Bobkowski nie jest dla wszystkich

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2014 22:00
- Jest bezczelnie współczesny. My go właściwie dziś nie powinniśmy czytać, bo on nas na każdej stronie zawstydza - mówił w Dwójce prof. Marian Płachecki, uczestnik dyskusji o życiowych wyborach Andrzeja Bobkowskiego.
Audio
  • Dyskusja o Andrzeju Bobkowskim z udziałem prof. Mariana Płacheckiego, dr Łukasza Mikołajewskiego oraz Tomasza Herbicha (W tyglu kultury/Dwójka)
Andrzej Bobkowski
Andrzej BobkowskiFoto: dzięki uprzejmości Małgorzaty Czerwińskiej

26 czerwca 1961 zmarł Andrzej Bobkowski, jeden z najciekwaszych pisarzy polskiej emigracji.

Zobacz serwis specjalny Bobkowski.polskieradio.pl, który Portal PolskieRadio.pl przygotował z okazji 100. rocznicy urodzin pisarza.

"Francuzi rozpadli się jak zgniły owoc" - twierdził Andrzej Bobkowski, kiedy Niemcy maszerowali przez Paryż. Krytykował Francję i całą kulturę europejską, uważając, że nie jest ona w stanie powstrzymać upadku - jest bezbronna wobec totalitarnych systemów. Z tym przeświadczeniem Bobkowski wyjechał do Gwatemali, gdzie spędził ostatnie lata swojego życia. Zdaniem dr Macieja Nowaka myślą, która nim kierowała, było przekonanie, że II wojna światowa w wymiarze duchowym doprowadziła do upadku wartości, które cenił: - Europa w jego oczach zaprzeczyła temu, czym sama była. Poza tym miał też motywację ekonomiczną. On nie widział tutaj szans na jakąś godziwą egzystencję.

Z tym ostatnim przypuszczeniem nie zgodził się prof. Marian Płachecki . Gość Barbary Schabowskiej i Mateusza Matyszkowicza pomysł ten uznał wręcz za obraźliwy dla Bobkowskiego. - On nie chciał czekać na jałmużnę. Pisał, że ciągle spotyka jakichś Polaków na emigracji, którzy siedzą i mają za złe zarówno to, że dają im jakieś pieniądze, jak i to, że im nie dają. Natomiast żaden nie ruszy palcem, żeby coś zarobić samemu. To był człowiek wściekły na to, co się dzieje z Europą, a jednocześnie zachwycony życiem w każdej jego sekundzie. Dlatego chciał wyjechać jak najdalej - tłumaczył.

Na skrajny indywidualizm Andrzeja Bobkowskiego zwracał uwagę dr Łukasz Mikołajewski z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. – Pytanie, na ile dzisiaj powinniśmy się starać nadawać sens działaniu takich ludzi? Bobkowski w swym zamiłowaniu do wolności był radykalny. Kiedy wyjechał do Gwatemali, mówił, że nareszcie nie będzie musiał stać w kolejce, a jeżeli będzie musiał, to poprosi o bilet na Księżyc. Uciekł z kleszczy biurokracji, które coraz mocniej chwytały w Europie. Ale tak naprawdę i poza nią nie dawało się uniknąć pewnych form jej rozrostu...

Zachęcamy do wysłuchania nagrania dyskusji z audycji "W tyglu kultury" , w której udział wziął też Tomasz Herbich , politolog z Teologii Politycznej.

Audycję przygotowali Barbara Schabowska i Mateusz Matyszkowicz.

bch/mm

Czytaj także

"Klub Trójki" pod znakiem twórczości Andrzeja Bobkowskiego

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2013 14:35
W stulecie urodzin tego nadal stosunkowo mało znanego pisarza będziemy rozmawiać z doktorem Maciejem Nowakiem z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i profesorem Andrzejem Zieniewiczem z Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Bobkowski - pisarz niejednoznaczny

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2013 17:10
- Bardzo trudno zbudować portret Bobkowskiego. Niby jest to wzór pisarza-emigranta, ale bliższy na pewno Gombrowiczowi niż emigrantowi ideowemu, którego do wyjazdu skłaniają sprawy polityczne czy wojna. Ale jednocześnie to pisarz wobec emigracji zbuntowany - mówi profesor Andrzej Zieniewicz z Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń