X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Mapy bólu, historie znikania. 15. rocznica śmierci W.G. Sebalda

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2016 15:00
14 grudnia 2001 r. w Wielkiej Brytanii zmarł W.G. Sebald - twórca osobny, uważany za jednego z największych pisarzy 2. poł. XX wieku.
Audio
  • O twórczości autora 'Pierścieni Saturna" opowiadają Małgorzata Łukasiewicz, Andrzej Kopacki, Jakub Ekier, Juliusz Kurkiewicz, Adam Lipszyc, Krystyna Dąbrowska, Laszlo Krasznahorkai
  • "Życie na miarę literatury" poświęcone twórczości W.G. Sebalda
Mapy bólu, historie znikania. 15. rocznica śmierci W.G. Sebalda
Foto: Nanagyei/Flickr, lic. CC

Poruszamy się po strasznie cienkim lodzie, w każdej chwili grozi katastrofa, wszystko jest tak kruche, że w gruncie rzeczy nie sposób przeczołgać się z dnia na dzień. (W.G. Sebald w rozmowie z Christianem Scholzem, "Zeszyty Literackie" nr 118)


Campo Santo 663.jpg
"Campo Santo". Sebald zrywa się do lotu

Zwiedzając belgijską twierdzę Breendonk, narrator "Austerlitza" - jednej z książek Sebalda - przywołuje w swej pamięci, jakby mimochodem, trzymanych tu w czasie II wojny światowej ludzi. Ogląda taczki - dziś już eksponat, niegdyś jedno z narzędzi katorżniczej pracy - i bezskutecznie próbuje uzmysłowić sobie, przez jakie męki musieli przechodzić więźniowie. Bez trudu jednak wyobraża sobie rezydujących w twierdzy - wpadających po służbie do tak zwanego kasyna SS - oprawców. "Siedzieli przy kartach albo pisali listy do ukochanych, pozostałych w domu, solidni ojcowie rodzin i zacni synowie z Vilsbiburga i Fuhlsbüttel, ze Schwarzwaldu i z Münsterlandu". Wśród takich ludzi żyłem, przyzna narrator.

Półmrok panujący w pomieszczeniach tej ponurej twierdzy jest tylko słabym echem tego mroku, który otacza zapadającą w niepamięć przeszłość tego miejsca. Każdego miejsca naznaczonego cierpieniem. "Nawet teraz, gdy usiłuję sobie przypomnieć (...), mrok nie rozprasza się, ale gęstnieje na myśl o tym, jak niewiele możemy zatrzymać, ile wciąż idzie w zapomnienie z każdym zgasłym życiem , jak świat niejako sam się opróżnia i pustoszeje , jeśli historie, związane z niezliczonymi miejscami i przedmiotami, które same nie mają władzy pamięci, nie zostaną przez nikogo wysłuchane, zanotowane ani przekazane".

Twierdza
Twierdza Breendonk. Fot. Smoldersj/lic. CC

Przywołany fragment "Austerlitza" - dla prozy Sebalda niezwykle charakterystyczny - jak w soczewce skupia to, co w twórczości tego pisarza najważniejsze.

Znajdziemy obecny tu nie wprost, kładący się cieniem na przywoływane na kartach tej prozy ludzkie historie, temat Zagłady . Sebald, urodzony w 1944 r., wychował się w małej bawarskiej miejscowości, jego ojciec służył w Wehrmachcie. Winfried Georg aż do początku lat 60. (!) nie będzie miał tak naprawdę świadomości tego, co działo się podczas wojny, co zgotowali Europie jego pobratymcy. W 1966 roku postanowił opuścić swoją ojczyznę, zamieszkał w Anglii, gdzie związał się z Uniwersytetem Anglii Wschodniej w Norwich. Co znaczące, podpisywał się inicjałami - imię Winfried uważał za nazistowskie...

Pisanie jest dla Sebalda nieustanną pracą pamięci - na przekór unicestawiającej (ludzi, przedmioty, miejsca) sile czasu, wbrew bolesnej przeszłości, o której chciałoby się zapomnieć. "Świat pustoszeje", dlatego trzeba go opowiadać, spisywać imiona, katalogować rzeczy, zauważać wszystkie, nawet wydawałoby sie nieznaczące szczegóły. Poczuciu rozkładu rzeczywistości, melancholii przemijania towarzyszy w prozie Sebalda zdumienie (zachwyt) nad bezmiarem widzalnego świata, czuła miłość dla jego kruchego trwania.

Fot.
Fot. JuditK/Flickr

Książki prozatorskie Sebalda trudno jednoznacznie określić jako powieści. Sytuują się one gdzieś na pograniczu fikcji i dokumentu , autobiografii, relacji z podróży, eseju, hipnotyzującej medytacji. Niejasny jest również status mocno obecnego w tych prozach narratora - ten podróżnik, emigrant, świadek, tajemniczy archeolog pamięci wydaje się być figurą samego autora, choć ten mnoży znaki i myli tropy, które pozwoliłyby nam na to (za) proste utożsamienie.

