"Poszło w pięty". Wystawa Przemysława Piniaka w MSN

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2026 17:44
Solowa wystawa Piniaka Przemysława, zmarłego przedwcześnie artysty intermedialnego, to pierwsza instytucjonalna próba szerszego spojrzenia na jego twórczość. Twórcy wystawy podążają za wytwarzaną przez niego mitologią i charakterystyczną estetyką nadmiaru.
Poszło w pięty - plakat wydarzenia
"Poszło w pięty" - plakat wydarzeniaFoto: materiały promocyjne

Prezentowane na niej szkice, obiekty, malarstwo na płótnie i frontach meblowych nie mają na celu tworzenia domkniętej retrospektywy. Za tytuł ekspozycji posłużyła używana często przez artystę fraza "poszło w pięty", która określa zarówno sam sposób funkcjonowania Piniaka wobec świata sztuki, jak i uwewnętrznione w tej twórczości poczucie wstydu i przeświadczenie o nieuchronności negatywnej oceny. O wystawie goszczącej w gmachu MSN rozmawialiśmy z jedną z kuratorek – Gabrielą Skrzypczak.

Czy współczesny niemiecki czytelnik ma jakiekolwiek pojęcie o twórczości Prusa? Czy mógłby w niej znaleźć coś dla siebie? Dlaczego po stu latach od pierwszego niemieckiego tłumaczenia "Lalki" ukazuje się kolejne, wyjaśniała wydawczyni i tłumaczka literatury polskiej Lisa Palmes. 

Ponadto w audycji:

  • Znaczenie literatury dla broniącej się Ukrainy,
  • Łukasz Kałębasiak o jednym z paneli Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach   
  • cykl "Wolne słowo - Wolna Europa".

***

Na audycję "Wybieram Dwójkę" w piątek (24.04) zapraszał Jakub Kukla.

Czytaj także

Sztuka współczesna dla dzieci? "To naturalny język najmłodszych"

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2026 14:50
Sztuka współczesna nie musi być hermetyczna ani trudna. Może stać się dla dzieci przestrzenią zabawy, eksperymentu i zadawania pytań. Udowadniają to książki "Mój świat, moja sztuka" Katarzyny Kołodziej-Podsiadło i Marty Ignerskiej oraz "Po co nam sztuka?” Katarzyny Witt i Oli Niepsuj. 
rozwiń zwiń