Wysłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą"<<<
Perspektywa bogata w doświadczenie
"Szmaty" przedstawia perspektywę kobiety w średnim wieku, z punktu widzenia już bogatego w doświadczenia. - Młoda dziewczyna patrzy się na te swoje matki i myśli: "Boże, nie chcę skończyć tak jak one". Wszystko tylko nie tak jak moja matka, moja ciotka, sąsiadka. A potem okazuje się, że kończy się bardzo podobnie. Może nie identycznie, ale pewne elementy są powtarzalne. Wtedy przypomina się ten młodzieńczy osąd. Ten wzrok staje się oskarżeniem: "A jednak ci się nie udało". Nie uciekłaś przed tymi wszystkimi rzeczami, które kobiety niosą przez pokolenia - opieką nad innymi, zależnością od ciała, od wyglądu - mówiła Karolina Lewestam w Dwójce.
- Mimo że byłam wykształcona, że byłam feministką, kończę w pewnych aspektach w tym samym miejscu. Opiekuję się – dziećmi, kotami, czasem własną matką. I pojawia się pytanie: "jak moja córka będzie na mnie patrzeć? Czy moje życie będzie dla niej nadzieją, czy ostrzeżeniem?" Ta książka jest próbą rozprawienia się, trochę na zapas, z tym potencjalnym wstydem. Z tym bólem, który pojawia się pod spojrzeniem dorastającej córki - dodała.
Czytaj także:
Mur pomiędzy kobietami
Karolina Lewestam przyznała, że na początku jej książka miała być esejem teoretycznym, traktującym o tym, czym jest bycie kobietą w średnim wieku. Autorkę fascynowało to, że w naszej kulturze istnieje mur między młodymi dziewczynami a starszymi kobietami.
- Te starsze są często przedstawiane jako coś nieatrakcyjnego, wręcz odpychającego - choćby w bajkach: wiedźmy, macochy. I młode kobiety nie chcą w nich widzieć przewodniczek. A gdyby zrozumiały, że i tak w pewnym sensie podążą podobną drogą - mogłoby dojść do prawdziwego dialogu. Matki i córki coraz częściej żyją w osobnych przestrzeniach, nawet jeśli są fizycznie blisko. To utrudnia porozumienie - zaznaczyła pisarka w Dwójce.
"Szmaty" – opowieść o kobietach, pamięci i relacjach
"Szmaty" to opowieść oparta na wspomnieniach autorki, na postaciach kobiet z najbliższego otoczenia, matce, ciotkach, przyjaciółkach. Jednym z kluczowych motywów jest "kupa szmat" - ubrania, tekstylia.
- Dla mnie te "szmaty" były czymś w rodzaju centrum świata. Pochodzę z Dolnego Śląska, z okolic Zgorzelca, gdzie w latach 90. przychodziły ogromne transporty ubrań z Niemiec. Kiedy pojawiły się lumpeksy, wszystkie kobiety kompletnie oszalały. Zawsze interesowały się ubraniami, coś szyły, kombinowały, ale nagle pojawił się dostęp do rzeczy zupełnie innych francuskich beretów, sukni balowych, strojów do łyżwiarstwa figurowego - powiedziała Karolina Lewestam.
- Te rzeczy trafiały na strych, przewalały się, były omawiane. Kobiety spotykały się wokół nich, rozmawiały, przymierzały, dzieliły się historiami. "Szmaty” były też pretekstem do rozmowy. To było medium. Przez ubrania mówiło się o wszystkim - o wyglądzie, o relacjach, o poczuciu własnej wartości - dodała.
***
Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą
Prowadzenie: Aldona Łaniewska-Wołłk
Gość: Karolina Lewestam (filozofka, publicystka i pisarka)
Data emisji: 25.03.2026
Godz. emisji: 19.10