Więcej jazzu i nowe muzyczne przestrzenie. Kosmonauci wracają z drugim albumem

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2026 10:37
Drugi album zespołu Kosmonauci to wydawnictwo szczególne. Płyta powstawała w ciągu ostatnich dwóch lat. Jak zaznaczają muzycy, jest tym samym naturalną kontynuacją drogi, którą rozpoczęli swoim debiutem. W rozmowie dla Dwójki Tymon Kosma i Miłosz Pieczonka opowiedzieli o procesie twórczym, relacjach w zespole i o tym, dlaczego – mimo licznych inspiracji – w ich muzyce wciąż tak wyraźnie słychać jazz.
Zespół Kosmonauci. Wkrótce ukaże się drugi album grupy.
Zespół Kosmonauci. Wkrótce ukaże się drugi album grupy. Foto: materiały praoswe off festival

Debiutancka płyta zespołu przyniosła Kosmonautom nie tylko nagrody, ale też intensywną obecność na scenie – w tym na tej międzynarodowej. Koncerty organizowane w europejskich miastach, pozwoliły muzykom sprawdzić się w różnych ujęciach. Jak podkreślał w Dwójce Miłosz Pieczonka, materiał na pierwszy album był dla nich szczególny i dojrzewał przez lata.

Posłuchaj rozmowy w "Poranku Dwójki" >>> 

– Myślę, że przez to, że te utwory bardzo długo leżały z nami, to ten debiut był nam bliski też prywatnie. Te utwory powstawały, jak byliśmy w szkole. Z drugiej strony już nas męczyło, że nadal ich nie wydaliśmy. Gdy ukazała się płyta chcieliśmy zacząć z "wysokiego C" – wyjaśnił.

Muzyka, która trafia do międzynarodowego słuchacza

– Nasza muzyka spotyka się za granicą z bardzo pozytywnym odbiorem. Takim, którego wręcz bym się na pierwszy rzut oka nie spodziewał. (…) Ludzie super reagują, pytają i zapraszają z powrotem. Nawet gdy gramy gdzieś pierwszy raz, przychodzi spora widownia. To jest dla nas jest pozytywnie szokujące – mówili muzycy w "Poranku Dwójki"

Druga płyta: powrót do jazzu?

Jak zaznaczali w rozmowie muzycy, ich nowy album jest "znacznie bardziej jazzowy niż debiut". Okazuje się jednak, że działanie nie było efektem strategii. – Ta płyta na pewno jest o wiele bardziej jazzowa. (…) Na przełomie tych dwóch lat ukazało się naprawdę dużo świetnych albumów, które miały na mnie wpływ. (…) Mimo że coraz bardziej oddalam się od jazzu i coraz mniej czuję się muzykiem jazzowym, a bardziej po prostu muzykiem, to kilka tych płyt jak magnes sprowadziło mnie z powrotem na tę drogę – zaznaczył Tymon Kosma.

– Każdy z nas przynosił szkice albo już prawie skończone utwory, które pisał sam. (…) Jakoś tak wyszło, że dużo tam było skomplikowanych tematów i fajnych solówek. Ta płyta jest jazzowa, ale to nie jest świadomy zabieg. Po prostu najwyraźniej mieliśmy taką potrzebę – dodał Miłosz Pieczonka. 

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Roch Siciński

Gość: Tymon Kosma, Miłosz Pieczonka (zespół Kosmonauci) 

Data emisji: 27.03.2026

Godz. emisji: 8.30

zch/pg

Czytaj także

Przestrzeń między dźwiękami. Michał Aftyka z albumem "Mellomrom"

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2026 10:24
Michał Aftyka – kontrabasista, kompozytor i lider zespołów – należy do grona młodych polskich jazzmanów, którzy z równą swobodą myślą o rytmie, jak i o narracji. W najnowszym projekcie Orkiestry Dnia Poprzedniego, zatytułowanym "Mellomrom", przygląda się temu, co w muzyce dzieje się "pomiędzy". Tytuł, zaczerpnięty z języka norweskiego, oznacza właśnie przestrzeń pomiędzy zdarzeniami – także tymi dźwiękowymi.
rozwiń zwiń