"Stanąć twarzą w twarz z życiem". Listy Virginii Woolf

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2014 14:00
Jaka była Virginia? Złośliwa, przenikliwa, zabawna, łapczywa w przyjaźniach, zmagająca się ze swoim cierpieniem, samotna. Jej korespondencja zdradza bardzo wiele.
Audio
  • Z Mają Lavergne i Magdaleną Heydel o listach Virginii Woolf rozmawia Dorota Gacek (Strefa literatury/Dwójka)
Virginia Woolf była niezwykle dzielną osobą. Podkreślała, że trzeba bez strachu stanąć twarzą w twarz ze światem, z życiem, mówiła w Dwójce Magdalena Heydel.
"Virginia Woolf była niezwykle dzielną osobą. Podkreślała, że trzeba bez strachu stanąć twarzą w twarz ze światem, z życiem", mówiła w Dwójce Magdalena Heydel. Foto: fragm. okładki książki "Pokrewne dusze", wydawnictwo MG

- Te listy są szalenie osobiste. Widzimy tu przede wszystkim osobę, nie pisarkę - mówiła w Dwójce o nowo wydanym wyborze korespondencji Woolf "Pokrewne dusze" Magdalena Heydel.

Korespondencja ta była przyczynkiem do rozmowy o mniej znanych stronach biografii czy osobowości autorki "Pani Dalloway" (ojciec - domowy tyran; Leonard, mąż, który z różnych przyczyn nie chciał, by Virginia miała dzieci; fascynacje Virginii kobietami i mężczyznami).

–  Z jednej strony widzimy jej niewiarę w porozumienie z drugim człowiekiem. Z drugiej: znajdziemy tu liczne wątki, że to porozumienie jest możliwie – podkreślała tłumaczka.

***

Tytuł audycji: Strefa literatury

Prowadziła: Dorota Gacek

Goście: Maja Lavergne i Magdalena Heydel (tłumaczki dzieł Virginii Woolf)

Data emisji: 16.11.2014

Godzina emisji: 18.00

jp/mp

Czytaj także

Na rocznicę śmierci Virginii Woolf

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2012 08:24
"Cieszę się, że żyję, i żal mi nieżyjących" – notowała w swoim dzienniku. Dziewięć lat później, 28 marca 1941 roku, napisała list pożegnalny do męża.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W nawiedzonym domu Virginii Woolf

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2012 21:31
Zobaczyć nazwisko rzeźnika i napisać o jego życiu niezwykły utwór? Opowiedzieć o duchach, uwięzionych kobietach, gościach na przyjęciu pani Dalloway? W Dwójce czytamy Virginię Woolf, jakiej dotąd nie znaliśmy!
rozwiń zwiń