Posłuchaj audycji "Wajda - portret z powidoków" <<<
Na trylogię wojenną Andrzeja Wajdy składają się: "Pokolenie", "Kanał" oraz "Popiół i diament". Filmy te nie tylko opowiadały o drugiej wojnie światowej, lecz przede wszystkim zmieniły sposób, w jaki polskie kino mówiło o historii i doświadczeniu pokolenia Kolumbów.
Powstały w latach odwilży, w momencie politycznego i artystycznego przełomu. Stały się fundamentem polskiej szkoły filmowej. Andrzej Wajda, sam należący do pokolenia naznaczonego wojną, nie tworzył jednak kroniki wydarzeń. Jego kino było dramatem moralnym. Nie opowiadał o wojnie w sposób patetyczny ani jednoznaczny. Pokazywał młodych ludzi uwikłanych w historię – od konspiracyjnej młodości, przez tragedię Powstania Warszawskiego, aż po gorzki moment zakończenia wojny. Trylogia tworzy przejmujący portret pokolenia.
Czytaj także:
Człowiek w cieniu historii
Trylogia wojenna Wajdy to opowieść o dojrzewaniu poprzez stratę. To także refleksja nad mitem bohaterstwa - poddanym w wątpliwość i pozbawionym jednoznaczności. Reżyser nie daje łatwych odpowiedzi. Proponuje obrazy pełne symboli: ogień i popiół, światło i mrok, otwartą przestrzeń zestawioną z klaustrofobicznymi kanałami. Każdy z tych motywów prowadzi ku pytaniu o cenę historii i o to, kim staje się człowiek w jej cieniu.
- Sukces Wajdy wynikał z zauroczenia nim Aleksandra Forda, którego był asystentem. Gdyby nie to, Wajda nie zadebiutowałby tak szybko. W hierarchii szkoły filmowej istotną rolę odgrywały poglądy polityczne. Wajda nie angażował się w politykę, ale był lubiany i uchodziło mu to na sucho. Ford przygotowywał adaptację powieści Bogdana Czeszki, lecz w pewnym momencie przestraszył się tematu. Chodziło o sprawy politycznie drażliwe. Ostatecznie przekazał realizację młodemu Wajdzie - mówił w rozmowie z Marcinem Pestą prof. Tadeusz Lubelski, historyk i krytyk kina, biograf Wajdy.
Z poczuciem misji
"Kanał" początkowo został w Polsce przyjęty źle. Był pierwszym dziełem artystycznym o powstaniu warszawskim. Władze niechętnie patrzyły na ten temat.
- Oczekiwano filmu podnoszącego na duchu. Wajda zrobił film o klęsce, o śmierci w podziemiu, nie kwestionując bohaterstwa powstańców. Sytuacja zmieniła się po festiwalu w Cannes. "Kanał" zdobył Srebrną Palmę, ex aequo z "Siódmą pieczęcią" Ingmara Bergmana. Film odczytano jako wyraz egzystencjalizmu, jako odważny głos zza żelaznej kurtyny. Wajda wrócił do kraju z poczuciem misji - zaznaczył gość audycji.
Sukces i akt odwagi
- Przyjęcie "Kanału" w Polsce przed festiwalem było dość powściągliwe, z wieloma zastrzeżeniami. To była zbyt świeża sprawa, żeby pokazać film o całkowitej klęsce powstania warszawskiego. Opowieść o dowódcy, który wchodzi do kanału z siedemdziesięcioma ludźmi, a wychodzi z trzema, trudno nazwać inaczej niż klęską. Myśmy widzieli w tym powstaniu klęskę, a nie zwycięstwo. Powrót z wyróżnieniem z Cannes dawał satysfakcję, że obraz tego powstania będzie pokazany światu. Jean Cocteau wykazał wielką odwagę, nagradzając film z kraju, który nie był krajem kinematografii, i film tak trudny - wspominał ten czas Andrzej Wajda.
Kultowa roli Zbigniewa Cybulskiego
W "Popiele i diamencie" w rolę Maćka Chełmickiego wcielił się Zbigniew Cybulski.
- Cybulski postawił warunek: zagra w ciemnych okularach i w swoim współczesnym stroju. Nie chciał kostiumu powstańca. Wajda zgodził się. Dzięki temu jego postać stała się symbolem współczesnego młodego człowieka. Film opowiada o ostatnim dniu wojny i pierwszym dniu pokoju, ale w rzeczywistości dotyka rozczarowania roku 1958. Cybulski stworzył postać mityczną, ucieleśnienie marzeń o wolności - mówił Tadeusz Lubelski.
- Zobaczyłem go idącego korytarzem tak, jak przyjechał. Powiedział: będę grał tak. Znalazł we mnie człowieka, który rozumiał, że to ważniejsze niż kostium. Najpierw musi zainteresować widza sobą, dopiero potem postacią. On wszystko przynosił ze sobą - mówił o Cybulskim Andrzej Wajda.
***
Andrzej Wajda - reżyser filmowy i teatralny, scenarzysta i scenograf. Jeden z najwybitniejszych twórców polskiego i światowego kina. Zdobywca Oscara przyznanego za całokształt twórczości i Złotej Palmy w Cannes za "Człowieka z żelaza".
Jest autorem takich arcydzieł kina jak: "Kanał", "Popiół i diament", "Wesele", "Ziemia obiecana", "Człowiek z marmuru", "Danton", "Korczak", "Pan Tadeusz" czy "Katyń". Na jego filmach uczyliśmy się historii, a młode pokolenie także literatury. W trakcie swojej długiej, artystycznej drogi tworzył dzieła polityczne na zmianę z poetyckimi i lirycznymi. Zawsze jednak mówił o sprawach ważnych.
***
Tytuł audycji: Wajda - portret z powidoków
Prowadzenie: Marcin Pesta
Data emisji: 25.02.2026
Godz. emisji: 22.30
oł