30 lat bez Kieślowskiego. Reżyser, który wciąż stawia pytania

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2026 09:48
- Kieślowski sam dla siebie jest punktem odniesienia. Widzimy to choćby dzięki naszemu festiwalowi "Hommage à Kieślowski", jak różne głosy ze świata wciąż do niego wracają. Kieślowski w Azji, Kieślowski w Australii, Kieślowski w Ameryce, jego filmy nadal są dla wielu osób punktem wyjścia do rozpoczęcia przygody z kinem - mówiła na antenie Dwójki filmoznawczyni i dyrektorka artystyczna wydarzenia Diana Dąbrowska.
Krzysztof Kieślowski na fotografii z 1974 roku
Krzysztof Kieślowski na fotografii z 1974 rokuFoto: Maciej Musiał-AR/PAP

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"<<<

30 lat po śmierci Krzysztofa Kieślowskiego jego filmy wciąż inspirują kolejne pokolenia widzów i twórców. O ponadczasowości kina autora "Dekalogu" i "Trzech kolorów", a także o przygotowaniach do 15. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego "Hommage à Kieślowski", która odbędzie się w dniach 27–30 sierpnia w Sokołowsku, rozmawialiśmy z Dianą Dąbrowską - dyrektorką artystyczną wydarzenia.

Czytaj również:


Filmy Kieślowskiego wciąż działają

Diana Dąbrowska zaznaczyła, że filmy Kieślowskiego potrafią rozbudzić w kimś miłość do kina, a zarazem tę pasję wzmocnić. - Jego filmy mają w sobie coś niezwykłego: w zależności od momentu w życiu oglądamy je inaczej. Ja tak mam, ale rozmawiam też z wieloma osobami i słyszę podobne doświadczenia - zaznaczyła rozmówczyni Rocha Sicińskiego.

- Ma się wrażenie, że Kieślowski zrobił film właśnie dla nas. Na przykład "Przypadek" czy "Trzy kolory: Niebieski" w zależności od momentu życia potrafią bardzo plastycznie dostosować się do naszych emocji. Kiedy mówi się o metafizyce w jego kinie, a bywa, że interpretacje idą w stronę kiczu, co jest dla niego krzywdzące, to jednak rzeczywiście istnieje jakaś aura tych filmów - zaznaczyła.


W trosce o bohaterów

W pewnym momencie swojej kariery Kieślowski zrezygnował z dokumentu na rzecz fabuły. - Chodzi o odpowiedzialność wobec bohaterów filmów dokumentalnych. Zrozumiał, że jego obserwacja to jedno, ale późniejsze życie tych ludzi - to drugie. Filmy takie jak "Z punktu widzenia nocnego portiera" mogły wpływać na ich dalsze losy - powiedziała dyrektorka wydarzenia.

- Jednocześnie jego filmy, zarówno dokumenty, jak i fabuły, zaczynają się naprawdę w widzu. Kiedy kończy się seans "Amatora" albo gdy w "Gadających głowach" pojawia się stulatka, to widz zostaje z pytaniami, na które musi odpowiedzieć sam. I wtedy film zaczyna się po raz drugi - dodała gościni audycji.


Z miłości do opowiadania historii

Diana Dąbrowska powiedziała, że Kieślowski lubił opowiadać historie i brała się jego miłość do kina.

- Oczywiście z czasem pojawiło się zmęczenie. Po "Dekalogu", który składa się z 10 osobnych filmów, bardzo szybko przyszły kolejne projekty, współpraca międzynarodowa. Kiedy rozmawiam z jego współpracownikami czy przyjaciółmi widzę też innego Kieślowskiego: człowieka bardzo zwyczajnego. Kogoś, kto lubił gry komputerowe, interesował się nowinkami technologicznymi, kochał rower i motoryzację. Ktoś opowiadał mi kiedyś historię o tym, jak Kieślowski uwielbiał mielone sprzedawane na dworcu w Wałbrzychu. Takie drobne rzeczy pokazują go jako zwyczajnego człowieka - powiedziała rozmówczyni Rocha Sicińskiego.

Szukając światła

- To był człowiek z ogromnym poczuciem humoru i wielką etyką pracy. Potrafił na planie zapytać członków ekipy, czy w hotelu mają ręczniki i czy wszystko jest w porządku. Dbał o ludzi. Może w pewnym momencie zabrakło mu sił, by tak samo zadbać o siebie - dodała.

- Bardzo lubię zdanie z "Przypadku", w którym Kieślowski mówi, że każde pokolenie szuka jakiegoś światła. Myślę, że on sam takim światłem wciąż jest - zaznaczyła.


***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Roch Siciński

Gość: Diana Dąbrowska (filmoznawczyni, dyrektorka artystyczna Międzynarodowego Festiwalu Filmowego "Hommage à Kieślowski" w Sokołowsku)

Data emisji: 13.03.2026

Godz. emisji: 8.30

Czytaj także

Krzysztof Kieślowski - reżyser życia. Filmy, które musisz zobaczyć

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2025 06:30
84 lata temu, 27 czerwca 1941 roku, urodził się reżyser i scenarzysta filmowy, Krzysztof Kieślowski. W swojej twórczości przeszedł od mocnego zaangażowania w dokument, poprzez kino moralnego niepokoju aż do europejskiego kina psychologicznego.
rozwiń zwiń