X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Kogo Krystian Lupa uśmierca w "Wycince"?

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2014 21:00
Czy wrocławski spektakl Krystiana Lupy na motywach powieści austriackiego pisarza Thomasa Bernharda może wywołać takie samo oburzenie, jakie przed laty w Austrii wywołała sama powieść? Między innymi o to pytał swoich gości Jacek Wakar.
Audio
  • Kogo Krystian Lupa uśmierca w "Wycince"? (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Krystian Lupa podczas prób do Wycinki
Krystian Lupa podczas prób do "Wycinki"Foto: Oskar Sadowski, Teatr Polski we Wrocławiu

Bernhard opisał artystyczną kolację w wiedeńskim mieszkaniu, na której z dawnymi przyjaciółmi spotyka się autobiograficzny narrator. Publikacja tej książki zaprowadziła jej autora przed sąd, bo w jednej z postaci rozpoznał siebie kompozytor Gerhard Lampersberg, który złożył pozew o zniesławienie. - Książka została nawet całkiem dosłownie aresztowana przez policję, która wtargnęła do księgarni. Zachowały się zdjęcia, który przypominają kadry z "Farenheit 451" - opowiadała w Dwójce Monika Muskała, autorka polskiego przekładu "Wycinki". Ostatecznie pozew wycofano, a całe zamieszanie tylko przysłużyło się książce.

Powieść stanowi brutalne rozliczenie Bernharda z jego dawnymi przyjaciółmi, mecenasami, promotorami - obraz środowiska twórczego, które zaprzedało dawny ideały dla kariery, popadło w megalomanię i snobizm. Okazja do spotkania po latach jest bardzo smutna - to stypa po pogrzebie jednej z artystek, która popełniła samobójstwo.

Czy spektakl Lupy wydobył z tekstu Bernharda walory uniwersalne? Tak uważa prowadzący audycję Jacek Wakar. Krytyk teatralny Aneta Kyzioł obawia się natomiast, że przedstawienie bardzo mocno uwikłane jest w kontekst polskiego środowiska teatralnego (jedna z postaci to ewidentnie satyra na postać Jana Klaty), że Lupa w pewnym sensie powtórzył gest Bernharda "tu i teraz". Tyle, że tego typu zabieg nikogo już dziś nie oburza.

Spektakl
Spektakl "Wycinka" w reżyserii Krystiana Lupy, fot. Natalia Kabanow, Teatr Polski we Wrocławiu

Narzuca się pytanie: stypę po czyjej śmierci oglądamy na deskach Teatru Polskiego we Wrocławiu? Jacek Wakar zasugerował, że mamy do czynienia z gorzkim rozliczeniem samego Lupy. Nie zgodziła się z tym Aneta Kyzioł. - To oznaczałoby, że kwestionujemy jego cały dorobek. Wydaje mi się jednak, że środowisko polskiego reżysera jest o wiele bardziej samoświadome i ma poczucie swojego artystycznego sukcesu - argumentowała.

 

- Być może jednak Lupa uśmierca tu masochistycznie własną utopię. Pamiętajmy, że jego "Miasto snu", obraz artystycznego raju, w którym inteligenci próbują stworzyć nowy język i nowe społeczeństwo, został bardzo źle przyjęty przez krytykę. Zaczęto w zasadzie mówić o "końcu Lupy" - uważa z kolei reżyserka teatralna Maja Kleczewska - Sceniczną śmierć odnieść można chyba do sytuacji polskiego teatru i kultury, która jest absurdalna, ale prawie nikt nie ma odwagi o tym wprost mówić...

Zachęcamy do wysłuchania audycji "O wszystkim z kulturą".

mm/bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krystian Lupa: Bernhard jest moim koniem trojańskim

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2014 18:00
- Artysta bardziej zaawansowany w drodze może stać się wyjątkowym wehikułem i zaprowadzić nas w podróż, której inaczej nie moglibyśmy odbyć - wyjaśnił znakomity reżyser teatralny, opowiadając o "Wycince Holzfällen", czyli swoim kolejnym spektaklu opartym na tekście Thomasa Bernharda.
rozwiń zwiń