Wysłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki"<<<
W przeddzień 25. rocznicy śmierci Henryka Tomaszewskiego odwiedziliśmy Muzeum Teatru jego imienia. To oddział Muzeum Miejskiego Wrocławia. W ramach wystawy stałej odtworzono mieszkanie artysty, prezentowana jest także część jego kolekcji lalek.
Kolekcjonując pracę ludzkich rąk
Małgorzata Bruder podkreśliła, że artysta był też niezwykle nieortodoksyjnym kolekcjonerem. - Zbierał rzeczy, które łączył jeden wspólny mianownik – były efektem pracy ludzkich rąk. Prawdziwym crème de la crème jego kolekcji pozostają jednak zabawki. uważał, że wszystko, co najważniejsze w człowieku – jego stosunek do pracy, do ludzi, do życia społecznego – rodzi się właśnie podczas zabawy. To w dziecięcych zabawach uczymy się rzeczy, które później pomagają nam funkcjonować w dorosłym życiu - zaznaczyła w rozmowie z Moniką Zając.
- Dlatego bardzo bliskie było mu myślenie Johana Huizingi zawarte w książce "Homo ludens". Patrząc na kolekcję Tomaszewskiego, naprawdę można zobaczyć tę filozofię - dodała.
Mieszkanie Henryka Tomaszewskiego – serce i mózg muzeum
Na pierwszym piętrze Muzeum Teatru odtworzono mieszkanie Henryka Tomaszewskiego. Fotografie wprowadzają w prywatny świat artysty. Małgorzata Bruder zaznacza, że to miejsce jest sercem i mózgiem placówki.
- Łączy je oczywiście osoba Henryka Tomaszewskiego, ale żartujemy też, że jesteśmy chyba jedynym muzeum posiadającym żywy eksponat – profesora Janusza Deglera. To wybitny teatrolog, który uczył historii teatru w studium pantomimy stworzonym przez Tomaszewskiego. Panowie przyjaźnili się, a profesor Degler do dziś wspaniale opowiada o jego pracy i spektaklach - zaznaczyła kierowniczka Muzeum Teatru.
***
Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki
Przygotowanie: Monika Zając
Gość: Małgorzata Bruder (kierowniczka Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego)
Data emisji: 22.09.2026
Godz. emisji: 11.00
oprc. Oskar Łapeta