitz wspominają członkowie zespołu: Wojtek Kuderski i Wojtek Powaga, a także wydawca Andrzej Paweł Wojciechowski, producent Paweł Jóźwicki oraz krytyk Robert Sankowski.

Aby posłuchać audycji „Historia pewnej płyty”, przygotowanej przez Annę Gacek oraz Tomasza Żądę, wystarczy kliknąć ikonę dźwięku „1995: Gdy Freshmen stał się Myslovitz” w boksie „Posłuchaj” po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Myslovitz: Znudziły nam się stare piosenki - WIDEO

Ostatnia aktualizacja: 24.05.2011 16:46
31 maja ukaże się ich nowa płyta pt. "Nieważne, jak wysoko jesteśmy". W audycji "Pod Lupą" muzycy opowiadają m.in. o tym, dlaczego zniknęli aż na pięć lat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trudna płyta Myslovitz (wywiad)

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2011 16:00
"Nieważne jak wysoko jesteśmy..." to tytuł najnowszego albumu Myslovitz. W piątek ikona polskiego rocka niezależnego wystąpi w Jarocinie. Przypominamy wywiad przeprowadzony w maju przez Piotra Metza.
rozwiń zwiń