Susan Hiller interesowało przede wszystkim to, co pomijane, zapomniane lub uznawane za niewarte uwagi. Gromadziła pocztówki, nagrania, fotografie i inne ślady ludzkich doświadczeń, by następnie układać je w serie, porównywać i odkrywać ukryte między nimi zależności. Sama nazywała je "duchami", kulturowymi odrzutami, które pozostają niewidoczne, choć mają ogromne znaczenie.
Wystawa zatytułowana "Susan Hiller. Zgubione, znalezione" gromadzi prace z różnych okresów twórczości artystki. Ekspozycję podzielono na pięć części: "Piosenki", "Pocztówki", "Tabliczki z nazwami ulic", "Nagrania głosów" i "Filmy".
Posłuchaj audycji "Sztuka mniej obca" >>>
Trzysta razy wzburzone morze
W pracy pt. "Na krawędzi" Susan Hiller zgromadziła ponad trzysta pocztówek przedstawiających fale rozbijające się o wybrzeże. Każdej towarzyszy podpis "wzburzone morze". Choć obrazy przedstawiają podobny motyw, różnią się sposobem wykonania, kompozycją i techniką.
– Zainteresowało ją to połączenie obrazu i tekstu. Zwróciła uwagę na pewien rodzaj podwojenia: obrazowi towarzyszył napis, który określał sposób jego odczytania. Zaczęła dostrzegać, że tworzą zbiór – tłumaczył Andrew Price, kurator wystawy.
Niektóre pocztówki były ręcznie kolorowanymi fotografiami, inne reprodukcjami malarstwa. Artystka porządkowała je według kategorii, przyglądając się temu, jak język wpływa na postrzeganie obrazu. Praca rozwija wcześniejszą realizację "Pamięci nieznanych artystów", która stanowiła hołd dla anonimowych twórców pocztówek.
"Die Gedanken sind frei". Szafa grająca i pieśni sprzeciwu
W innej sali ściany pokrywają teksty stu piosenek wybranych przez Hiller. Centralnym elementem instalacji "Die Gedanken sind frei" ("Myśli są wolne") jest szafa grająca. Tytuł pochodzi od tradycyjnej niemieckiej pieśni ludowej, która w różnych okresach stawała się wyrazem sprzeciwu wobec cenzury i ucisku. Podobne jak inne utwory wybrane przez artystkę. Choć pochodzą z różnych kultur, łączy je pragnienie wolności, równości i samostanowienia.
– Podobała jej się idea, że muzyka tworzy wspólnotę słuchaczy, którzy przeżywają coś razem w danej chwili – wyjaśniał kurator. – Nasze wspomnienia są niezwykle elastyczne, a muzyka potrafi wydobyć na powierzchnię coś, co było w nas głęboko ukryte – dodał Andrew Price.
Między wiarą a zjawiskami paranormalnymi
Susan Hiller fascynowały również sny, niezwykłe zdolności i zjawiska, których nie sposób łatwo wyjaśnić. W instalacji "Dzikie talenty", przygotowanej na zamówienie warszawskiej Galerii Foksal, zestawiła sceny z filmów o nastolatkach posiadających moce nadprzyrodzone. Obok projekcji umieściła materiał dokumentalny przedstawiający miejsce pielgrzymek na terenie dawnej Jugosławii, odwiedzane przez dzieci, które twierdziły, że doświadczyły wizji Matki Boskiej.
– Susan stworzyła w ten sposób paralelę między wierzeniami religijnymi i duchowymi a fascynacją zjawiskami paranormalnymi, którą obserwujemy w kulturze popularnej – usłyszeliśmy w rozmowie.
Głosy, które mogą zamilknąć. Ekspozycja zapomnianych języków
Tytuł wystawy pochodzi od pracy "Lost and Found". To montaż audiowizualny złożony z nagrań archiwów lingwistycznych i antropologicznych. Stanowi zapis ludzi, którzy mówią, śpiewają i opowiadają historie w językach wymarłych, zagrożonych wyginięciem oraz zrekonstruowanych.
Warto zaznaczyć, że Susan Hiller w latach 60. studiowała antropologię. Ostatecznie porzuciła ją na rzecz sztuki. Nie odpowiadało jej dążenie dyscypliny do obiektywizmu. Wolała przyglądać się własnej kulturze od środka, jako osoba, która sama jest jej częścią.
***
Susan Hiller (1940–2019) należała do pionierek instalacji i sztuki multimedialnej. Już w latach 80. eksperymentowała z technologiami audio i wideo, tworząc wieloekranowe realizacje. Jej prace znajdują się dziś m.in. w zbiorach Tate Gallery, British Museum, nowojorskiego Museum of Modern Art i paryskiego Centrum Pompidou.
Wystawę "Susan Hiller. Zgubione, znalezione" można oglądać w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie. Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających do 31 stycznia 2027 roku.
***
Susan Hiller porzuciła antropologię dla sztuki i zamiast badać obce kultury z zewnątrz, postanowiła zgłębiać własną od środka. Zbierała to, co zwykle pomijane lub zapomniane: pocztówki, bulwarowe gazety, filmowe klipy, nagrania wymarłych języków czy piosenki o wolności i oporze. Z tych artefaktów budowała serie, listy i siatki, tworząc "archeologię podświadomości kulturowej".
O twórczości Susan Hiller w audycji "Sztuka mnie obca" opowiadali goście: Agnieszka Pindera, dyrektorka Zachęty - Narodowej Galerii Sztuki, i Andrew Price - kurator wystawy.
***
Tytuł audycji: Sztuka mniej obca
Prowadzenie: Zofia Płoska-Czartoryska
Goście: Agnieszka Pindera (dyrektorka Zachęty - Narodowej Galerii Sztuki), Andrew Price (kurator wystawy)
Data emisji: 29.10.2026
Godz. emisji: 13.05
am/oprac. zchowaniec