Wiesław Myśliwski urodził się 25 marca 1932 roku w Dwikozach. To właśnie mała miejscowość pod Sandomierzem wpłynęła na jego twórczość – z niej czerpał i do niej wracał w literaturze przez całe swoje życie.
- Teraz ta wieś jest murowana i piętrowa. Ale idąc przez nią, widzę wieś mojego dzieciństwa. Te przygarbione chałupy strzechami kryte. Te ławeczki przed domami, tych ludzi tam siedzących, to drzewo. I to nawet nie jest to, że ta ławka, ta chałupa, to drzewo jest wyryte w mojej duszy. To jest bardziej, że według tej ławki, tej chałupy i tego drzewa ukształtowana została zdolność mojego wyobrażania sobie. Uformowane zostało widzenie nieba, słońca, deszczu. Całego świata dookoła tego - mówił w 2007 roku w wywiadzie dla Polskiego Radia.
Debiut Wiesława Myśliwskiego
Studiował filologię polską na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a po studiach związał się z działalnością wydawniczą i literacką. Pracował w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej, był także redaktorem naczelnym pism "Regiony" i "Sycyna", współtworząc ich literacki profil.
Jako prozaik zadebiutował w 1967 roku powieścią "Nagi sad". W kolejnych latach ukazywały się następne książki, które na trwałe weszły do kanonu polskiej literatury: "Pałac", "Kamień na kamieniu", "Widnokrąg", "Traktat o łuskaniu fasoli", "Ostatnie rozdanie" oraz "Ucho igielne". Za powieści "Widnokrąg" i "Traktat o łuskaniu fasoli" został uhonorowany Nagrodą Literacką "Nike".
Czytaj też:
Wiesław Myśliwski jako ceniony dramaturg
Myśliwski pisał jednak nie tylko powieści. Był także autorem znakomitych i cenionych dramatów, wśród nich m.in. "Złodziej", "Klucznik", "Drzewo" oraz "Requiem dla gospodyni".
- Jako autor sztuk teatralnych w pewnym momencie odniósł spektakularny sukces. Dramat "Klucznik" często wystawiano, szybko został przeniesiony na ekran przez Wojciecha Marczewskiego w znakomitej obsadzie z Tadeuszem Łomnickim, Wirgiliuszem Gryniem. Gdyby o Myśliwskiego zapytać w latach 90. ubiegłego wieku, to pewnie padłaby odpowiedź, że to pisarz, powieściopisarz i dramaturg. Ale potem były "Widnokrąg", "Traktat o łuskaniu fasoli", "Ostatnie rozdanie", "Ucho igielne". Te wielkie powieści przysłoniły jego dramaty - mówił w Dwójce Wojciech Bonowicz.
Myśliwski doktorem honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego
Twórczość literacka Wiesława Myśliwskiego doceniona została również przez Uniwersytet Jagielloński. Najstarsza uczelnia w Polsce w 2022 roku przyznała pisarzowi tytuł doktora honoris causa, m.in. za całokształt twórczości literackiej przełomu XX i XXI wieku, ujmującej uniwersalne aspekty kondycji człowieka naszej epoki, tworzenie wiarygodnego obrazu losów Polaków od odzyskania niepodległości w 1918 roku do początków XXI wieku, a także za łączenie odmian tradycyjnej polszczyzny z potoczystością żywej mowy naszej epoki.
- W trudzie bycia wolnym widzę sens uprawiania literatury, mimo kosztów, jakie za to płacę. Patrząc na swoje życie z perspektywy dziewięćdziesięciu lat, sądzę, że to literatura nauczyła mnie wolności - mówił Wiesław Myśliwski podczas uroczystości.
Wieś, pamięć i uniwersalne losy w prozie Myśliwskiego
W swojej twórczości Wiesław Myśliwski wielokrotnie powracał do świata polskiej wsi i pamięci o dawnym doświadczeniu, budując z niego opowieści o czasie, pamięci i ludzkim losie. - To jest literatura, która uczy empatii względem drugiego człowieka. Opowiedzenie siebie i świata daje nam szansę poznania własnej tożsamości i stawienia oporu losowi, który jest, jaki jest - przysparza udręk, kłopotów, porażek - mówiła prof. Anna Łebkowska z Wydziału Polonistyki UJ podczas laudacji.
Fragmenty powieści Wiesława Myśliwskiego "Ucho igielne" czytał w Dwójce Mariusz Benoit. Posłuchaj >>>
Sam pisarz podkreślał, że jego literatura rodzi się z żywej mowy, a nie ze słowa pisanego, a kształt jego powieści w dużej mierze ukształtowała fascynacja bogactwem i różnorodnością języków. - Kiedyś doszedłem do wniosku, że każdy człowiek ma swój własny język. W "Uchu igielnym" jest tak dużo bohaterów, bo ich języki są dla mnie fascynujące - mówił.
***
am