Żegnamy Stanisława Barańczaka. "Zapłacił straszną cenę za geniusz"

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2014 13:00
- Degradacja cielesna związana z chorobą musiała być szczególnie okrutna dla osoby tak aktywnej i wybitnie utalentowanej - podkreślał Antoni Libera, wspominając zmarłego w Święta Stanisława Barańczaka.
Audio
  • Antoni Libera: Barańczak opisywał los człowieka w kosmosie (Dwójka)
  • Leszka Szaruga: jego poezja była polemiką z gazetą (Dwójka)
  • Prof. Włodzimierz Bolecki: Barańczak wydał wojnę językowi jako narzędziu zniewolenia (Dwójka)
  • Bronisław Maj: bardzo dobry człowiek...
  • Wieczór literacki: Stanisław Barańczak
  • Chirurgiczna precyzja Stanisława Barańczaka (Dwójka, 2009 r.)
Stanisław Barańczak na zdjęciu archiwalnym
Stanisław Barańczak na zdjęciu archiwalnym Foto: PAP/CAF-ANDRZEJ RYBCZYŃSKI

Wybitny poeta, tłumacz i eseista odszedł w nocy z 25 na 26 grudnia w swoim domu w Newtonville na przedmieściach Bostonu. Antoni Libera podkreślał w Dwójce, iż żegnamy najwybitniejszego twórcę pokolenia, człowieka o znamionach geniuszu.

- Często kładzie się nacisk na politycznie zaangażowany charakter jego poezji. Ale nie to jest, moim zdaniem, najistotniejsze, lecz jego kunszt - mówił przyjaciel Stanisława Barańczaka. - Jego wielkości polegała właśnie na tym, że używając kategorii nędznej, opresyjnej rzeczywistości PRL, opisywał los człowieka w kosmosie - wyjaśnił.

- Poezja Barańczaka była od początku swego rodzaju polemiką z gazetą, ale nie tylko gazetą PRL-owską - zgodził się poeta Nowej Fali Leszek Szaruga. - Można w tym kontekście przywołać aforyzm Stanisława Jerzego Leca mówiący, iż okna na świat można zasłonić gazetą - dodał.

- Człowiek i poeta na wskroś etyczny - stwierdził z kolei teoretyk literatury prof. Włodzimierz Bolecki. - Najważniejsza była dla niego uczciwość poznawcza. Chodziło nie tylko o mówienie prawdy, lecz także o stosunek do drugiego człowieka oraz do używanego języka. Barańczak wydał wojnę językowi jako narzędziu zniewolenia - mówił.

A poeta Bronisław Maj podsumował: - Choć wiedział, że miał bardzo niewielu czasu, "rozdawał się" absolutnie wszystkim. Bardzo dobry człowiek...

***

- Jako młodzik podyktował tak naprawdę program Nowej Fali - mówił o Stanisławie Barańczaku w 2009 roku prof. Przemysław Czapliński, przypominając jego pierwszy, niezwykle istotny etap twórczości. - W 2. poł. lat 60. zaproponował poetom wdarcie się do języka oficjalnego, języka propagandy. By porwać go do poezji i wykorzystać. Poddać obróbce, pokazać, jak jest asemantyczny, jak służy w gruncie rzeczy sprawowaniu władzy - wyjaśnił.

Tak rodząca się poezja zaangażowana daleka jednak była od ubranej w poetycką formę publicystyki. - Chodziło nam o to, by wykorzystać te zadania, które tylko poezja może spełnić, chodziło tu o sposób na porozumienie się, przekazanie indywidualnego doświadczenia - tłumaczył sam poeta w wywiadzie udzielonym na początku lat 80. Poezja, według autora "Jednego tchu", powinna być przede wszystkim "nieufnością" - powinna obnażać nieautentyczność, konfrontować język z rzeczywistością, z codziennością, a jednocześnie: być głosem jednostki, świadectwem jej niepokojów, poszukiwań, poczucia braku.

