"Królowie przeklęci". Pierwowzór "Gry o tron"?

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2015 09:00
- W Europie zaczynała się mała epoka lodowcowa, gdy mistrz zakonu templariuszy Jakub de Molay rzucił przekleństwo pod adresem rodziny króla Filipa Pięknego - opowiadała Urszula Pawlik.
Audio
  • Urszula Pawlik o bohaterze pierwszego tomu "Królów przeklętych" (Kwadrans bez muzyki/Dwójka)
Filip IV Piękny umarł 10 miesięcy po śmierci wielkiego mistrza Templariuszy  Jakuba de Molay, który na stosie przeklął króla i jego potomków
Filip IV Piękny umarł 10 miesięcy po śmierci wielkiego mistrza Templariuszy Jakuba de Molay, który na stosie przeklął króla i jego potomkówFoto: Wikipedia/domena publiczna

Wydawnictwo Otwarte wznawia właśnie cykl historycznych powieści Mauryce Durona "Królowie przeklęci" - opowiadających o epoce intryg i okrucieństwa rozpoczętej przez króla Filipa Pięknego. - Zwano go również "Żelaznym", bo zjednoczył ziemie Francji, podbijając południowe księstwa - wyjaśniała w Dwójce tłumaczka Urszula Pawlik. - Jego alianse na przełomie XIII i XIV wieku oplotły całą Europę sięgając do ziem rosyjskich. Jedyną potęgą, która mogła mu się oprzeć, był zakon Templariuszy - dodała.

W 1307 roku Filip Piękny postanowił sięgnąć po legendarne skarby zakonników. Przeprowadził więc koronkową akcję, w wyniku której w ciągu jednej nocy uwięził 15 tysięcy Templariuszy, których następnie oskarżył o herezję i kontakty z diabłem. Paradoksalnie unicestwienie zakonu stało się początkiem klęski jego rodu oraz serii tajemniczych morderstw.

***

Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki 

Prowadzi: Anna Lisiecka

Gość: Urszula Pawlik (tłumaczka)

Data emisji: 3.06.2015

Godzina emisji: 15.00

bch/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Joanna d'Arc oskarżona o herezję spłonęła na stosie

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2020 05:40
- Gdybym nawet miała zostać skazana i na własne oczy ujrzeć płomienie, gotowy stos i kata, który szykowałby się do jego podpalenia, nie zaprzeczyłabym własnym słowom - powiedziała Joanna d’Arc tuż przed śmiercią.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksander Dumas - w "Trzech muszkieterach" jest sporo prawdy

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2020 05:40
"Ktoś ze współczesnych nazwał Dumas siłą przyrody. W istocie ten pogodny, próżny i lekkomyślny, wielkoduszny olbrzym z krwią babki Murzynki w żyłach, ten niestrudzony miłośnik życia, smakujący wszystkie jego dary, miał w sobie coś z żywiołu" – napisała Anna Tatarkiewicz, tłumaczka pamiętników pisarza.
rozwiń zwiń