"Brazylijczycy nie chcą igrzysk, chcą infrastruktury"

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2016 17:00
- Większość obywateli Brazylii, już ponad 60 procent, jest przeciwna igrzyskom w ich kraju - podkreślała w Dwójce Janina Petelczyc z fundacji Terra Brasilis.
Audio
  • Z Janiną Petelczyc z fundacji Terra Brasilis rozmawia Paweł Lekki (Puls świata/Dwójka)
Najczęściej pojawiającym się dziś w Brazylii hasłem jest: precz z Temerem, mówiła Janina Petelczyc. Na zdj. demonstracja przeciwko Michelowi Temerowi oraz samym igrzyskom. Rio de Janeiro, 5.08.2016 r.
"Najczęściej pojawiającym się dziś w Brazylii hasłem jest: precz z Temerem", mówiła Janina Petelczyc. Na zdj. demonstracja przeciwko Michelowi Temerowi oraz samym igrzyskom. Rio de Janeiro, 5.08.2016 r.Foto: PAP/EPA/Leonardo Muńoz

Niechęć Brazylijczyków do olimpiady wynika, jak zauważono w audycji, z powodu poważnych problemów gospodarczych, jakie narosły w ostatnich latach w ich kraju. - Jest to bardzo ciężki okres dla Brazylii: politycznie i ekonomicznie - oceniła Janina Petelczyc, przypominając choćby o procedurze impeachmentu wobec niepopularnej prezydent Dilmy Rousseff. Co ciekawe, tzw. tymczasowy prezydent, Michel Temer, cieszy się tak niskim poparciem, jak liczba członków jego partii w całym państwie: dwa procent…

Który spośród brazylijskich polityków miałby jednak spore szanse na wygraną? Jaki procent deputowanych zamieszanych jest w aferę korupcyjną w koncernie naftowym Petrobras? I co jeszcze, prócz problemów ekonomicznych, skłania do stwierdzenia, że dziś nie jest najodpowiedniejszy moment na igrzyska w tym najludniejszym państwie Ameryki Południowej?

***

Tytuł audycji: Puls świata

Prowadził: Paweł Lekki

Gość: dr Janina Petelczyc (Fundacja Kultury Brazylijskiej Terra Brasilis)

Data emisji: 5.08.2016

Godzina emisji: 17.45

jp/pg


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Igrzyska olimpijskie w cieniu faweli

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2016 19:00
- Niemal wszystkie rodziny z faweli Vila Autódromo zostały siłą wysiedlone, by nie kłuły w oczy podczas transmisji telewizyjnych - opowiadał Maciej Okraszewski, przypominając o problemach społecznych, z którymi wciąż się zmaga gospodarz XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich.
rozwiń zwiń