Festiwal Rzeki Literatury wyrasta z doświadczeń organizowanego od lat na Dolnym Śląsku Festiwalu Góry Literatury. Jak mówił w Dwójce Irek Grin, pomysł, by podobne wydarzenie stworzyć w województwie lubuskim, pojawił się już kilka lat temu.
– Od powstania fundacji mamy taką potrzebę spoglądania dalej na zachód. Z województwa lubuskiego przypłynęły pierwsze sygnały, że region oczekuje na podobne wydarzenie i że może nazwać by je Rzeki Literatury – opowiadał.
Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>
Od gór aż po rzeki...
Z propozycją zwrócił się do fundacji pisarz i lubuski winiarz Krzysztof Fedorowicz. Na realizację pomysłu trzeba było jednak poczekać. Organizatorzy chcieli upewnić się, że wypracowana wcześniej formuła festiwalu rzeczywiście sprawdza się poza dużymi ośrodkami.
– Musieliśmy mieć pewność, że model, jaki proponujemy w postaci Festiwalu Góry Literatury, rzeczywiście jest potrzebny i – mówiąc naszym językiem, trochę nieskromnie, ale prawdziwie – rzeczywiście zmienia rzeczywistość – podkreślił Irek Grin.
Festiwal Rzeki Literatury ma być mocno związany z miejscem. Spotkania nie ograniczą się tam do sal i scen. Jak przekonują organizatorzy, literatura ma wyjść w przestrzeń regionu, do parków, nad wodę i do mniejszych miejscowości skupionych wokół Odry.
Klenica, czyli miejsce dzieciństwa Olgi Tokarczuk
Jednym z ważnych punktów na festiwalowej mapie będą Bojadła i położona niedaleko Klenica. To właśnie tam pierwsze dziesięć lat życia spędziła Olga Tokarczuk. Organizatorzy nie zamierzają jednak budować wokół biografii noblistki turystycznego mitu. Irek Grin wyraźnie zaznaczył, że powrót do miejsca jej dzieciństwa ma zupełnie inny charakter.
– Tego spaceru czy obecności, które zaplanowaliśmy w Klenicy, proszę nie traktować jako pielgrzymki do miejsc, w których narodziła się nasza wielka noblistka i gdzie będziemy przyglądać się śladom, które zostawiła w piasku, bo nie o to nam chodzi – mówił. Jak wyjaśnił, ważniejszy ma być krajobraz. Ten sam, który przez pierwszą dekadę życia otaczał przyszłą pisarkę.
Klenica znajduje się blisko Odry i właśnie w stronę rzeki wyruszą uczestnicy festiwalu. – Spośród wszystkich miejsc, w których jesteśmy, mamy najbliżej do Odry i właśnie tam powędrujemy, przyglądając się jej zupełnie niesamowitemu starorzeczu. Szczególnie o tej porze roku – zapowiadał gość Dwójki.
Literatura poza salą
Wyjście w krajobraz dobrze oddaje ideę wydarzenia. Festiwal ma łączyć spotkanie z książką z poznawaniem miejsca, jego przyrody, historii i lokalnej tożsamości. W Bojadłach wydarzenia przeniosą się m.in. do dawnego parku przypałacowego, a część warsztatowa będzie realizowana w ramach Latającego Uniwersytetu Ludowego.
Sama Olga Tokarczuk będzie obecna na festiwalu nie tylko poprzez swoją biografię. Jednym z najmocniejszych punktów programu mają być fragmenty jej najnowszej powieści "Świata jest za dużo", czytane przez samą autorkę.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Jan Kanty Zienko
Gość: Irek Grin (pisarz, prezes zarządu Fundacji Olgi Tokarczuk)
Data emisji: 17.08.2026
Godzina emisji: 8.30
Oprac. zuzannachowaniec