Psychowashing, czyli proste i nic niewarte odpowiedzi na trudne pytania

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2026 10:30
Od kursów "manifestacji" po tzw. totalną biologię. Zjawisko nazywane psychowashingiem przyciąga dziś coraz więcej osób. Obiecuje proste odpowiedzi na trudne pytania i szybkie rozwiązania problemów psychicznych czy życiowych. O tym, dlaczego pseudopsychologiczne teorie zdobywają popularność, opowiada dziennikarka Oktawia Kromer, autorka audioserialu dokumentalnego.
Psychowashing to zjawisko, w którym różnego rodzaju teorie i praktyki podszywają się pod psychologię, choć nie mają ku temu naukowych podstaw.
Psychowashing to zjawisko, w którym różnego rodzaju teorie i praktyki podszywają się pod psychologię, choć nie mają ku temu naukowych podstaw.Foto: Shutterstock

Psychowashing to zjawisko, w którym różnego rodzaju teorie i praktyki podszywają się pod psychologię, choć nie mają ku temu naukowych podstaw. Jak zauważa Oktawia Kromer, to bardzo szeroka i stale rozrastająca się dziedzina. – To kategoria bardzo otwarta. To, co pokazuję w audioserialu, to właściwie tylko wierzchołek góry lodowej – mówiła dziennikarka.

Wśród popularnych praktyk pojawiają się m.in. rozmaite formy pseudoterapii, kursy rozwoju osobistego czy techniki mające "uzdrawiać" emocje lub relacje. Wiele z nich rozpowszechnia się przede wszystkim w internecie. Bardzo często za pomocą reklam kierowanych do osób poszukujących pomocy.

Posłuchaj w audycji "Rozmowy po zmroku" >>> 

Pierwszy impuls dla poszukujących pomocy 

Zainteresowanie tematem zaczęło się od prywatnych rozmów i ciekawości. – Na spotkaniu z koleżankami usłyszałam o metodzie, która miała pomagać na bardzo wiele różnych rzeczy – wspomniała Oktawia Kromer. – Zaczęłam się temu przyglądać i w trakcie pracy nad artykułem zaczęłam zbierać materiały do audioserialu – przyznała. 

Praca nad projektem trwała wiele miesięcy. W tym czasie autorka otrzymywała wiadomości od osób, które miały doświadczenia z pseudopsychologicznymi praktykami. – Ludzie pisali do mnie, że to, co pokazałam w audioserialu, jest i tak bardzo delikatne. Niektórzy opowiadali o przemocy czy zastraszaniu, których sami nigdy wcześniej nigdzie nie zgłosili – wyjaśniła. 

Skąd taka popularność psychowashingu? 

Zdaniem dziennikarki popularność pseudopsychologii nie jest przypadkowa. Wynika m.in. z tego, że wiele osób znajduje się dziś w trudnej sytuacji życiowej lub zdrowotnej i szuka pomocy. – Jeżeli ktoś jest w kryzysie albo zmaga się z chorobą czy trudną diagnozą, to bardzo łatwo uwierzyć w obietnicę, że istnieje jakaś niekonwencjonalna metoda, która pomoże – tłumaczyła w Dwójce. 

Mechanizm często zaczyna się od jednej reklamy czy jednego kursu. Potem pojawiają się kolejne propozycje. – Jak ktoś spróbuje jednej rzeczy, to później wyświetlą mu się następne i następne. I tak można w to wchodzić coraz głębiej – dodała. 

Dlaczego ludzie w to wierzą?

Niektórzy uczestnicy takich kursów przekonują, że dzięki nim poczuli poprawę samopoczucia. Zdaniem Oktawii Kromer nie zawsze musi to oznaczać skuteczność danej metody. – Czasem po prostu pomaga nam sama obecność w grupie, poczucie wspólnoty albo to, że ktoś poświęca nam uwagę – wyjaśniła. 

Zdarza się jednak, że po początkowej euforii pojawia się rozczarowanie. – Wiele osób mówiło mi, że na początku wydawało się to świetne, a dopiero później zobaczyli, że to była forma manipulacji – powiedziała. Zaznaczyła tym samym, że jednym z najbardziej niepokojących mechanizmów jest stopniowe odcinanie uczestników od bliskich i budowanie wokół prowadzącego pozycji autorytetu lub guru.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadzenie: Maria Czok

Data emisji: 5.03.2026

Godz. emisji: 22.30

zch

Czytaj także

"Otwarte studio Czwórki". Epidemia samotności? Gdzie szukać na nią recepty? [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2024 10:00
W Polsce samotności regularnie doświadcza około 45 proc. osób w wieku 18-34 lat i 39 proc. osób powyżej 65. roku. W "Otwartym studiu Czwórki" Jakub Jamrozek i jego goście rozmawiali o tym, jak poradzić sobie z samotnością, gdzie szukać skutecznej pomocy i jak nie dać się oszukać biznesom, które z żerowania na naszym osamotnieniu czerpią ogromne zyski.   
rozwiń zwiń