Ilu Polaków umie posłużyć się słowem "spolegliwy"?

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2013 19:00
- Od czasów zaborów językoznawcy grzmią, że "póki co" to rusycyzm, a "póki co" ma się świetnie i chyba będzie trzeba przed tym ustąpić - mówił w Dwójce językoznawca, dr Jarosław Łachnik, który wziął udział w dyskusji na temat normy językowej.
Audio
  • Jak powstają normy językowe - audycja z udziałem Agaty Hąci i Jarosława Łachnika (Sezon na Dwójka/Dwójka)
Ilu Polaków umie posłużyć się słowem spolegliwy?
Foto: Glow Images/East News

Najprostsza definicja "normy językowej" określa ją jako zbiór wszystkich form i wyrażeń, które w danym momencie, przez daną społeczność, są uznawane są za poprawne. Na problemy z tą formułą, w audycji Małgorzaty Tułowieckiej, zwracał uwagę dr Jarosław Łachnik.

- Norma językowa ma charakter schizofreniczny. Z jednej strony zaznacza się, że to nie jest to, co językoznawcy uznają za poprawne ani to, co jest w słownikach napisane. Nie ustala jej też Rada Języka Polskiego, gdyż norma jest w ludziach. Z drugiej strony jeśli szukamy form poprawnych, to zaglądamy do słownika i tak to się zazębia - zauważał gość audycji.

W tym miejscu pojawia się pytanie: kto decyduje o przynależności wyrażeń do norm językowych? - Można uznać, że pewna społeczność ma większy tytuł do tego - mówiła językoznawczyni Agata Hącia. - W wydawnictwach poprawnościowych jako taką opisuje się wielopokoleniową inteligencję humanistyczną albo językoznawców, ze względu na ich kompetencje - wymieniała.

Co jednak w sytuacji, kiedy pewne uznawane przez fachowców za błędy językowe sformułowania upowszechniają się? - Od czasów zaborów językoznawcy grzmią, że "póki co", to rusycyzm, a "póki co" ma się świetnie - zauważał dr Łachnik. - Myślę, że w tej sytuacji będzie trzeba ustąpić, bo choć podczas moich wykładów podaję formy właściwe, takie jak "na razie”, "jak do tej pory”, to mam świadomość, że to działanie teoretyczne, bo nie wynika z tego, że ludzie od tego odejdą. I tu dotykamy tego, co najważniejsze w normie językowej, bo tym językiem nie można tak arbitralnie sterować, że językoznawcy zarządzą i tak będzie - dodawał.

O problemach z używaniem takich słów jak "projekt" czy "posiadać" rozmawiali Agata Hącia, Małgorzata Tułowiecka i Jarosław Łachnik.

Czytaj także

Szysz.. szczypiorek. Amerykańscy dyplomaci uczą się języka polskiego [wideo]

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2013 12:12
Amerykańska ambasada w Warszawie opublikowała film, w którym pracownicy placówki mierzą się z największymi polskimi łamigłówkami językowymi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jakie jest najdawniejsze słowo?

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2013 10:00
O archaizmach, słowach, które nazywają przeszłość, świat rzeczy zapomnianych – rozmawialiśmy w językowym "Sezonie na Dwójkę".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Psy szczekają, haukają czy brechają?

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2013 10:47
Dlaczego mówimy, że pies „szczeka”, a nie „hauczy” lub „hauka”? Jaki związek ma odgłos wydawany przez psa ze szczękaniem?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ambasador na Białorusi: za dwa pokolenia trudno będzie znaleźć mówiących po polsku

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2013 19:21
W konsulacie polskim w Grodnie odbyło się III Forum Oświaty Polskiej. Alarmowano, że język polski może zaniknąć na Białorusi. Część osób nie przyjechało na konferencję, były zastraszane przez władze białoruskie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Motor", "motocykl"

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2013 12:00
Czy popełnia błąd osoba, która pojazd jednośladowy napędzany silnikiem nazywa motorem? Skąd się wzięła nazwa "motocykl"?
rozwiń zwiń