Kinga Dębska: "Plan B" pokazuje siłę człowieka do odbudowania się

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2018 10:00
- To chyba już mój sposób opowiadania: o połamanych ludziach, których ja lubię - mówiła Kinga Dębska o swoim najnowszym filmie "Plan B". Jak się okazuje, można w nim znaleźć wiele podobieństwa do wcześniejszego, głośnego filmu reżyserki.
Audio
  • Kinga Dębska o swoim filmie "Plan B" (Poranek Dwójki)

Plan B Marcin Dorociński 1200.jpg
Marcin Dorociński: Kotlet urzekła mnie twarzą zbója

- Po "Moich córkach krowach" miałam ochotę na trochę lżejszą formę, na spotkanie z kinem środka - tłumaczyła Kinga Dębska, wskazując, co łączy jej dwa ostatnie filmy. Jedną z cech wspólnych jest swoiste spojrzenie na bohaterów. - Odsłaniam ich słabości, ale z pełną akceptacją - podkreślała.

Każda z głównych postaci "Planu B", mówiła reżyserka, na początku tej opowieści stoi na granicy swojej wytrzymałości. Dzieje się coś, co powoduje, że "rozwala się dotychczasowy świat". - I to mnie zainteresowało. Ten film pokazuje siłę człowieka do odbudowania się, ale w inny sposób, niż to sobie ktoś wyobrażał. Stąd ten tytuł - opowiadała Kinga Dębska.

Co oznacza, że Kinga Dębska "znalazła się po jasnej stronie ulicy"? Który z aktorów 'Planu B" "kradnie film"? W rozmowie również o tym, że "rzeczywistość jest najmądrzejsza i sama podsuwa nam rozwiązania".

***

Prowadzi: Paweł Siwek

Gość: Kinga Dębska (reżyserka)

Data emisji: 5.02.2018

Godzina emisji: 8.10

Materiał został wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki".

jp/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Paweł Maślona: mój film nie jest komedią

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2018 19:00
- Trzeba mówić własnym głosem o rzeczach dla siebie ważnych i poszukiwać formy, która będzie najuczciwsza do opowiedzenia tego, co uwiera. Komedia to nie to słowo - mówił w Dwójce o swoim filmie reżyser "Ataku paniki".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Domalewski: ciekawi mnie człowiek, który ma niewiele wyjść

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2018 09:30
- Ten film jest trochę rewersem "Cichej nocy", bo jego bohaterem jest Ukrainiec pracujący w Polsce. Interesuje mnie to, że człowiek musi coś porzucić, by zmienić swój los - mówił w Dwójce reżyser o swoim nowym obrazie "60 kilo niczego".
rozwiń zwiń