Spór o język. Jak dziś rozmawiamy o literaturze?

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2026 08:24
Niedawno na łamach "Dwutygodnika" ukazał się esej Piotra Sadzika, który stał się jednym z najgłośniej komentowanych głosów o współczesnej prozie polskiej. Autor analizuje powtarzalne tendencje stylistyczne młodej literatury, wskazując na dominujące mody i językowe schematy. Tekst wywołał szeroką polemikę, odsłaniając napięcia wokół roli i narzędzi krytyki. Jaka jest stawka tej dyskusji? Co mówi ona o kondycji polskiej krytyki literackiej?
Piotr Sadzik (n.z.) w swoim eseju, zatytułowanym Gry pozorów, przygląda się powtarzalnym strategiom stylistycznym młodych pisarek i pisarzy
Piotr Sadzik (n.z.) w swoim eseju, zatytułowanym "Gry pozorów", przygląda się powtarzalnym strategiom stylistycznym młodych pisarek i pisarzyFoto: PAP/Albert Zawada

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>

Piotr Sadzik w swoim eseju, zatytułowanym "Gry pozorów", przygląda się powtarzalnym strategiom stylistycznym młodych pisarek i pisarzy, tropi językowe mody oraz diagnozuje mechanizmy, które – jego zdaniem – zaczynają dominować w literackim obiegu. Tekst wywołał polemikę, a spór wykroczył poza kwestie estetyczne, dotykając pytań o rolę krytyki, jej narzędzia i odpowiedzialność.

Literatura nagradzana pod lupą krytyków

Zarzuty, które Piotr Sadzik stawia współczesnej polskiej prozie, nie są wymierzone w literackich debiutantów ani w teksty łatwe do podważenia. Przeciwnie – jako przykłady wybiera książki nagradzane i szeroko komentowane, a więc takie, wobec których warto postawić najtrudniejsze pytania.

- Zarzucam, zwłaszcza książce "Łakome" Małgorzaty Lebdy, konstruowanie pewnego rodzaju auratyczności, misteryczności, za sprawą bardzo łatwych i powielanych chwytów. Te nominowane i nagradzane książki są często książkami przecenianymi i zadaniem, jeżeli nie obowiązkiem, krytyki literackiej jest mówienie "sprawdzam" książkom, które pojawiają się na rynku - podkreślił autor eseju.

Czytaj też:

Piotr Sadzik o współczesnych tendencjach literackich

Jednym z zarzutów stawianych Piotrowi Sadzikowi jest również to, że jego tekst wymierzony był w osoby zajmujące się pisaniem. Jednak gość Dwójki wyjaśnia, że nie chodziło o konkretne nazwiska, a pewne tendencje. - Zdefiniowanie ich bez przywołania nazwisk byłoby niemożliwe. Chciałem wyłącznie podważyć konkretne strategie językowe, chwyty i gesty stylistyczne, które w tych książkach się pojawiają. Ale podważam przecież także i werdykty kapituły - zwrócił uwagę.

- Mówię też o recepcji krytycznoliterackiej, która nie powiedziała tym tekstom "sprawdzam". Te książki nie tylko nie zostały sprawdzone, ale były jeszcze windowane - dodał krytyk. - Mam prawo nie zgadzać się z chwalbą, która książce towarzyszy, bo takie zadanie i obowiązek na krytyce literackiej spoczywa. Zabieram głos jako ja, a nie jako członek kapituł. 

Esej Piotra Sadzika wzywa do literackiej odwagi

Piotr Sadzik pisząc esej miał świadomość, że część środowiska może poczuć się dotknięta – i rzeczywiście tak się stało. Jednocześnie odezwało się do niego wiele osób z wyrazami wdzięczności. Jak zaznaczył, nie chodziło o tych, którzy "nie znaleźli swojego nazwiska" w artykule, lecz o szczere głosy potwierdzające, że tekst nazwał problem dostrzegany od dawna, lecz narastający w milczeniu.

- Dźwięczy we mnie od lat takie zdanie, które Miłosz popełnił po śmierci Gombrowicza. Nazywa się to "Podzwonne" i wyszło w Kulturze paryskiej. Miłosz pisze tam, że największą cnotą Gombrowicza była dzielność, ponieważ nie napisał ani jednego zdania dla kompromisu. Bardzo trudno jest hołdować temu ideałowi, ale do tego zachęcałbym piszących. Ale i nie tylko piszących, bo mówimy tu o systemie naczyń połączonych: o wydawcach, o krytyce. Chciałbym, żeby wszystkie te instytucje pola literackiego sprzyjały odwadze. Mój tekst jest tak naprawdę wezwaniem do odwagi - mówił Piotr Sadzik.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Gość: Piotr Sadzik (eseista, krytyk literatury)

Data emisji: 3.03.2026

Godz. emisji: 8.30

am

Czytaj także

Adam Wiedemann: pisanie to zwracanie emocji, gestów, pamięci

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2026 10:58
Po ośmiu latach przerwy Adam Wiedemann - poeta, prozaik, tłumacz i krytyk literacki - powraca z nową książką prozatorską. "Jedzmy, zwracajmy", jak sam mówi, jest opowieścią o wymianie: emocji, darów, wspomnień. To także rodzaj intymnej kroniki środowiska literackiego, w której wspomnienie przenika się z ironią, a autobiografia z fikcją.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Historie łajdackie". Jacek Dehnel: to opowiadania o miastach i ludziach

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 12:36
Miasta rozsiane po mapie Europy, różne stulecia i odmienne biografie – a jednak wspólne napięcie, które pcha bohaterów ku temu, co zakazane, wyparte. W najnowszym tomie Jacek Dehnel buduje literacki atlas przekroczeń. - Te opowiadania powstawały przez kilka lat, ale nie jest to przypadkowa zbieranina. Są to rozmaite, prawdziwe i nieprawdziwe, historie o różnego rodzaju transgresjach - mówił w Dwójce autor.
rozwiń zwiń