Tegoroczna Warszawska Jesień będzie dziesiątą edycją przygotowaną pod kierownictwem Jerzego Kornowicza. Jak podkreślał dyrektor festiwalu, kolejne edycje nie tylko obserwują zmiany zachodzące w muzyce, lecz także wybierają konkretny problem, przez który można spojrzeć na współczesną kulturę i rzeczywistość.
– Wszystkie Warszawskie Jesienie, niezależnie od tego, że starają się być obserwatorem rzeczywistości muzycznej, kulturowej i w ogóle rzeczywistości, próbują wyłonić pewien szczególny problem. Nie po to, żeby sugerować, że on dominuje, tylko żeby tę rzeczywistość oświetlić pod pewnym kątem – tłumaczył gość audycji "Wybieram Dwójkę".
Posłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę" >>>
Muzyka coraz częściej niesie znaczenia
W poprzednich latach festiwal podejmował m.in. tematy wspólnoty, nadziei czy przekraczania granic między różnymi muzycznymi światami. W tym roku punktem wyjścia stają się "Znaki". Zdaniem Jerzego Kornowicza w ciągu ostatnich lat wyraźnie zmienił się sposób funkcjonowania muzyki współczesnej. Coraz częściej spotyka się ona z obrazem, filmem, elektroniką i innymi mediami.
– Domena muzyki przesuwa się w stronę znaczeń. Niezależnie od tego, że w nas wszystkich jest tęsknota do czystości muzycznej, nawet być może do akustyczności, a nie elektroniki, to poprzez intermedia, multimedia, film, różne próbki dźwiękowe i wizualne muzyka nabiera tych samych cech, które mają sztuki wizualne czy film – mówił dyrektor Warszawskiej Jesieni.
"Semantyzacja" muzyki
– Jeśli miałbym znaleźć jakąś cechę dominującą, to zjawisko semantyzacji, nabierania znaczeń przez sztukę współczesną, jest chyba najważniejsze. To trochę integruje nas wszystkich wokół wspólnego przeżywania rzeczywistości – podkreślał Jerzy Kornowicz.
Nie oznacza to jednak zaniku muzyki skupionej przede wszystkim na dźwięku i jego strukturze. Wręcz przeciwnie. – Im bardziej idziemy w stronę znaczeń, tym bardziej druga flanka chce trzymać się pewnej czystości – zauważył gość Dwójki.
Między ucieczką a uczestnictwem
Podkreślona przez Jerzego Kornowicza dwoistość prowadzi do jednego z podstawowych pytań tegorocznej Warszawskiej Jesieni: czy sztuka powinna komentować świat, czy przeciwnie – może być przestrzenią pozwalającą na chwilę od niego uciec?
– Jest pewien konflikt między potrzebą ucieczki a potrzebą partycypacji. Zważywszy na to, że mówimy o muzyce współczesnej, o refleksji o współczesności, wydaje mi się, że obowiązkiem sztuki współczesnej jest uciekać wtedy, kiedy jest to absolutnie niezbędne – mówił.
Nie musi to jednak oznaczać obojętności wobec rzeczywistości. – Ta ucieczka może wyznaczać horyzont pewnych przeżyć duchowych, nowych pomysłów na coś bardzo istotnego, co może być zakrzyczane przez publicystykę i cały świat rzeczywistości – tłumaczył kompozytor.
"Trzeba mieć gdzie się schronić"
Obie perspektywy mają znaleźć swoje miejsce w programie 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej "Warszawska Jesień". Obok dzieł wykorzystujących znaki i znaczenia pojawi się muzyka akustyczna, abstrakcyjna i skupiona na samej strukturze dźwięku.
– Jako muzyka współczesna musimy myśleć o rzeczywistości, ale jako ludzie kultury i jako muzycy musimy rozumieć, że rzeczywistość czasami jest nieznośna i trzeba mieć gdzie się schronić. Oba kierunki będą obecne na tegorocznej Warszawskiej Jesieni – podsumował Jerzy Kornowicz.
Wydarzenie trwać będzie od 18 do 26 września br.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Monika Zając
Gość: Jerzy Kornowicz (dyrektor wydarzenia)
Data emisji: 14.09.2026
Godz. emisji: 16.30
oprac. zuzannachowabiec