Janina Jankowska: dla nas 4 czerwca '89 był jak Powstanie Warszawskie

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2014 11:00
- Tyle, że zamiast bronią walczyliśmy kartami do głosowania. W dodatku wygraliśmy - wspominała w Dwójce dziennikarka radiowa, która w czasie słynnych wyborów była szefową dziennikarzy radiowych Komitetu Obywatelskiego "Solidarność".
Audio
  • Janina Jankowska: dla nas 4 czerwca 89' był jak Powstanie Warszawskie (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
Janina Jankowska
Janina JankowskaFoto: Polskie Radio

Zespół dziennikarzy wspierających kandydatów solidarnościowej opozycji zawiązał się w trakcie obrad Okrągłego Stołu. - Kiedy odbywały się debaty na temat wyszarpywania czasów antenowych dla Solidarności w radiu i telewizji, miałam ten honor bycia przy stoliku prasowym - wspominała Janina Jankowska. - Po każdym takim spotkaniu z kolegami radiowcami spotykaliśmy się, żeby omówić, co oni nam dają i czy można się na to zgodzić.

Jednym z najważniejszych ustaleń w sprawie dostępu do mediów było zapewnienie kandydatom opozycji obsługi radiowej i telewizyjnej przez niezależnych dziennikarzy. Janina Jankowska dostała zadanie zorganizowania zespołu, który się tym zajmie w Polskim Radiu. - Myśmy faktycznie prowadzili kampanię wyborczą kandydatów Solidarności. Pokazywaliśmy tych ludzi, prezentowaliśmy ich poglądy i osiągnięcia, ale także program Solidarności. Mieliśmy czas w ramach bloków wyborczych, które wchodziły kilka razy w ciągu dnia w Programie Pierwszym, Trzecim i Czwartym.

Dziennikarka zaznaczała, że wśród opozycji istniały duże obawy, czy po 44 latach PRL-u ludzie będą chcieli zagłosować na zupełnie nieznane osoby, jakimi w większości byli kandydaci Solidarności. Dodatkową trudność sprawiała skomplikowana ordynacja wyborcza. - To było tak pomyślane, żeby ludzie nie mogli się zorientować, czy kandydat jest z Solidarności, czy z PZPR. Był tylko numer listy. Oprócz prezentacji naszych kandydatów robiliśmy szeroką akcję edukacyjną na temat tego, jak głosować. Genialnie w telewizji tłumaczył to Jacek Fedorowicz.

Dziś wiele z tamtych instrukcji może wydawać się zabawne. - Na przykład Bohdan Tomaszewski tłumaczył, by każde nazwisko skreślać i nie zabierać list do domu, bo głos będzie nieważny - śmiała się po latach Janina Jankowska.

Więcej wspomnień - w nagraniu audycji.

***

Przez dwa tygodnie w specjalnym wydaniu cyklu "Zapiski ze współczesności" słuchamy wspomnień i refleksji ludzi kultury związanych z dniem 4 czerwca 1989 roku. W tym tygodniu opowiadają o nim Ryszard Bugajski, Tomasz Piotrowski, Janina Jankowska, Izabella Cywińska i Stefan Bratkowski.

Jak wspominają tamten czas? Jakie znaczenie miał dzień wyborów w ich życiu, jak wpłynął na ich późniejsze życie? Jak go widzą teraz - po 25 latach?

Zapraszamy do słuchania od 26 maja do 6 czerwca (poniedziałek-piątek) o godz. 11.45-12.00.

bch/jp

Czytaj także

Ryszard Bugajski: nadal uczymy się, czym jest wolność

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2014 13:00
– Mam wrażenie, że Polska dopiero krzepnie po gwałtownych zmianach 1989 r. Ludzie wciąż czują się zdezorientowani, nie potrafią korzystać z demokracji w ten sam sposób, co społeczeństwa zachodnie – mówił w Dwójce reżyser teatralny, filmowy i telewizyjny Ryszard Bugajski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trzeba wyjechać z Polski, żeby docenić ten kraj

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2014 13:00
- Jeśli ktoś narzeka, że nic się nie zmieniło od upadku komuny, to mi się z nim nawet nie chce rozmawiać - mówił w Dwójce Tomasz Piotrowski, dziennikarz, pracownik białostockiego oddziału IPN, który w Dwójce wspominał lata polskiej transformacji.
rozwiń zwiń