REKLAMA

Paradoksy i wzruszenia. 85. urodziny Krystyny Miłobędzkiej

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2017 10:00
- Dramatyczne i szczęśliwe chwile życia obywają się bez słów. Rzeczy ważne dzieją się między jednym krzykiem a drugim, ale w środku jest cisza. Pocieszam się, że pisanie jest dla mnie nauką mówienia - mówiła w archiwalnym nagraniu poetka, która 8 czerwca kończy 85 lat. 
Audio
  • Krystyna Miłobędzka - poetka paradoksalna (Sezon na Dwójkę, 2013 rok)
Krystyna Miłobędzka, 2014 r.
Krystyna Miłobędzka, 2014 r. Foto: PAP/Paweł Jaskółka

Z okazji urodzin Krystyny Miłobędzkiej przypominamy audycję z 2013 roku nagraną tuż po przyznaniu poetce Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius za całokształt twórczości.

W audycji zostały przywołane archiwalne nagrania, w których Krystyna Miłobędzka wspominała m.in. dzieciństwo i marzenia o zostaniu praczką oraz sprzedawczynią jarzyn, a także okoliczności powstania wiersza "Wróbel", który został zapisany spaloną zapałką na karteczce papieru w środku lasu...

***

Krystyna Miłobędzka zadebiutowała w 1960 roku cyklem "Anaglify", wydała kilkanaście książek poetyckich m.in. tom "Gubione", który cztery lata temu otrzymał Silesiusa za najlepszy tom roku. Jest także dramaturgiem, autorką sztuk dla dzieci i prac teoretycznych poświęconych teatrowi dziecięcemu. Uznawana jest za mistrzynię minimalizmu, poprzez który osiąga niezwykłe bogactwo wyrazu. 

W Dwójkowej audycji gościli znawcy, miłośnicy i przyjaciele poetki: Leszek Szaruga, Marcin Sendecki, Jarosław Borowiec, Henryk Talar. 

- Jeszcze w latach 90. mówiliśmy, że zbyt miało wiemy o randze tej twórczości. Ale w międzyczasie było wiele nagród, liczne prace i sesje naukowe poświęcone Krystynie Miłobędzkiej. Ona wreszcie trafiła na swój czas... - mówił Jarosław Borowiec. - A trzeba pamiętać, że nie brakowało kiedyś takich, którzy zalecali jej naukę "poprawnego pisania". Ona jednak pozostawała konsekwentnie odrębna, "własna", choć wiele za to zapłaciła - dodał.

Z kolei Leszek Szaruga zauważył, że czas twórczości Miłobędzkiej trwa o wiele dłużej: - Już w latach 70. entuzjastyczne pisał o niej Stanisław Barańczak, wyczulony na takie odrębne osobowości. A potem za patronkę obrało ją sobie środowisko "Brulionu", które opublikowało przecież jej wiersze zebrane. - wymieniał. Zaznaczył przy tym, że nawet twórczość tak oryginalna ma swoje literackie źródła: w dziełach Peipera i Karpowicza.

Przyjaciel poetki, ceniony aktor Henryk Talar buntował się nieco przeciw "akademickiemu szufladkowaniu" jej dokonań, a Marcin Sendecki podkreślał etyczny wymiar tych dokonań. Takim dygresyjnym torem biegła dyskusja o dokonaniach jednej z najwybitniejszych współczesnych poetek. 

***

Przygotowały: Dorota Gacek i Elżbieta Łukomska

Data emisji: 14.05.2013

jp

Czytaj także

Poeci o Julii Hartwig - na 95. urodziny

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2016 11:00
- Ona nigdy zaprzyjaźnionemu poecie nie powie komplementu na wyrost. Nie jest ani surowa, ani pobłażliwa, jest po prostu obiektywna. Zasłużyć na jej komplement to jest ogromne szczęście - mówił w specjalnej audycji o Julii Hartwig Piotr Matywiecki.
rozwiń zwiń