Treliński: wracamy do traumy z dzieciństwa

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2013 20:00
Między innymi o trzech próbach samobójczych Piotra Czajkowskiego oraz o wpływie Bartóka na filmy Hitchocka opowiadał Mariusz Treliński w przededniu dwóch wyjątkowych premier na deskach Teatru Wielkiego-Opery Narodowej.
Audio
  • Treliński: wracamy do traumy z dzieciństwa (W tyglu kultury/Dwójka)
Mariusz Treliński
Mariusz TrelińskiFoto: Grzegorz Śledź/PR2

- W ostatnich latach życia oskarżono Czajkowskiego o homoseksulizm i zaproponowano rozwiązanie "honorowe": samobójstwo i zatuszowanie sprawy. Kompozytor podjął trzy próby samobójcze, wszystkie nieskuteczne - opowiadał Mariusz Treliński o okolicznościach powstania opery "Jolanta", której warszawski spetakl właśnie przygotowuje. Dzieło Czajkowskiego - skierowane do dzieci! - może być więc czymś więcej niż bajką: uniwersalną opowieścią o zniewoleniu kobiety (córki) przez silnego, dominującego mężczyznę (ojca). Jolancie udaje się wyzwolić i odnaleźć ukochanego.

Ale, jak podkreśla dyrektor artystyczny Opery Narodowej, wszyscy mamy skłonność do powielania błędów znanych z dzieciństwa, do reprodukowania traumy. Dlatego na deskach warszawskiego teatru Jolanta powróci, już jako Judyta, by dobrowolnie oddać się w ręce seryjnego mordercy. - W naszej inscenizacji opery Bartóka chcieliśmy odejść od stereotypowego ujęcia, w którym zamek  i jego poszczególne komnaty odzwierciedlają po prostu przestrzeń psyche Sinobrodego - podkreśla gość Jacka Hawryluka. - Trudno będzie określić, kto jest narratorem tej opowieści, być może Judyta. A zamek to coś, co wytwarza się pomiędzy dwojgiem ludzi w wyniku niebezpiecznego, erotycznego uniesienia - wyjaśnił.

Obie premiery w reżyserii Mariusza Trelińskiego obejrzeć można będzie 13 grudnia w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej. Już teraz można natomiast kupić "Dziedzictwo Sinobrodego. Śmierć i tajemnice od Bartóka do Hitchcocka", czyli antologię analiz "Zamku Sinobrodego", wiodącą między innymi od dzieła węgierskiego kompozytora do klasyki filmowego horroru, thrillera oraz kina noir.

"W tyglu kultury" Mariusz Treliński opowiadał także m.in. o tym, co łączyło pioniera psychoanalizy z Kopernikiem i Darwinem, o perypetiach reżysera mierzącego się z klasykami opery rosyjskiej w ich ojczyźnie oraz o filmowości Bartóka. O reżyserze mówili natomiast (z nagrania) jego najbliżsi wpsółpracownicy, scenograf Boris Kudlička i dyrygent Walerij Giergiew. Nie zabrakło też trudnych pytań ze strony publiczności. Zachęcamy do słuchania nagrania.

mm

Zobacz więcej na temat: Mariusz Treliński opera
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Anna Dymna: całe życie spotykałam wielkich reżyserów

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2013 21:00
Gość Jacka Wakara ma na myśli nie tylko Jarockiego, Grzegorzewskiego czy Wajdę, lecz także Jana Klatę oraz Iwana Wyrypajewa. "W tyglu kultury" Anna Dymna opowiadała także o słynnych Salonach Poezji i, oczywiście, o Fundacji Mimo Wszystko.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Eichelberger: starość to też dzieło koncernów farmaceutycznych

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2013 20:00
- Reklamy wmawiają nam, że jesteśmy chorzy i gwałtownie się starzejemy. W efekcie ta granica przesuwa się w stronę 50. roku życia - mówił psycholog w Dwójce. Pozostali goście "W tyglu kultury" mieli diametralnie inne spostrzeżenia na temat starości. Ilu rozmówców i perspektyw, tyle wizji schyłku życia...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojciech Pszoniak: dom był moją pierwszą sceną

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2013 12:00
- Mama nie wierzyła mi, gdy mówiłem, że boli mnie brzuszek i nie mogę iść do przedszkola. Instynktownie zacząłem więc wzmacniać ekspresję... - wspominał wybitny aktor w Dwójkowej audycji z cyklu "W tyglu kultury".
rozwiń zwiń