Romans, który odmienił polski teatr

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2013 16:00
"Dla ciebie wybuduję teatr". Taką deklarację złożył młody literat, autor dwóch sztuk teatralnych, z wykształcenia doktor filozofii - Arnold Szyfman - pięknej gwieździe warszawskiego Teatru Rozmaitości: Marii Przybyłko-Potockiej...
Audio
  • Romans, który odmienił polski teatr - opowieść o Arnoldzie Szyfmanie i Marii Przybyłko-Potockiej
Marii Przybyłko-Potocka
Marii Przybyłko-PotockaFoto: archiwum Teatru Polskiego w Warszawie

Podobno wyrzekł te słowa pod Giewontem, zakochany do szaleństwa. Przybyłko tam właśnie wypoczywała, zerwawszy stosunki z dyrekcją macierzystego teatru. I jak się po czasie okazało, nie była to deklaracja bez pokrycia. Najpierw Szyfman założył w Krakowie kabaret "Figliki", potem w Warszawie kabaret "Momus". Było to możliwe dzięki Marii Przybyłko-Potockiej, która wprowadziła młodziutkiego Szyfmana w warszawskie środowisko artystyczne i nie tylko - zapoznała go też z bankierami, hrabiami i ludźmi interesu. W tym czasie Szyfman już z pasją przystąpił do spraw organizacyjnych, związanych z budową przyszłego teatru. Zyskawszy zaufanie wielu znakomitych osobistości, pozyskał też odpowiednie środki - i w ciągu 10  miesięcy doprowadził do wybudowania Teatru Polskiego - jednego z najnowocześniejszych w Europie.

Ale Maria Przybyłko-Potocka musiała na swoje triumfy na tej scenie trochę poczekać. Najlepiej czuła się w rolach bohaterek współczesnych, a Arnold Szyfman - dyrektor teatru na premierę wybrał "Irydiona" Zygmunta Krasińskiego, a później "Krakowiaków i górali" Wojciecha Bogusławskiego. Rozbłysła w "Gwieździe". Prawdopodobnie w końcu lat 30. poślubiła Szyfmana. Rozstali się w czasie wojny i już się więcej nie zobaczyli.

Maria Przybyłko-Potocka zginęła w ostatnich dniach sierpnia 1944 roku przygnieciona drzwiami własnego mieszkania, które wypadły w wyniku wybuchu bomby. Po roku poszukiwań odnalazł ją Szyfman w mogile zbiorowej w parku Dreszera razem z ofiarami z Pułku Baszta. Pochował ją na Powązkach, a do końca swoich dni opiekował się córką Marii Przybyłko-Potockiej z jej pierwszego małżeństwa, mieszkającą na stałe w Belgii.

O tych i innych epizodach z życia tej ważnej w dziejach polskiego teatru pary opowiada historyk teatru - profesor Edward Krasiński, autor obszernej monografii Teatru Polskiego.

Zaprasza Iwona Malinowska.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dwa teatry Szyfmana

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2008 13:00
Wszystkie miejsca – knajpy, parki, pałace, galerie i teatry są takie jak ludzie, którzy je tworzyli.
rozwiń zwiń