REKLAMA

Paradoksy dynamistatyki na Warszawskiej Jesieni

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2015 13:36
Tadeusz Wielecki o programie 58. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej "Warszawska Jesień", który odbędzie się w dniach 18-26 września.
Audio
  • Tadeusz Wielecki o programie Warszawskiej Jesieni 2015 (Poranek Dwójki)
Dynamistatyka to neologizm wskazujący na niejednoznaczność tak istotnego dla muzyki pojęcia, jakim jest dynamika (na zdjęciu fragment plakatu reklamującego Warszawską Jesień 2015)
Dynamistatyka to neologizm wskazujący na niejednoznaczność tak istotnego dla muzyki pojęcia, jakim jest dynamika (na zdjęciu fragment plakatu reklamującego Warszawską Jesień 2015)Foto: mat. promocyjne

Nie da się z muzyki wypreparować czystej dynamiczności bądź statyczności: jedno płynnie może przechodzić w drugie i odwrotnie, muzyka może być statyczna i dynamiczna zarazem. Dobrym przykładem będzie tu górski strumień z jego nieustającą zmiennością akustycznych zdarzeń. Można patrzeć i słuchać, i oto za chwilę – jest się zapatrzonym i zasłuchanym. Dźwięki i rytmy nurtu wody, w ciągłym ruchu – są wciąż inne, a jednocześnie te same. Zmieniają się nieustająco, niezmiennie. Zmieniają się niezmiennie?!

Właśnie tak – niezmienna zmiana. A więc – DYNAMISTATYKA! Pozostaje się lekko oszołomionym, w niezdefiniowanym stanie, w niewiedzy, czego właściwie doświadczamy: ruchu czy spoczynku?

Ta dziwna i tajemnicza sytuacja jest zjawiskiem dla muzyki immanentnym, ale szczególnie w muzyce współczesnej dochodzi do głosu jako przedmiot zabiegów kompozytora, jego świadomej gry z czasem i percepcją słuchacza.

Paradoks dynamistatyki ilustrują utwory składające się na program 58. Festiwalu. W skrajnych przejawach jest to z jednej strony muzyka „czasu zatrzymanego”, z drugiej – muzyka „akcji”: pełna różnorodnych form ruchu, błyskawicznych zmian, gęsta od zdarzeń dźwiękowych.

Do pierwszej kategorii należy przeznaczona na 8 trąbek, trwająca 70 minut, kompozycja The Second Dream of the High-Tension Line Stepdown Transformer słynnego przedstawiciela awangardy lat powojennych, La Monte Younga – prekursora amerykańskiej minimal music. Ta klasyczna już, pochodząca z 1962 roku (wersja harmoniczna) kompozycja, nigdy dotąd

w Polsce nie była grana. Usłyszymy ją w przestronnej hali Praskiej Drukarni, w wykonaniu The Theatre of Eternal Music Brass Ensemble pod artystycznym kierownictwem i z udziałem Marco Blaauwa. Inne spektakularne kompozycje „czasu zatrzymanego” to Slices na wiolonczelę i orkiestrę Alvina Luciera oraz Baobab na samą orkiestrę Philla Niblocka.

Muzyka sytuująca się na drugim biegunie – muzyka „akcji”, ustawicznej zmienności i ruchu – to w pierwszym rzędzie inspirowana estetyką elektronicznego nurtu glitch kompozycja belgijskiego twórcy Stefana Prinsa Fremdkörper #3 (mit Michael Jackson) na amplifikowany zespół i sampler oraz In Vivo na kwartet smyczkowy Raphaёla Cendo. Ponadto New York Triptych – czterdziestominutowe dzieło Jamesa Dillona, przeznaczone na 9 instrumentów, odbiornik radiowy fal krótkich i taśmę, Briana Ferneyhougha La Chute d’Icare na klarnet basowy i zespół oraz Zones de turbulences na 2 fortepiany i orkiestrę Philippe’a Manoury’ego.

Jeszcze inne formy dynamistatyki to zjawiska charakterystyczne dla dziedziny muzyki elektronicznej typu noise. W Soho Factory wystąpią dwaj reprezentanci tego gatunku: Merzbow – z kompozycją Expanded music oraz Kasper T.Toeplitz (wraz z triem Journal Intime) z projektem Inoculate? na instrumenty, live electronics i tancerkę.