Tym, co zwraca uwagę już przy pierwszej lekturze Sebalda, jest intrygująca obecność przeróżnych czarno-białych ilustracji. Pisarz przyznawał się w wywiadach do pasji zbierania starych fotografii, mówił o ich tajemnicy, o ukrytym za kadrem sensie, który domaga się jakiejś odpowiedzi . Domaga się historii, ocalającej, choć podszytą poczuciem niespełnienia, pracy przypominania/opisywania.

W.G. Sebald opowiadał o tym również w niezwykłym nagraniu, z 2001 roku, którego mogliśmy wysłuchać w Dwójkowej audycji z cyklu "Życie na miarę literatury" (2012 r.). W przywoływanym nagraniu Sebald mówił o tajemniczej jakości dawnych fotografii: – Ich sens wychodzi poza obraz i wydaje się domagać jakiejś odpowiedzi. Ten rodzaj przejmującej obecności, którą emanuje z fotografii osoba, o której wiemy, że już dawno odeszła, oddziałuje na mnie w sposób niesamowity. To uczucie nie mija.

Jego książki nazwano "urzekającym dziełem pamięci i żałoby". Są jednak czytelnicy, jak Adam Zagajewski, którzy nie do końca zgadzają się z tym ogołoconym krajobrazem. – Ta strasznie martwa rzeczywistość , o której on pisze – mówił poeta w Dwójce, podkreślając, że literatura powinna znajdować argumenty do obrony świata, nie tylko do oskarżania.

 

Fragm.
Fragm. okładki książki W.G. Sebalda "Austerlitz", wyd. W.A.B.

Wśród wielu świadectw lektury prozy Sebalda (Susan Sontag mówiła o doskonałości literackiej tych książek) znajdziemy również słowa Julii Hartwig . W "Dzienniku" poetka pisze: "Poczułam się przy lekturze tych książek schwytana w gęstą sieć melancholii, utkanej w tajemniczy sposób (...). Stykamy się w tych książkach z ludźmi, którzy obracają się, co prawda, w świecie rzeczywistym, ale stworzonym z materii odmiennej niż rzeczywistość. Są to ludzie duchy, żywi i mający swoje upodobania, ale jakby pozbawieni początku i końca, wysłannicy czy może zastępcy tych, którzy odeszli, którzy zginęli w obozach i pożodze Holocaustu. Żyją czy nie żyją? Bywają piękni, bywają na wpół obłąkani, pogrążeni w jakimś śnie, nierzeczywiści; wędrują lub podróżują, wykonują jakieś prace naukowe, zamieszkują zdziczałe ogrody, mają piękne umysły, są milczący i w niewiadomy sposób spokrewniają się z nami. Sebald jest wielkim pisarzem, umie wypowiedzieć niewypowiedziane i na próżno silę się to opisać. Ale zdobył mnie i coś we mnie odmienił, coś z czym nie chciałabym się rozstać ".

***

Zapraszamy również do wysłuchania archiwalnej audycji Doroty Gacek, w której o twórczości W.G. Sebalda opowiadają: Małgorzata Łukasiewicz (tłumaczka), Andrzej Kopacki, Jakub Ekier, Juliusz Kurkiewicz, Adam Lipszyc, Krystyna Dąbrowska, Laszlo Krasznahorkai (pisarz węgierski, przyjaciel Sebalda). Wysłuchamy również fragmentów wypowiedzi samego pisarza.

W naszym serwisie Radia Wolności znajdziemy audycję, w której Krzysztof Rutkowski mówi o zbiorze opowiadań Sebalda "Campo Santo" (opowiadania o Korsyce).

Cyt. za: W.G. Sebald, "Austerlitz", tł. Małgorzata Łukasiewicz, wyd. W.A.B. J. Hartwig, "Dziennik", Wydawnictwo Literackie.

jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Żałoba według Rolanda Barthesa

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2013 15:30
"Moja zgryzota jest »niewysłowiona«, jednakże »wypowiadalna«" - tak po śmierci matki pisał w swoim "Dzienniku żałobnym" czołowy przedstawiciel strukturalizmu. O jego rozważeniach na temat śmierci rozmawialiśmy w audycji "Życie na miarę literatury".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nieskończona biblioteka Italo Calvino

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2013 12:00
W "Rozmowach po zmroku" odbyło się kolejne spotkanie z cyklu "Życie na miarę literatury". Tym razem rozmawialiśmy o Italo Calvino, jednym z najważniejszych włoskich pisarzy XX w., autorze słynnej książki "Jeśli zimową nocą podróżny".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Melancholia w literaturze – poznanie i terapia

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2014 11:42
Kolejną audycję z cyklu "Życie na miarę literatury" poświęciliśmy fascynującemu i niejednoznacznemu – otwartemu na wielość odczytań – motywowi melancholii.
rozwiń zwiń