Władysław Ansgary Podkowiński przyszedł na świat w Warszawie. Wychowywany przez matkę, od najmłodszych lat przejawiał talent rysunkowy. Po nauce w warszawskim gimnazjum i Szkole Technicznej Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej rozpoczął edukację w Warszawskiej Klasie Rysunkowej, gdzie jego nauczycielem był Wojciech Gerson.
Już jako nastolatek publikował ilustracje w "Tygodniku Ilustrowanym" i w "Wędrowcu". Utrwalał życie codzienne Warszawy, uliczne sceny, targi, wnętrza piwiarni i salonów, a także sylwetki miejskich typów. W jego rysunkach ujawniała się obserwacja i zainteresowanie światłem, zarówno naturalnym, jak i sztucznym. To ono stała się z czasem jednym z głównych tematów jego malarstwa.
Z Petersburga przez Paryż
W latach 1885–1886 Podkowiński studiował w Petersburgu, w pracowni batalisty Bogdana Willewaldego. Tam poznał Józefa Pankiewicza, z którym w 1889 roku wyjechał do Paryża. Wyjazd ten okazał się przełomem w historii polskiej sztuki. Młodzi malarze zetknęli się z nowymi prądami artystycznymi – z impresjonizmem i dziełami Claude’a Moneta, Camille’a Pissarra i Edouarda Maneta.
Nowe światło i kolory
Po powrocie do kraju Podkowiński oddał się impresjonistycznej technice malarskiej. Wspólnie z Pankiewiczem wystawiał swoje prace w warszawskim Salonie Krywulta. Początkowo spotykał się z niezrozumieniem i drwiną. Tworzył głównie w plenerze, starając się uchwycić ulotność światła i atmosfery. Wśród jego najważniejszych obrazów z tego okresu znalazły się "Ulica Nowy Świat w dzień letni" i "Ulica Nowy Świat w dzień zimowy", a także pełne blasku pejzaże malowane w Mokrej Wsi i Chrzęsnem, takie jak "Poranek - sad w Chrzęsnem", "Dzieci w ogrodzie" czy "Chłopiec w stawie".
W 1891 roku stworzył "Portret Wincentyny Karskiej", uznany za pierwszy polski portret malowany w plenerze. Wkrótce potem jego twórczość zaczęła ewoluować w stronę symbolizmu. Obrazy takie jak "Taniec szkieletów" zapowiadały wczesny ekspresjonizm i podejmowały tematykę przemijania, miłości i śmierci.
"Szał uniesień" i dramat artysty
Najbardziej znanym dziełem Podkowińskiego stał się obraz "Szał uniesień", zaprezentowany w 1894 roku w warszawskiej Zachęcie. Płótno, przedstawiające nagą kobietę na wspiętym koniu, wywołało ogromne kontrowersje obyczajowe. Wokół obrazu narosła legenda, łącząca go z niespełnionym uczuciem artysty do Ewy Kotarbińskiej, żony jego przyjaciela.
Chorujący na gruźlicę malarz popadł w depresję. Po kilku tygodniach od otwarcia wystawy wszedł do sali i pociął nożem własne dzieło, dokonując aktu, który przeszedł do historii sztuki jako symbol rozpaczy i autodestrukcji.
23 kwietnia 1894 roku "z rana, gdy zaczynał się ruch na wystawie, ukazał się tam twórca »Szału«, i zupełnie spokojnie, jak gdyby chodziło tylko o dodanie lub ujęcie kilku rzutów pędzla na obrazie, przystawił schodki, a wszedłszy na nie, pokrajał nożem obraz cały" – napisał "Dziennik Poznański".
Podkowiński zmarł 5 stycznia 1895 roku w wieku niespełna 29 lat w swojej pracowni przy Nowym Świecie w Warszawie. Spoczął na cmentarzu Powązkowskim.
***
PAP/IAR/ZChowaniec