Ursynowska Droga Krzyżowa. "Nie maluję piękna, które nam wmówiono"

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2014 13:00
- Maluję świat prawdziwy, czyli zdeformowany. Twarze mojego pokolenia, umęczone fizycznie i psychicznie - mówi malarz Franciszek Maśluszczak, twórca współczesnej realizacji Drogi Krzyżowej w Kościele Wniebowstąpienia Pańskiego na warszawskim Ursynowie.
Audio
  • Ursynowska Droga Krzyżowa. "Nie maluję piękna, które nam wmówiono" (Notatnik Dwójki)
Franciszek Maśluszczak i jedna z jego prac
Franciszek Maśluszczak i jedna z jego pracFoto: PAP / Andrzej Rybczyński

Jego twórczość plastyczna uznawana jest przez krytyków za jedno z najbardziej oryginalnych zjawisk we współczesnej sztuce. "Gdzieś między nostalgią i delikatnością rodem z Chagalla a rubasznym humorem Dudy Gracza" znajduje się surrealistyczny, baśniowy świat malowanych przez niego postaci. Ludzie o zdeformowanych rysach, kalecy, niedoskonali przywołują na myśl poezję Bolesława Leśmiana.

- Piękno to coś, do czego się przyzwyczailiśmy, albo coś, co nam wmówiono. Wszyscy są teraz "zabotoksowani", komputerowo "wyretuszowani". Pod spodem kryje się jednak nasze umęczenie. Mnie fascynuje owa istota, która jest groteskowa, a zarazem budzi podziw - wyjaśniał artysta Justynie Piernik.

Taka jest też Droga Krzyżowa Franciszka Maśluszczaka, którą malarz uważa za jedno z największych wyzwań w swojej karierze. - Gdy tu przyjechałem w 1979 roku, wokół nie było niczego poza błotem. Potem w środku pola pojawiła się kapliczka z dykty, a następnie, ku mojemu zdziwieniu, wyrosła prawdziwa świątynia. 30 lat później spotkałem proboszcza Tadeusza Wojdata, który zaproponował mi namalowanie 14 stacji Drogi Krzyżowej. Po krótkim zastanowieniu wyraziłem zgodę i zachwyt, choć nigdy wcześniej nie uprawiałem sztuki użytkowej - opowiadał.

W "Notatniku Dwójki" Franciszek Maśluszczak przedstawiał kolejne stacje swojej Drogi Krzyżowej. Dlaczego współczuje Piłatowi? Jakie hełmy noszą diabły? Gdzie w monumentalnym dziele artyście udało się ukryć członków swojej rodziny? I jak Droga Krzyżowa zmieniła jego samego? Zachęcamy do wysłuchania nagrania.

mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Leszek Mądzik: moim pędzlem jest światło

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2014 16:00
- Bardzo pragnąłem wyrzucać z siebie emocje. W pierwszym momencie sądziłem, że największe szanse na to daje mi malarstwo. Późnie okazało się, że również teatr. Mogę powiedzieć, że dziś nadal maluję, tyle że nie na blejtramie, a w przestrzeni i czasie - mówi scenograf i reżyser teatralny Leszek Mądzik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wniebowstąpienie Chrystusa" już w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2014 16:47
Szukano go kilkadziesiąt lat. Na jego trop wpadło ponad półtora roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Obraz śląskiego malarza odnalazł się w USA.
rozwiń zwiń