Dynamistatyka wyraźnie uwidacznia się także w muzyce procesualnej, stopniowych przemian oraz w muzyce, w której czas kształtowany jest wedle powracających napięć i odprężeń, wdechów i wydechów. W tym pierwszym przypadku istotnym przykładem jest twórczość Giacinto Scelsiego: usłyszymy jego Anahit na skrzypce i małą orkiestrę. Przypadek drugi to przede wszystkim twórczość Toshio Hosokawy: jego Woven Dreams zabrzmi na koncercie orkiestry Filharmonii im. Janáčka z Ostrawy. Należą tu także Périodes na zespół Gérarda Grisey’a, które wykonane zostaną przez rewelacyjny Talea Ensemble z Nowego Yorku.

Niecodziennym wydarzeniem będzie wpisująca się w ten właśnie tryb powolnych, niepostrzeżenie następujących zmian (tu: pasm brzmieniowych i iście hipnotycznych harmonii), instalacja Raya Lee Chorus. Tworzą ją obracające się, zakończone głośnikami ramiona umieszczone na wysokich, pięciometrowych trójnogach. Usytuowana na dziedzińcu Zamku Królewskiego, zaprezentowana zostanie w dwóch wersjach – koncertu oraz instalacji non-stop.

Doświadczenie, odczucie dynamistatyki z pewnością udzieli się słuchaczom podczas wykonania niezwykłego, trwającego blisko godzinę, cyklu kanonów i imitacji Schnee duńskiego twórcy Hansa Abrahamsena, a także podczas wykonania Partity III na klawesyn amplifikowany i orkiestrę Pawła Szymańskiego. To muzyka dwóch stanów energii: ataku i wybrzmienia, twórczo nawiązująca do klasycznego przeciwstawienia: część szybka- część wolna, charakterystycznego dla formy cyklicznej.

Przy okazji tematu Dynamistatyki przedstawiamy także szereg wydarzeń wykraczających poza sam dźwięk. Studies for String Instruments Simona Steena-Andersena eksponują ruch już nie tylko dźwięków, lecz także gestów, swoistą choreografię dźwięków. Etiudom towarzyszą dwie kompozycje audiowizualne: Matthew Herberta 20 Pianos na blat stołu z klawiaturą MIDI, live electronics i projekcję wideo oraz Mach Sieben Michaela Beila na fortepian i wideo, w którym pianistka gra ze swoim odbiciem w warstwie uwidocznionej na ekranie.

W tym nurcie znajduje się także występ Johannesa Kreidlera oraz transmedialna kompozycja LOST Jagody Szmytki. Kreidler, niespożytej inwencji autor muzyki i działań konceptualnych, posługuje się dźwiękiem instrumentalnym na równi z elektronicznym, a medium wideo na równi z gestem i akcją artystyczną. Jego twórczość jest na ogół także komentarzem – często ironicznym, czasem po prostu dowcipnym – do rzeczywistości społecznej, medialnej, kultury popularnej. Artysta przedstawi swoje wcześniejsze i nowe prace podczas nocnego maratonu z 25 na 26 września i wystąpi w ramach festiwalu i zarazem projektu jubileuszowych wydarzeń Instytutu Goethego w Warszawie: 25 godzin na 25-lecie.

Zamówiony przez Warszawską Jesień utwór LOST Jagody Szmytki to  kompozycja, w której transformacje materii muzycznej, słownej i wizualnej tworzą się w związku z użyciem instrumentarium nowych technologii i przestrzeni Internetu. Jego prawykonanie odbędzie się w przeznaczonym dla realizacji telewizyjnych studiu ATM, ale nie tylko. Obok elementów właściwych dla koncertu-spektaklu (dźwięki instrumentalne i wokalne, tekst, światło, projekcje wideo, ruch sceniczny), częścią tej kompozycji są bowiem także symultatywne wydarzenia w Zentrum für Kunst und Medientechnologie w Karlsruhe (partner projektu), transmisje live stream, działania na facebooku, specjalna strona internetowa, etc. Wykonawcami LOST będą między innymi Frauke Aulbert (sopran) oraz zespół Decoder z Hamburga.

