X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Ordonka reklamuje pastę do zębów?

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2011 12:00
O gwiazdach przedwojennego kabretu na usługach rodzącego się wtedy przemysłu reklamowego rozmawialiśmy w środowej "Zakładce literackiej" w Dwójce.
Audio

Fryderyk Jaroszy palił wyłącznie papierosy egipskie i jeździł Lancią, Eugeniusz Bodo nosił sztruksowe marynarki, a Wiera Gran - najlepszą złotą biżuterię bardzo konkretnych producentów. I myli się ten, kto myśli, że robili to bezinteresownie.

Aktorzy słynnych kabaretów - Qui Pro Quo, Zielonka Balonika, czy Momus - byli przed wojną gwiazdami pierwszego formatu. Nic dziwnego, że rozwijająca się bujnie po 1918 roku gospodarka postanowiła skorzystać z ich popularności. Reklamy z udziałem Hanny Ordonówny, Zuli Pogorzelskiej czy Miry Zimińskiej znaleźć można było więc nie tylko w prasie i radiu, lecz także na afiszach teatralnych, a nawet w tekstach prezentowanych na scenie skeczy.

Gwiazdy, a raczej wykreowane przez nie postaci (Lopek, a nie Kazimierz Krukowski), reklamowały przy tym nie tylko dobra luksusowe, jak biżuteria czy samochody, lecz także chociażby pastę do butów albo środki do higieny jamy ustnej.

Cóż, dobry kabaret był wówczas cenioną rozrywką wśród przedstawicieli finansjery, przemysłowców i wojskowych, którzy bardzo szybko zorientowali się, że mogą "na znanych twarzach" zrobić interes. Zbliżywszy się także do kręgów filmowych, wpływali pośrednio na udział w nim konkretnych gwiazd. Kinowe przeboje ze znanymi twarzami docierały do szerszej publiczności niż program najlepszego nawet kabaretu.

Więcej w ostatniej dwójkowej "Zakładce literackiej", której gościem była Agnieszka Uścińska z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Audycję przygotowała Iwona Malinowska. Wybrane reklamy przeczytał Andrzej Ferenc.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak