Montaigne i "kanibale". Filozofowie XVI wieku przeciwko kolonizacji

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2026 22:00
- Do końca XV wieku świat miał trzy części: Azję, Afrykę i Europę. Wszyscy o tym wiedzieli, to było oczywiste. Świętym ośrodkiem tego świata w kulturze europejskiej była Jerozolima. Ten porządek geograficzny i porządek symboliczny, kulturowy, sakralny, one się zlewały. W wytwarzanych w średniowieczu mapach świata dotykamy bezpośrednio tego momentu, że to, co widzialne odsyła nas do tego, co niewidzialne. Taki był główny cel ówczesnych map świata - mówiła w Dwójce filozofka prof. Iwona Krupecka.
Haemisphaeriorum tabula carthesiana P. Schenkii - mapa świata z ok. 1700 roku
Haemisphaeriorum tabula carthesiana P. Schenkii - mapa świata z ok. 1700 rokuFoto: Petrus Schenk/Biblioteka Narodowa/domena publiczna

Posłuchaj audycji "Długie trwanie" >>>

Podbój Ameryki po 1492 roku wymusił rewizję średniowiecznej mapy świata, podważył autorytet Biblii i zachwiał pozycją Arystotelesa. Narodzinom nowożytnego sytemu kolonialnego towarzyszyła wielka debata o bogactwach, naturze i mieszkańcach Ameryk.

Montaigne, Las Casas i Sahagun. Antykolonializm w XVI wieku

- To jest trochę tak, jakbyśmy sobie wyobrazili, że nasi naukowcy albo podróżnicy dokonują teraz jakiegoś odkrycia, o którym nikt nigdy wcześniej nie myślał, nie napisał, w żaden sposób nie zwizualizował. O którym nie mówi, nie przewiduje nawet jako szansy, potencjalności żaden ze świętych tekstów i to nie jest obecne w żadnej znanej nam tradycji. To jest mniej więcej taka sytuacja. Pamiętajmy, że do końca XV wieku świat miał trzy części i to było oczywiste - tłumaczyła prof. Iwona Krupecka, wykładowczyni Uniwersytetu Gdańskiego.

Czytaj także:

Co ciekawe, podboje, grabież i zniewolenie znalazły swoich bezkompromisowych krytyków. Bartolomeo Las Casas, Bernardino Sahagun czy Michel de Montaigne podważyli fundamenty systemu kolonialnego u jego historycznych początków, broniąc praw rdzennych Amerykanów - nie tylko do samostanowienia, ale i zbrojnego oporu.

Myśliciele, którzy wyprzedzili nie tylko swoje czasy

- Cel ekonomiczny na pewno determinował sposób myślenia, również filozoficznej refleksji nad nowym światem, ale to nie było tak, że filozofia tylko racjonalizowała przemoc. Bardzo często filozofia była krytyczna, była wręcz walcząca i to walcząca w imię czegoś, co moglibyśmy nazwać rodzącymi się prawami człowieka. Oczywiście ten dyskurs wtedy nie przebiegał w ten sposób. Używano raczej sformułowania "prawa narodów". Z jednej strony mamy tu bohaterów filozoficznych, którzy są wręcz apologetami podboju, jakiejś formy zniewolenia ludności tubylczej, a z drugiej strony mamy też bohaterów, którzy byli zajadłymi obrońcami tej ludności - zauważyła autorka książki "Kartezjusz i kanibale".

Czyżby zatem filozofowie XVI wieku wyprzedzili nie tylko swoje czasy, ale i czasy obecne?

***

Tytuł audycji: Długie trwanie

Prowadzenie: Przemysław Wielgosz

Gość: prof. Iwona Krupecka (filozofka, wykładowczyni Uniwersytetu Gdańskiego, autorka książek, tłumaczka)

Data emisji: 3.11.2026

Godz. emisji: 22.00

opracowanie: Piotr Grabka/ks

Czytaj także

Trzęsienie ziemi w Lizbonie. Katastrofa, która zmieniła myślenie o świecie

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2026 10:40
Trzęsienie ziemi, które 1 listopada 1755 roku zniszczyło znaczną część Lizbony, wywarło olbrzymie wrażenie na ówczesnym społeczeństwie. Katastrofa wpłynęła na filozofię Woltera i zapoczątkowała pewien typ wrażliwości, który dziś nazywamy humanitaryzmem, oraz oparte na nim polityki. Jakie były konsekwencje tego wydarzenia? Dlaczego tak daleko wykroczyły poza granice Portugalii?
rozwiń zwiń