Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
Muzyka Aleksandra Dębicza od lat wymyka się prostym klasyfikacjom. Pianista, kompozytor i improwizator porusza się na styku muzyki klasycznej, filmowej i autorskiej narracji, tworząc własny muzyczny język. To właśnie w tej przestrzeni – pomiędzy fortepianową miniaturą, filmową opowieścią i swobodą improwizacji – powstał jego najnowszy album "12 Dreams for Piano".
"12 Dreams for Piano", czyli Dębicz romantyczny
Ósma płyta w dorobku artysty, a zarazem trzeci w pełni solowy projekt, przynosi dwanaście nowych kompozycji. Tym razem Dębicz zaprasza słuchaczy do świata szczególnie intymnego i niejednoznacznego – pełnego niedopowiedzeń, subtelnych emocji i marzeń zapisanych w dźwiękach. "12 Dreams for Piano" jawi się jako najbardziej tajemnicza i romantyczna odsłona jego twórczości.
- Nawet jeśli dziś komponuję na inne instrumenty i większe zespoły, fortepian pozostaje dla mnie podstawowym narzędziem. Wiele moich utworów rodzi się z improwizacji i jest ze mną bardzo organicznie związanych. "12 Dreams for Piano" powstało spontanicznie, na gorąco. Taki album mógł narodzić się tylko na fortepianie solo - podkreślił Aleksander Dębicz.
Czytaj też:
Autorski język dźwięków Aleksandra Dębicza
Aleksander Dębicz od lat określa swoją twórczość mianem cinematic classical. Termin ten stworzył sam, próbując opisać muzykę wymykającą się tradycyjnym podziałom gatunkowym i czerpiącą zarówno z klasyki, jak i filmowej narracji czy improwizacji. Jak zaznaczył, jest to również próba znalezienia miejsca dla własnej twórczości w świecie, który wciąż lubi porządkować artystów według określonych kategorii.
- Trzeba jakoś opowiedzieć to, co się robi, a muzyka, którą uprawiam, ma cechy muzyki klasycznej. Nawet na tej płycie są utwory, które bardzo nawiązują do tradycji muzyki fortepianowej, chociaż nie było to świadome i celowe, tylko po prostu tak wyszło. Ma ona jednak również cechy muzyki filmowej. Mnie bardzo ekscytuje taki rodzaj potoczystości wynikającej w muzyce filmowej akurat z montażu, ale ma to wpływ w ogóle na samą muzykę i na narodzenie się pewnego rodzaju stylu. Dlatego określenie cinematic classical podoba mi się – zarówno jako hasło, jak i jako opis tego, co robię - mówił Aleksander Dębicz.
Aleksander Dębicz i muzyka jak sen
"12 Dreams for Piano" to album, który ma charakter wyjątkowo osobisty. Artysta podkreśla, że tym razem skupił się przede wszystkim na własnym języku muzycznym. Nieprzypadkowy jest także tytuł albumu – składające się na niego kompozycje określa mianem "snów", sugerując, że należy je traktować bardziej jako ulotne obrazy i emocje niż zamknięte muzyczne opowieści.
- Spodobało mi się, że sen jest tutaj w pewnym sensie także formą. Te dwanaście snów jest trochę jak dwanaście preludiów. Kompozycje działają jako osobne utwory, ale właściwie tworzą jeden cykl. Szczerze mówiąc, po prostu spodobało mi się też, jak to brzmi. No i "12 Dreams for Piano" brzmi lepiej niż "11 Dreams for Piano", więc to był główny powód, dla którego jest ich właśnie dwanaście - mówił Aleksander Dębicz.
Album "12 Dreams for Piano" Aleksandra Dębicza ukaże się już 11 września nakładem Warner Classics.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Katarzyna Sanocka
Gość: Aleksander Dębicz (pianista i kompozytor, improwizator i wykonawca muzyki klasycznej)
Data emisji: 22.06.2026
Godz. emisji: 8.30
am