Krótka pamięć Cyganów

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2013 18:00
- Cyganie nie są narodem księgi. Dzięki mnie mogą poznać opowieści swoich dziadków - mówił w Dwójce Jacek Milewski, autor książki "Chyba za nami nie traficie", której fragmenty prezentujemy na naszej antenie.
Audio
  • Jacek Milewski opowiada o kulturze cygańskiej i swojej książce "Chyba za nami nie traficie" (Dwójka/Rozmowy po zmroku)
Jacek Milewski
Jacek Milewski Foto: PAP/Artur Reszko

- Kultura cygańska jest kulturą oralną. To sprawia, że Cyganie mają bardzo krótką pamięć historyczną - opowiadał Milewski. - Czasem zdarzało się, że na pogrzeb przyjeżdżała cała rodzina i, czuwając przy trumnie, prosiła mnie, bym opowiedział dawne losy zmarłego. Cyganie nie spisują swojej historii. Prawie nie istnieje też cygańska literatura w Polsce, nie licząc kilkudziesięciu wierszy Papuszy i wierszy paru innych. To wszystko - podsumował.

Milewski wspomniał, że swoich opowiadań nie pisał początkowo z myślą o publikacji. - To miała być forma katharsis, wyrzucenia emocji. Próba opowiedzenia samemu sobie o doświadczeniach z wielu lat pracy i życia z Cyganami. Dopiero później zdecydowałem się na wydanie swojej pierwszej książki, "Dym się rozwiewa" - mówił.

W swoim drugim zbiorze opowiadań Milewski miesza fakty z fikcją, łączy własne doświadczenia z zasłyszanymi opowieściami; czasem chowa się jako narrator, oddając głos swoim bohaterom. - Wydaje mi się, że eksperymentalna forma najlepiej oddaje to, jak patrzę na Cyganów - wyjaśnił.

Zapytany o to, jak odnosi się do współczesnej praktyki nazywania Cyganów "Romami", pisarz stwierdził, że ten sztuczny zabieg podszyty jest niekiedy hipokryzją. - Czasem osoby publicznie wypowiadające słowo "Romowie", prywatnie, z cieniem wzgardy, nazywają ich "Cyganami". Nie lubię politycznej poprawności, konsekwentnie używam więc słowa "Cyganie", które funkcjonuje w polszczyźnie od setek lat. Po prostu bardzo je lubię - opowiadał Milewski. - Co ciekawe, gdy niedawno przeprowadzono badania wśród licealistów, okazało się, że młodzieży słowo "Cygan" wydaje się bardziej pozytywne niż "Rom" - dodał.

Milewski zauważył, że choć zrodziła się pewna moda na kulturę cygańską, to jest ona dość powierzchowna. - Cyganie nie istnieją w naszej literaturze. Pojawiają się najwyżej jako egzotyczne tło - mówił. - W mediach są obecni albo jako biedni ludzie, albo śpiewacy, albo złodzieje i oszuści. Moje książki są próbą pokazania ich w odmienny sposób, niż wynika to z dominujących perspektyw.

Audycję prowadziła Katarzyna Hagmajer.

Posłuchaj fragmentów opowiadań z ostatnio wydanej książki pisarza, poświęconej środowisku polskich Cyganów - "Chyba za nami nie traficie".

Zobacz więcej na temat: Cyganie Romowie
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Papusza: gdybym nie czytała i nie pisała, byłabym szczęśliwa

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2013 12:12
W 1953 roku w Związku Literatów Polskich Papusza błagała, żeby spalili książkę "Cyganie polscy” Jerzego Ficowskiego. Na pytanie: "Co w niej jest?” odpowiedziała - falorykta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Papusza": ostatniego dnia zdjęciowego Romowie mieli łzy w oczach

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2013 21:00
- Wiedzieliśmy, że nie chcemy zrobić klasycznej biografii. Ale, że oprócz losu Papuszy ważna jest też historia cygańszczyzny, zrozumieliśmy dosyć późno - mówiła w "Sezonie na Dwójkę" Joanna Kos-Krauze.
rozwiń zwiń