Między winą a snem. O "Senniku współczesnym" Tadeusza Konwickiego

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2026 10:15
- "Sennik współczesny" jest powieścią rozliczeniową, przede wszystkim wobec samego siebie. Ma ogromne znaczenie dla Konwickiego jako moment podsumowania dotychczasowego życia artystycznego i ideowego - mówił w Dwójce dr Przemysław Kaniecki z Wydziału Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego.
Tadeusz Konwicki podczas realizacji filmu Dolina Issy w 1981 roku
Tadeusz Konwicki podczas realizacji filmu "Dolina Issy" w 1981 rokuFoto: Witold Rozmysłowicz/PAP

Wysłuchaj audycji "Tadeusz Konwicki – Kotoczłekoupiór"<<<

O sennej, niejednoznacznej przestrzeni "Sennika współczesnego", szkatułkowej konstrukcji powieści oraz bohaterze próbującym uwolnić się od winy i bolesnej świadomości w audycji "Rozmowy po zmroku" mówił polonista i antropolog dr Przemysław Kaniecki. 

Konwicki po Październiku

Gość Dwójki zaznaczył, że "Sennikiem współczesnym" Tadeusz Konwicki bardzo wyraźnie sygnalizuje, że po roku 1956 stał się już kimś innym. Wcześniej należał do kręgu tzw. "pryszczatych", był współtwórcą literatury socrealistycznej. 



- Po Październiku '56 wszystko zaczyna się zmieniać. Konwicki odchodzi od tej estetyki i światopoglądu, a przede wszystkim pokazuje to w swojej twórczości. Kręci "Ostatni dzień lata", publikuje "Dziurę w niebie", która była odbierana jako wyznanie człowieka oszukanego przez ideologię, człowieka, który zawierzył całkowicie i zapłacił za to wysoką cenę - powiedział Przemysław Kaniecki.

Czytaj także:

- "Sennik współczesny" jest już bardzo dojrzałym rozliczeniem, zarówno z własną twórczością socrealistyczną, jak i z własnym życiem. Co ważne, to nie jest odcięcie się od przeszłości. Konwicki nie mówi: "to nie byłem ja". Przeciwnie, przyjmuje tę przeszłość i pamięta o niej - dodał.

Mapa snu i pamięci. Konwicki wobec historii

Akcja powieści rozgrywa się prawdopodobnie gdzieś w południowej Polsce współczesnej czasowi publikacji. Wspomina się o Soli jako rzece. Ale bardzo szybko okazuje się, że topografia tej przestrzeni jest niejednoznaczna. Badacz zaznaczył, że czytelnik orientuje się, że wiele elementów tej rzeczywistości do siebie nie pasuje. Rzeka płynie w niewłaściwym kierunku, że pojawiają się elementy z różnych geograficznych i historycznych porządków.


- To przestrzeń pamięci, a nie realistycznej geografii. Pojawiają się przecież ślady powstania styczniowego – kurhany, prawosławny krzyż wyłowiony z rzeki. To nieprzypadkowe, bo powieść została wydana właśnie w 1963 roku, a więc w stulecie powstania - zaznaczył gość audycji.

Retrospekcje, które bolą. Konwicki i architektura pamięci

W książce pojawia się motyw budowy torów, będący dialogiem z wcześniejszą twórczością Konwickiego, zwłaszcza z "Przy budowie", ale także z jego reportażami o regulacji rzek. Przemysław Kaniecki zaznaczył, że  kompozycja tej powieści jest fascynująca. 

- "Sennik współczesny" słynie oczywiście z języka, niezwykle sugestywnego, zmysłowego, fizycznie wręcz odczuwalnego, ale równie istotna jest konstrukcja. Mamy trzy główne partie retrospekcyjne, w których bohater dociera do najbardziej bolesnych punktów własnego życia. Każda z nich jest dodatkowo obudowana kolejnymi wspomnieniami. To właściwie powieść szkatułkowa: wchodzimy w retrospekcję, potem w następną, by później wrócić do wcześniejszego poziomu narracji - zaznaczył badacz.

Świadomość trwa dalej

Gość audycji zaznaczył, że w chwili publikacji była to literatura ludzi żyjących "tu i teraz" z wojennym bagażem. - Konwickiego interesuje nie sama wojna, ale to, co dzieje się z człowiekiem po wojnie. Jak dalej żyć po doświadczeniu, które wszystko zmieniło. Dlatego ten Sennik jest "współczesny". Przeszłość śni się bohaterowi, ale najważniejsze jest to, co z nią robi teraźniejszość - powiedział Przemysław Kaniecki

- Konwickiemu chodzi przede wszystkim o przerwanie świadomości. O pytanie: czy można uwolnić się od pamięci i winy? Odpowiedź, której udziela później, jest niezwykle pesymistyczna. Nawet śmierć nie przynosi ukojenia. Świadomość trwa dalej. To właśnie jest najbardziej przerażające w tej twórczości - dodał.

***

Tytuł audycji: Tadeusz Konwicki – Kotoczłekoupiór

Prowadzenie: Jan Kanty Zienko

Gość: dr Przemysław Kaniecki (wydział Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego)

Data emisji: 20.05.2026

Godz. emisji: 22.30

Czytaj także

Radykalny tekst w tonie manifestu. "Bulion z gwoździ" Czesława Miłosza

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2024 07:00
Czesław Miłosz – poeta, pisarz, eseista. Jeden z najwybitniejszych, a zarazem wzbudzających do dziś największe kontrowersje polskich twórców. Po raz pierwszy wzbudził głośne dyskusje w 1931 roku, publikując w piątym numerze wileńskich "Żagarów" manifest "Bulion z gwoździ". Co postulował w nim poeta?
rozwiń zwiń