W grudniu 1981 roku Barańczak - działacz opozycyjny - stał się z konieczności poetą emigracyjnym, poetą-wygnańcem. Oderwanie od krajowych realiów, wyczerpanie nowofalowej poetyki skierowało jego poezję ku, jak to określił w Dwójkowej audycji Czapliński, metafizyce indywidualnej. Tematyka egzystencjalna wierszy, refleksje natury metafizycznej miały jednak zawsze za punkt wyjścia (tło, kontekst niezbędny) indywidualne, skonkretyzowane, czasem podszyte biografią autora doświadczenie.

W tych pełnych językowej wirtuozerii tekstach odnajdziemy bardzo wiele migawek z amerykańskiej (tak jak wcześniej krajowej) codzienności, zapis zmagań z własnym ciałem, z chorobą, świadectwo szczególnej wrażliwości: współpasażerowie "lotu do Seattle"; "msza za Polskę w St. Paul's Church, grudzień 1984"; zajęcia z pochodzącymi z różnych stron świata studentami, ich kłopoty z Mickiewiczowską frazą; podnoszona z progu niedzielna gazeta; zmarły pięć lat temu poprzedni mieszkaniec domu, pan Elliot Tischler, jego (nie)trwałe istnienie. I jeszcze "z okna na którymś piętrze" aria Mozarta. Przejmująca "widokówka z tego świata", trudna, choć piękna, "podróż zimowa".

Zapraszamy do wysłuchania fragmentów Dwójkowej audycji, w której o Stanisławie Barańczaku (poecie, tłumaczu, działaczu opozycyjnym, osobie prywatnej) - z okazji wręczenia mu w 2009 r. Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej SILESIUS - mówili: Przemysław Czapliński, Bronisław Maj, Jacek Łukasiewicz, Barbara Toruńczyk, Krzysztof Karasek, Ryszard Krynicki, Antoni Libera.
Audycję przygotowały Dorota Gacek i Elżbieta Łukomska.

Zachęcamy również do wysłuchania interesującego wywiadu, jakiego Stanisław Barańczak udzielił w maju 1981 roku Radiu Wolna Europa. Rozmowę tę  - wraz z wypowiedziami poety na temat jego twórczości - znajdą Państwo w naszym serwisie specjalnym poświęconym Komitetowi Obrony Robotników. Stanisław Barańczak, przypomnijmy: sygnatariusz Listu 59 (1975) czy też -  uczestnik głodówki w kościele św. Marcina w Warszawie (1977), był członkiem-założycielem KOR-u.

Zapis wielu interesujących wypowiedzi poety również w naszym serwisie Radia Wolności.

jp/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie żyje Stanisław Barańczak, poeta, tłumacz i krytyk literacki

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2014 22:33
Wybitny polski pisarz zmarł w wieku 68 lat w Bostonie. Od wielu lat zmagał się z chorobą.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Barańczak nie żyje. Przyjaciel: każdy jego wiersz jest dziś ważny

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2014 21:46
- Odszedł największy tłumacz poezji XX wieku po Tadeuszu Boy Żeleńskim - tak o śmierci wybitnego poety Stanisława Barańczaka mówi krytyk literacki i jego przyjaciel Tadeusz Nyczek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Zieniewicz: jego wiersze Barańczaka były awangardowe, ale wyczulone na rzeczywistość polityczną

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2014 21:05
- Wielka strata i przedwczesne odejście - tak o śmierci Stanisława Barańczaka mówi Polskiemu Radiu 24 profesor Andrzej Zieniewicz z wydziału polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Barańczak nie żyje. Adam Zagajewski: jego życie było jak historia Hioba

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2014 19:50
Geniusz poezji, wielki tłumacz i działacz opozycji. Tak Stanisława Barańczaka wspomina jeden z jego przyjaciół - poeta i eseista Adam Zagajewski.
rozwiń zwiń