W pustostanach zabytkowej stuletniej kamienicy przy ulicy Nowogrodzkiej 4 zaaranżowana zostanie instalacja, na którą złoży się siedem kompozycji na taśmę Włodzimierza Kotońskiego, łącznie z pionierską Etiudą konkretną (na jedno uderzenie w talerz) z roku 1958 – pierwszym w Polsce utworem muzyki elektronicznej. Instalacji muzycznej dyskretnie towarzyszyć będzie inna, prezentująca głosy dawnych lokatorów kamienicy.

Odnotowujemy fakt 90. rocznicy urodzin Pierre’a Bouleza oraz 80. urodzin Helmuta Lachenmanna – dwóch wybitnych postaci współczesności. Dérive 1 Bouleza znajdzie się w programie Talea Ensemble, zaś Air Lachenmanna – w programie koncertu inauguracyjnego w wykonaniu Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia pod dyrekcją Alexandra Liebreicha.

Natomiast w programie koncertu finałowego Orkiestra Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Jacka Kaspszyka przedstawim między innymi Double Up na sampler i małą orkiestrę Simona Steena-Andersena, Wielkie przejście – koncert fortepianowy Jerzego Kornowicza oraz Fisher King na trąbkę i orkiestrę Rolfa Wallina. W tym utworze solistą będzie prawdziwa gwiazda i wirtuoz trąbki Håkan Hardenberger.

Na MAŁEJ WARSZAWSKIEJ JESIENI pojawią się dwa nowe, zamówione przez Festiwal dzieła. Pierwsze z nich to instalacja Krzysztofa Knittla (w autorskiej współpracy z Maciejem Wojtyszką) jakby ich nie było czyli bunt w Królikarni. Zgromadzone w magazynie Muzeum rzeźby przemówią, a nawet – o ile mnie intuicja nie zawodzi – będą odpowiadać na pytania. A w parku przed pałacem tejże Królikarni drugie z zamówionych utworów  – premiera muzycznego spektaklu Zygmunta Krauzego Idyll 2 na głosy, instrumenty tradycyjne i elektronikę.

Stałymi pozycjami Małej Warszawskiej Jesieni są obok instalacji i performansu  – warsztaty oraz koncert. Warsztaty tym razem poprowadzi Wojciech Błażejczyk a ich tematem będzie muzyka elektroniczna, natomiast w programie koncertu w Studiu im. Witolda Lutosławskiego znajdą się Arrangements na flety proste Kazimierza Serockiego, II Kwartet smyczkowy Krzysztofa Pendereckiego, Roderika de Mana Wait a minute! na taśmę (kompozycja trwająca minutę i zawierająca właśnie ten tytułowy tekst)  oraz – w interpretacji Joanny Freszel – wybrane pieśni z Song Books Johna Cage’a,

Serdecznie zapraszam wszystkich do uważnego słuchania i nieco roztargnionego (dynamistatyka!) trwania w zasłuchaniu podczas oczekiwania na kolejne – aż do finału – koncerty 58. Warszawskiej Jesieni.

Tadeusz Wielecki

Dyrektor Festiwalu

Czytaj także

Zygmunt Krauze: moja twórczość opiera się na intuicji

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2014 17:00
- Zaszywam się w norę, wyobrażam sobie swoją muzykę i ją zapisuję. To jest proces, który odbywa się we mnie - mówił kompozytor w Dwójce. Kompozycja Zygmunta Krauzego "Rzeka podziemna 2" została wykonana w ramach 57. MFMW "Warszawska Jesień".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Simon Steen-Andersen rozszerza granice muzyki

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2014 10:00
- W moich utworach chodzi o to, żeby elementy wizualne, czy choreograficzne, nie stanowiły osobnej, nałożonej na muzykę warstwy, tylko żeby były z nią zintegrowane. Żeby łączyła je jedna idea - mówił duński kompozytor podczas spotkania ze słuchaczami na festiwalu Warszawska Jesień.
rozwiń zwiń