"Ze swobodą i wyobraźnią". Pierwsza sesja Konkursu Wieniawskiego za nami

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2026 17:00
Zakończyła się pierwsza, poranna sesja I etapu 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. Rywalizację otworzył 23-letni Wojciech Niedziółka. Do Poznania wrócił po czterech latach, z większym doświadczeniem i zupełnie innym podejściem do konkursowej rywalizacji. – Wieniawski ze swobodą, wyobraźnią, a jednocześnie bardzo precyzyjnym trzymaniem formy – oceniała jego występ w studiu Dwójki Magdalena Łoś.
Wojciech Niedziołka w rozmowie z Monika Zajac Dwojka
Wojciech Niedziółka w rozmowie z Moniką Zając DwójkaFoto: PR2/Julia Piecyk

Wojciech Niedziółka rozpoczął pierwszy dzień przesłuchań jako artysta dobrze już znany publiczności Konkursu Wieniawskiego. Cztery lata temu był najwyżej notowanym Polakiem i dotarł do II etapu. Wówczas przyjechał do Poznania jeszcze jako uczeń szkoły muzycznej. Dziś sam podkreśla, że tamto wydarzenie stało się dla niego początkiem dalszych poszukiwań.

– To, co dał mi ten konkurs ostatnio, to dużo możliwości scenicznych, które starałem się wykorzystywać w bardzo różny sposób: do odkrywania muzyki, odkrywania repertuaru, swojej tożsamości muzycznej także – mówił w rozmowie z Moniką Zając.

Posłuchaj Studia 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego >>> 

Wojciech Niedziółka: porównywanie się za pomocą arytmetyki nie ma sensu

Różnicę między zaprezentowaniem się skrzypkiem dziś, a cztery lata temu, dostrzegli również komentatorzy Dwójki. – Słychać było w jego opowieści, ale przede wszystkim w prezentacji, że teraz, po czterech latach to już zupełnie inny artysta – podkreślała Magdalena Łoś. 

Zmiana dotyczy również krytycznego spojrzenia na ideę muzycznego współzawodnictwa. Jak przyznał, konkursy mogą motywować, ale jednocześnie niosą ze sobą zagrożenie ciągłego porównywania artystów.

– Porównywanie się za pomocą arytmetyki jest trochę pozbawione sensu. Dzisiaj moje podejście do konkursów jest dużo bardziej negatywne. Uważam, że wnoszą dużo motywacji, ale też zagrożeń do środowiska. Wnoszą presję ciągłego porównywania się do innych – zaznaczył skrzypek w rozmowie dla Dwójki. Według Niedziółki ciągłe wystawianie się na ocenę może prowadzić do sytuacji, w której artyści przestają szukać własnej drogi. Sam zdecydował się jednak ponownie stanąć do rywalizacji. 

Czytaj także:

Wieniawski ze swobodą i wyobraźnią

W zaprezentowanym programie Wojciech Niedziółka postawił na twórczość patrona konkursu. Wykonał Poloneza A-dur, Kujawiaka a-moll, Obertasa op. 19 nr 1, a także Kaprys Es-dur. Zabrzmiała również V Sonata na skrzypce solo G-dur op. 27 Eugène’a Ysaÿe’a.

Adam Suprynowicz zwrócił uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki skrzypek odczytał dzieła. – Mam wrażenie, że Wojciech Niedziółka wspaniale pojął ten improwizacyjny charakter muzyki wirtuozowskiej, XIX-wiecznej, kiedy była melodia, był jakiś temat, ale dalej to już artysta po prostu improwizował – oceniał.

Jak wyjaśnił komentator Dwójki, to, "co między nutami", staje się szczególnie interesującą przestrzenią dla wykonawcy. Miejscem na pokazanie własnej osobowości i wyobraźni. Magdalena Łoś zwróciła natomiast uwagę na połączenie artystycznej swobody z dyscypliną. – Wieniawski ze swobodą, wyobraźnią, a jednocześnie bardzo precyzyjnym trzymaniem formy. Miałam wrażenie, że Wojciech Niedziółka gra całym ciałem. Fascynujące było patrzenie na niego. Wygląda to niezwykle sugestywnie – mówiła.

"Zaczynał tę muzykę z niebytu"

Szczególne wrażenie na dziennikarzach Dwójki zroniło wykonanie Sonaty Ysaÿe’a. – Naprawdę zaczynał tę muzykę z niebytu, z niczego. Znakomity moim zdaniem występ – podsumowała Magdalena Łoś. 

Doceniona została także współpraca z pianistą Marco Scilironim. Jak podkreślał Adam Suprynowicz, w konkursowej prezentacji ważne jest także to, z kim i w jaki sposób wykonawca współtworzy muzykę. W tym przypadku mówił o "świetnym duecie".

Więcej wolności dla uczestników

Program Wojciecha Niedziółki dobrze ukazał jedną z idei tegorocznego Konkursu Wieniawskiego - większą swobodę w konstruowaniu recitalu. Wybór repertuaru ma mówić coś o nich samych. – Jestem najbardziej dumna z tego, że daliśmy kandydatom wolność. Oni mogą naprawdę zagrać, na co mają ochotę – mówiła jurorka Agata Szymczewska. – Czekamy, czym nas zaskoczą, bo tej literatury skrzypcowej jest tak dużo, że wybór jest praktycznie nieograniczony. To też bardzo dużo o nich powie: kim są, co chcą nam pokazać – zaznaczyła podczas rozmowy w Dwójce.  

*** 

48 skrzypków z całego świata:

  • Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego to najstarszy międzynarodowy konkurs skrzypcowy na świecie. 17. edycja skrzypcowych zmagań potrwa do 25 października.
  • O zwycięstwo i nagrody walczy wyłoniona w preselekcjach grupa 48 skrzypków z całego świata, w tym ośmioro uczestników z Polski. Ich występy ocenia międzynarodowe jury pod przewodnictwem Bartłomieja Nizioła.
  • I etap jest przeglądem kompozycji patrona konkursu. Każdy uczestnik wykonuje jeden kaprys Wieniawskiego, a w programie musi znaleźć się także jeden ze wskazanych utworów lub grup utworów jego autorstwa. Jeśli przygotowany w ten sposób program trwa krócej niż 25 minut, skrzypek może uzupełnić go utworami własnego wyboru.
  • Przesłuchania I etapu potrwają do 15 października. Do II etapu zostanie dopuszczonych nie więcej niż 24 uczestników. W piątek wystąpią także reprezentujący Polskę Zofia Anna Olesik, Bartosz Skibiński i Jakub Staszel.

Zapraszamy do śledzenia przebiegu 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego na antenie Programu 2 Polskiego Radia.

*** 

Czytaj także

Najstarszy konkurs skrzypcowy świata powraca. Poznań gotowy na Wieniawskiego

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2026 17:47
Jeden z najstarszych konkursów muzycznych i najstarszy konkurs skrzypcowy na świecie. 8 października w Poznaniu rozpocznie się 17. Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego. – Uważam, że jest w dobrej formie. Takiego staruszka można ciągle poprawiać, liftingować – mówiła w Dwójce gospodyni studia konkursowego Magdalena Łoś. 
rozwiń zwiń